Numer 3 (109)/2015

Tomasz Sakiewicz
Czemu tyle razy przegraliśmy? Bo zabrakło wiary, a szczególnie impulsu, iskry, czegoś, co wygoniłoby wątpiących z domu i zmusiło do głosowania. Takiego impulsu trzeba nam teraz. Pamiętam, jak tydzień przed drugą turą wyborów przyszedł do mnie znajomy mocno zaangażowany w kampanię prezydencką Lecha Kaczyńskiego. Powiedział mi, że chyba już nie ma o co walczyć. Sondaże dawały Donaldowi Tuskowi nawet 30 proc. przewagi. Nakrzyczałem na niego, że jest człowiekiem małej wiary, a Kaczyński wygra wybory. Nie do końca mi uwierzył, ale poszedł robić swoje. Sam nie byłem pewny, czy przy takiej przewadze medialnej i w sondażach były jakieś szanse. W głębi duszy jednak wierzyłem, że Polacy chcą po prostu przełomu. I chcieli. Zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego było...
Marcin Wolski
Król jest nagi, ale nie ma dość mocy bądź sposobu, by zedrzeć wirtualne szatki, które go zdobią. Choć kiedy wreszcie pewnego dnia ktoś przerwie zasilanie, a kostium zniknie, będzie okropny wstyd. Przekleństwo: „obyś żył w ciekawych czasach” w zdecydowanie większym stopniu dotyczy władców niż poddanych. Ci na samym dole w niewielkim stopniu odczuwają zmiany koniunktury, a w jeszcze mniejszym mają na nie wpływ. Ale przywódcy! Iluż potencjalnie marnych królów nie zrobiło swemu krajowi niczego złego, bo po prostu nie miało do tego okazji. Zamiana miejsc Zygmunta Augusta ze Stanisławem Augustem nie spowodowałaby katastrofy w złotym wieku. Staś mógłby nawet okazać się lepszym władcą od ostatniego Jagiellona. A ten przy wszystkich wadach potrafiłby w...
Stefan Czerniecki
Kolumbijski rząd we współpracy z rewolucyjnymi siłami FARC podejmie wysiłki wspólnego rozminowywania kraju – donoszą kolumbijskie media. To kolejny owoc toczonych w kubańskiej Hawanie pokojowych rozmów między zwaśnionymi stronami. Owoc tym bardziej cenny, że według ostrożnych szacunków śmiercionośne pułapki nadal zakopane są w około 700 miastach i miasteczkach. W sumie w całym kraju może być ich nawet kilkaset tysięcy. „Mieszkańcy jeszcze nie zdążyli wyjść z szoku po niedawnym trzęsieniu ziemi [na początku marca wschodnie tereny Kolumbii nawiedził wstrząs o sile 6,6 w skali Richtera – przyp. tłum.], gdy prezydent Juan Manuel Santos ogłosił najnowsze ustalenia hawańskich porozumień z Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi FARC: na ich podstawie...
Hanna Shen
W 2013 r. chińskie władze przygotowały raport na temat zanieczyszczenia środowiska w Państwie Środka. Wyniki sześcioletnich badań tak przeraziły komunistyczne władze, że zaraz po publikacji raportu został on utajniony przez Ministerstwo Środowiska pod rygorem tajemnicy państwowej. Obawiano się, że ujawnienie prawdy może doprowadzić do zbiorowej paniki i masowych demonstracji. Z nieoficjalnych informacji przekazywanych przez naukowców wynika, że w chińskich miastach 90 proc. wód podziemnych jest skażonych, z tego 60 proc. poważnie. Tylko w 2010 r. chiński smog zabił 1,2 mln ludzi. Na zakończonej w połowie marca br. dorocznej sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL), czyli parlamentu, premier Li Keqiang zapewniał, że władze „...
Możemy mówić o sankcjach i omawiać mechanizmy powstrzymywania istniejącego agresywnego reżimu, ale jutrzejszy dzień Rosji i naszych relacji leży poza granicami Putina, poza obszarem jego geopolitycznych ambicji i wypaczonego pojmowania porządku światowego. Dlatego że przyszłością Rosji nie jest Putin. Przyszłością Rosji jesteśmy my. Rad jestem znów być w Londynie. Dziękuję za wielki honor, jakim jest możliwość wystąpienia w Chatham House w ramach dorocznego rosyjskiego wykładu. Stosunki Wielkiej Brytanii i Rosji mają długą historię, która zaczęła się jeszcze w czasach Rusi Kijowskiej. Aktywna współpraca handlowa między naszymi krajami ma już niemal pięć stuleci. Zaczęła się w 1553 r., kiedy kapitan Richard Chancellor przybył na północ Rosji i odbył...
