John O‘Sullivan

Dopiero później, kiedy jego administracja okazała się być największym wrakiem od czasów Titanica, można było w pełni ocenić, jak bardzo było to śmieszne. [...] Większość bezkrytycznego zachwytu, z którym spotyka się dziś Obama, też okaże się absurdalna [...] Jego zwycięstwo było z pewnością historyczne, ale nie tak znowu wielkie. Zdobył 53 procent, a McCain 46 [...] to sporo więcej niż 41 procent Dole’a w 1992 roku (w Senacie i Kongresie Demokraci osiągnęli stan posiadania, jakim dysponowali wówczas, ale i nic więcej). A wszystko to nastąpiło po serii republikańskich niepowodzeń, w środku finansowego kryzysu, w obliczu bezprecedensowej stronniczości mediów, przy ogólnym społecznym niezadowoleniu, w starciu z wyjątkowo atrakcyjnym Demokratą i przy chaotycznej kampanii kandydata...