Grzegorz Wierzchołowski

Grzegorz Wierzchołowski
„Warunki, w jakich prowadzone jest śledztwo po katastrofie 10 kwietnia 2010 r. polskiego Tu-154, nie odpowiadają zachodnim standardom” - powiedział znany francuski ekspert ds. katastrof samolotowych Gerard Feldzer. Szef Muzeum Lotnictwa w Le Bourget koło Paryża w rozmowie z radiem RMF FM zaznaczył, że fakt, iż miejsce katastrofy nie zostało odpowiednio zabezpieczone, może przekreślić szanse na odkrycie przyczyn tragedii. Równie zaniepokojony doniesieniami o działaniach Rosjan w Smoleńsku był amerykański kongresman Peter King. Swój wniosek o powołanie międzynarodowej komisji śledczej ds. katastrofy smoleńskiej King uzasadniał m.in. następującymi słowami: „Polskim ekspertom do spraw bezpieczeństwa i przedstawicielom urzędu lotnictwa odmówiono dostępu do miejsca katastrofy. Polskim...
Leszek Misiak
Dalej twierdzę, że przepisy konwencji chicagowskiej nie powinny mieć zastosowania do katastrofy smoleńskiej. Myślę, że nie ulega wątpliwości, jaki miał status samolot prezydencki. Był to samolot należący do 36. Pułku Lotnictwa, obsługiwany przez czynnych oficerów RP. Miał status statku państwowego. Zatem nie widzę żadnych podstaw do zastosowania konwencji chicagowskiej, którą stosuje tylko odnośnie samolotów cywilnych. Odpowiadając na drugie pytanie, zawsze jest możliwość wynegocjowania lepszych warunków śledztwa, zwłaszcza iż był to statek państwowy, na pokładzie którego była „elita państwowa” i który korzystał z przywilejów wynikających z eksterytorialności. Czy według konwencji chicagowskiej po katastrofie Rosjanie powinni jedynie zabezpieczyć teren i poczekać na polskich...
Grzegorz Wierzchołowski
Dalej twierdzę, że przepisy konwencji chicagowskiej nie powinny mieć zastosowania do katastrofy smoleńskiej. Myślę, że nie ulega wątpliwości, jaki miał status samolot prezydencki. Był to samolot należący do 36. Pułku Lotnictwa, obsługiwany przez czynnych oficerów RP. Miał status statku państwowego. Zatem nie widzę żadnych podstaw do zastosowania konwencji chicagowskiej, którą stosuje tylko odnośnie samolotów cywilnych. Odpowiadając na drugie pytanie, zawsze jest możliwość wynegocjowania lepszych warunków śledztwa, zwłaszcza iż był to statek państwowy, na pokładzie którego była „elita państwowa” i który korzystał z przywilejów wynikających z eksterytorialności. Czy według konwencji chicagowskiej po katastrofie Rosjanie powinni jedynie zabezpieczyć teren i poczekać na polskich...
Leszek Misiak
Wskazaliśmy, że MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) to komisja złożona z przedstawicieli byłych członków Wspólnoty Niepodległych Państw, czyli de facto rosyjska. MAK odpowiada za wydawanie certyfikatów dla lotnisk (także Smoleńsk-Siewiernyj) i samolotów, co ma kluczowe znaczenie, biorąc pod uwagę, że rządowy Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku, był wcześniej remontowany w Samarze, w Rosji. Ujawniliśmy też, że  szefowa MAK, gen. Tatiana Anodina, karierę zrobiła dzięki poparciu Jewgienija Primakowa, byłego wiceszefa KGB. Ze śledztw nic nie wynika Tymczasem z oficjalnych śledztw na razie niewiele wynika, mimo że prowadzone są aż cztery postępowania - żaden z istotnych wniosków o pomoc prawną wystosowanych przez nich do Rosjan nie został zrealizowany. Nie dostaliśmy ani...
Grzegorz Wierzchołowski
Wskazaliśmy, że MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) to komisja złożona z przedstawicieli byłych członków Wspólnoty Niepodległych Państw, czyli de facto rosyjska. MAK odpowiada za wydawanie certyfikatów dla lotnisk (także Smoleńsk-Siewiernyj) i samolotów, co ma kluczowe znaczenie, biorąc pod uwagę, że rządowy Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku, był wcześniej remontowany w Samarze, w Rosji. Ujawniliśmy też, że  szefowa MAK, gen. Tatiana Anodina, karierę zrobiła dzięki poparciu Jewgienija Primakowa, byłego wiceszefa KGB. Ze śledztw nic nie wynika Tymczasem z oficjalnych śledztw na razie niewiele wynika, mimo że prowadzone są aż cztery postępowania - żaden z istotnych wniosków o pomoc prawną wystosowanych przez nich do Rosjan nie został zrealizowany. Nie dostaliśmy ani...

Pages