Olga Doleśniak-Harczuk
Był już casanovą, Świętym Mikołajem, astronautą, alpinistą, tureckim emigrantem i przedstawicielem Małopolski. A w maju uświetni brukselską paradę równości w roli małego geja – nie mylić z homoseksualistą, gej to specyficzny stan emocji i umysłu, lubi głośno i pstrokato, a najchętniej na ulicy. Manneken pis, czyli siusiający chłopiec, najsłynniejszy symbol Brukseli, otrzyma na okazję tęczowego przemarszu kostium spod igły francuskiego kreatora mody Jeana Paula Gaultiera. Elton John powinien odetchnąć. Po nieprzyjemnościach z antygejowskimi wypowiedziami duetu Dolce–Gabbana (albo, jak woli premier Ewa Kopacz, „Kabana”) stawał na głowie, by przywołać niepokornych artystów do porządku. Udało się. I jak tu nie wierzyć w istnienie...
Stefan Czerniecki
Miasto artystów, aktorów, malarzy. Miasto życiowych wykolejeńców, prostytutek, gangsterów. Miasto z duszą. Kolorowe, stare, zaniedbane, jakby wciąż zaspane. Jakby wciąż spóźnione. Wciąż zaskoczone życiem. Jest ich przynajmniej siedem. Przepraszam. Właśnie wyszła z kuchni kolejna. Zatem osiem. Obserwują bacznie każdy nasz ruch. Widać, że bardzo je to bawi. Co chwila jedna drugą poszturchuje. Większość jest tak rozbawiona naszą nieporadnością, że z trudem tłumi śmiech. Część zupełnie się nie przejmuje, zasłaniając jedynie roześmiane usta dłońmi. Mam wrażenie, że z chwilą wejścia, wywołaliśmy niemałe poruszenie. W momencie pojawienia się dwójki białych gringos jakby przestała smakować zupa. Przestała być ważna transmisja z meczu europejskiej Ligi Mistrzów....
Hanna Shen
13 marca 2011 r., dwa dni po trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziły północno-wschodnią Japonię, i kiedy już było wiadomo, że doszło do emisji substancji promieniotwórczych z elektrowni jądrowej Fukushima, dzwoniliśmy do naszej rodziny w Japonii i staraliśmy się ją przekonać, aby opuściła kraj na jakiś czas i przyjechała na Tajwan. Od każdej rozmawiającej z nami osoby bez względu na jej wiek słyszeliśmy jedną odpowiedź: „Nie mogę opuścić mojego kraju w takim momencie”. Podobne doświadczenie opisuje Marie Mutsuki Mockett, amerykańska pisarka, która spędziła wiele lat w Kraju Kwitnącej Wiśni, skąd pochodzi jej mama. W książce pt. „Gdzie zatrzymali się zmarli, a Japończycy mówią do zobaczenia” Mockett opisuje, jak błagała...
Antoni Rybczyński
„Rozpoczynając agresję przeciwko Ukrainie w marcu 2014 r., Putin własnymi rękami naruszył stabilność zbudowanego nimi reżimu. Dzisiaj z powodu działań wojennych na Ukrainie nikt nie może być pewny jutra, nawet Putin”. Jurij Felsztinski, 21 marca 2015 r. 27 lutego pod murami Kremla rozpoczął się nowy rozdział w historii putinowskiej Rosji. Ostatni rozdział. Zabójstwo Borysa Niemcowa było powodem późniejszej długiej nieobecności Władimira Putina, który stanął w obliczu jednego z największych kryzysów wewnętrznych od lat. Do tego dochodzą problemy ze zdrowiem. Putin przestaje sobie radzić z wojną na dwóch frontach. Wojną zewnętrzną – z Ukrainą, która uparcie nie chce ugiąć kolan przed moskiewskim knutem. Wojną domową – z dużą częścią elity, która zaczyna mieć...
Olga Doleśniak-Harczuk
Co ma wspólnego arka Noego z dżihadystami? Dla ludzi rozumujących prawidłowo – absolutnie nic, dla liderów Państwa Islamskiego (IS) – wszystko. Towarzysze samozwańczego kalifa Abu Bakr al-Baghdadiego wiedzą swoje – to Państwo Islamskie jest „arką XXI-wieku”, która ocali wszystkich prawomyślnych. Pozostali zginą w odmętach potopu. Za dwa miesiące (29 czerwca) minie rok od powołania kalifatu. Pora na próbę opisania tego islamistycznego żywiołu, któremu w przeciwieństwie do Al-Kaidy udało się zinstytucjonalizować terror, nadając mu pozory państwowości. Żywiołu, który już zdążył się wylać z bliskowschodniego kotła. Syria, Irak, Libia, Tunezja, a potem Hiszpania, Włochy, Francja i cała reszta. To nie jest prognoza, tylko plan podboju. Abu Bakr al-Baghdadi –...
