Christopher Griffin

Chiny długie lata szermowały argumentem, że Tajwanem rządzą prowokatorzy. Przez całą kadencję zwolennika niepodległości wyspy, prezydenta Chen Shui-biana, Pekin dowodził, że „separatyści” w Tajpej siłą przejęli kontrolę nad rodakami, którzy tak naprawdę chcą zjednoczenia z chińską ojczyzną. – Odsuńcie od władzy separatystów – głosiła chińska propaganda – a Tajwan powróci do macierzy; pozwólcie im rządzić, a Chiny będą pewnego dnia zmuszone zaatakować. Wybór na prezydenta bardziej ugodowego Ma Ying-jeou złagodził nieco wojowniczą retorykę Chińczyków – ale pamiętajmy, że na Tajwanie panuje demokracja i „separatyści” mogą za jakiś czas odzyskać władzę. Co więcej, w tajwańskim społeczeństwie nastroje separatystyczne są coraz silniejsze, a pełnej unii z ChRL domaga się jedynie niewielka...
Chiny długie lata szermowały argumentem, że Tajwanem rządzą prowokatorzy. Przez całą kadencję zwolennika niepodległości wyspy, prezydenta Chen Shui-biana, Pekin dowodził, że „separatyści” w Tajpej siłą przejęli kontrolę nad rodakami, którzy tak naprawdę chcą zjednoczenia z chińską ojczyzną. – Odsuńcie od władzy separatystów – głosiła chińska propaganda – a Tajwan powróci do macierzy; pozwólcie im rządzić, a Chiny będą pewnego dnia zmuszone zaatakować. Wybór na prezydenta bardziej ugodowego Ma Ying-jeou złagodził nieco wojowniczą retorykę Chińczyków – ale pamiętajmy, że na Tajwanie panuje demokracja i „separatyści” mogą za jakiś czas odzyskać władzę. Co więcej, w tajwańskim społeczeństwie nastroje separatystyczne są coraz silniejsze, a pełnej unii z ChRL domaga się jedynie niewielka...