Marcin Wolski

Marcin Wolski
Jednak nie populistyczny prezydent Wenezueli, który właśnie obwieścił nacjonalizację naftowych zasobów, co przełożyło się natychmiast na wzrost ceny benzyny (i tak czterokrotnie tańszej niż u nas), ściągnął mnie tym razem do Ameryki Południowej, ale bohaterowie dziecięcych lektur – Edward Mallone i profesor Challenger – wymyśleni przez Arthura Conan Doyle’a oraz  John Bober – Biały Jaguar – bohater trylogii Arkadego Fiedlera. Boże, jak ja zawsze chciałem podróżować jak oni! Po wielu latach mam szansę. Już drugiego dnia pobytu sześcioosobową Cesną ruszam z Cuidad Bolivar (dawnej Angostury) na południowy wschód, w kierunku „zaginionych światów”. Przelatuję nad ogromną Orinoko, przecinam wielki zbiornik na złotodajnej Caroni. Wnet krajobraz suchego stepu, pełnego czerwonawych,...
Marcin Wolski
– Mam 98 procent inwalidztwa – wycharczał Wilk i zaniósł się suchotniczym kaszlem. – Rzuciłam się do ucieczki i w ostatniej chwili uratował mnie przejeżdżający tamtędy pan Alojzy, który pociągnął mnie do swojego malucha. – Zaraz, zaraz, ja nigdy nie miałem malucha... – zaoponował Myśliwiec, byczek o sumiastym wąsie i czerstwej twarzy człowieka zżytego z przyrodą. – No to może był garbus, w którym następnie żyliśmy długo i szczęśliwie. – Długo tak, ale czy szczęśliwie? – Alojzy miał wątpliwości. Prowadzący nie dał mu jednak skończyć i poprosił o zabranie głosu Ewelinę Babcię, kobietę w wieku przejrzałym, ze śladami minionej urody, a głównie na ubraniu. – Pamięta pani, jak to było? – Jak wczoraj – odparła Ewelina. – No to proszę opowiedzieć. – Kiedy akurat to, co...
Marcin Wolski
„Klub wielbłądów” Baldacciego posiada sprawną, poprawną politycznie intrygę – grupa ekscentryków, wyznawców spiskowej teorii dziejów, staje się przypadkowym świadkiem morderstwa upozorowanego na samobójstwo, podejmuje więc (przy współpracy jednego sprawiedliwego z Tajnych Służb) śledztwo, które odkryje spisek złych ludzi z administracji, zamierzających – za pomocą prowokacji wykorzystującej islamskich terrorystów – skłonić USA do nuklearnego ataku na Syrię. Nawiasem mówiąc, kasztany z tego ognia mają wyciągnąć północni Koreańczycy. Wniosek: terroryści są paskudni, ale amerykańscy militaryści i podżegacze wojenni jeszcze gorsi, ale to wiem jeszcze z czasów „Żołnierza Wolności” i „Tu Jedynki”. Na osłodę oryginalna postać Dżamili – terrorystki zatrudnionej jako gosposia w amerykańskiej...
Marcin Wolski
Ozwały się powszechne okrzyki „hańba, hańba!”. Co zapalczywsi ze szlachciców jęli szabel u boku szukać, zapominając, że zgodnie z regulaminem musieli ostawić je w szatni wraz z rożkami z prochem, samopałami, a także aparatami cyfrowymi. Sędzia począł szukać młotka, iżby tumult uciszyć, ale że ostatni młot ukradł rzemieślnik reperujący ławę oskarżonych, toteż tylko w dłonie klasnął, czym indukował gromkie brawa klakierów z galerii umieszczonych tam przez Ministerstwo Prawdy, Propagandy i Turystyki. – Legenda powiada – kontynuował – że obecna tu „Królewna Śnieżka”, córka Edwarda Jeżogłowego, wskutek spisku jego drugiej żony Adalberty została najpierw wygnana z elity władzy, następnie podtruta... – Tylko nie podtruta – zawołał oskarżyciel posiłkowy. – Z badań rzeczoznawców wiadomo, że...
Marcin Wolski
– Wysoki sądzie – zagaił prokurator, młody, o chłopięcych lekko pokraśniałych policzkach i wiecznie, od ciągłego trzymania w kieszeniach, spoconych rękach – wiele rzeczy już świat widział, ale rzadko zdarza się przykład równie ewidentnej współpracy agenturalnej, jak w przypadku TW „Kopciuszka”. Kobieta zaszlochała, wzbudzając reakcje współczucia w loży dziejopisów i annalistów. – Sąd apeluje o powstrzymanie się od zbędnych komentarzy – zawołał sędzia, waląc młotkiem w safian pokrywający stół. – Niech oskarżenie kontynuuje wywód. – Oto od lat wmawia się nam, że możliwe było, iż obecna tu Maria S., zwana również przez część prasy Sierotą Marysią, w sposób legalny doszła do obecnie zajmowanej pozycji. – Wygrałam casting na księżniczkę – wyrwało się obwinionej. – Z takimi...

Pages