Ryszard Czarnecki
Właśnie mija druga rocznica śmierci „Żelaznej Damy”, czyli Margaret Hildy Thatcher z domu Roberts. Była najdłużej urzędującym premierem Jej Królewskiej Mości w całym XX wieku. Jako druga po lordzie Liverpool (premier w latach 1812–1827) najdłużej piastowała urząd szefa rządu. Była też autorem słów: „Problem z socjalizmem polega na tym, że ostatecznie kończą ci się cudze pieniądze”. Chcę o niej dzisiaj napisać, bo w stanie wojennym dla wielu z nas była jednym z dwóch idoli, gdy chodzi o zagranicznych polityków. Tym drugim był oczywiście Ronald Reagan. Ceniliśmy ją, m.in. za te jej słowa: „Muszę powiedzieć, że mamy do czynienia z zastąpieniem rządów prawa przez rządy motłochu”. Hm, to żadna aluzja, a skąd... Ta córka sklepikarza i...
Piotr Lisiewicz
„Zapiski oficera Armii Czerwonej” Sergiusza Piaseckiego to najlepsza książka satyryczna o komunizmie napisana przez Polaka. Zapiski Miszki Zubowa, który wkracza do Polski 17 września 1939 r., spisane są językiem, który z powodzeniem zrozumieć może nastoletni uczeń liceum. Ale o mistrzowskim zmyśle obserwacji Piaseckiego, byłego oficera polskiego wywiadu w Sowietach, a także przemytnika i kryminalnego więźnia, świadczy fakt, że jego spostrzeżenia pozostają aktualne do dziś. Nie, nie w stosunku do zwykłych Polaków, lecz tresowanych w konformizmie postkomunistycznych elit. One nadal uwielbiają się obwieszać zegarkami, natomiast od wielu innych zewnętrznych objawów prymitywizmu Miszki udało im się odejść. Kąpią się, nie zagryzają wódki bananami i...
Bohdan Urbankowski
Marzec nigdy by nie nastąpił, gdyby nie pewne wydarzenia „odgórne”, gdyby nie obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego i towarzysząca im dyskusja. Ta dyskusja nie ucichła przez dwa lata. Ostatnie jej słowa padły w Marcu’68 na Krakowskim Przedmieściu. Studenci użyli w niej cytatów z Mickiewicza, władza komunistyczna – pałek. Kiedy właściwie zaczęło się wrzenie wśród studentów? A kiedy go nie było? Pamiętam, jak 1 maja 1966 r. chcieliśmy bronić niepodległości Wietnamu, by przy okazji upomnieć się o niepodległość dla Polski. Z manifestacji nic nie wyszło, bo wszyscy się z wszystkimi pokłócili i tylko kilku zetemesowców pojechało potulnie na pochód pierwszomajowy i na protest pod Ambasadę USA. Potem były wakacje. Za to w październiku...
Tadeusz Płużański
1 marca 1951 r. komunistyczne władze zamordowały w więzieniu mokotowskim w Warszawie członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Jego komendant płk Łukasz Ciepliński w grypsie z celi śmierci napisał: „Zrobili ze mnie zbrodniarza. Prawda jednak wkrótce zwycięży. Nad światem zapanuje idea Chrystusowa, Polska niepodległość– a człowiek pohańbioną godność ludzką – odzyska”. Ciepliński miał rację. Prawda i idea Chrystusowa zwyciężają. Bo Żołnierze Wyklęci, którzy do końca pozostali Niezłomni, wracają do świadomości Polaków. Wracają także dzięki najnowszej płycie „Podziemna Armia Powraca”. Nasi bohaterowie zamordowani przez komunistów byli wrzucani jak worki ze śmieciami do dołów śmierci na terenie całej Polski, w tym na warszawskiej „Łączce...
Dariusz Jarosiński
Ojciec nie pozwalał zdjąć więcej niż jeden but do snu, żeby w każdej chwili żołnierze byli gotowi do walki. Przecież to już było po Jałcie, kiedy nas sprzedano Stalinowi. Jak oni musieli tę Polskę kochać – ich determinacji nie da się inaczej wytłumaczyć jak miłością do Polski. Bo przecież nie liczyli na jakieś apanaże, nie mieli perspektywy władzy. Nienawidzili najeźdźców, którzy zniewalali Polskę począwszy od rozbiorów w XVIII stuleciu – z Romualdem Rajsem, synem kpt. Romualda Rajsa „Burego”, rozmawia Dariusz Jarosiński. Jakie obrazy ojca zarejestrowała Pańska pamięć? Pamiętam ostatnie pożegnanie z ojcem. To, że to było pożegnanie, uświadomiłem sobie oczywiście później. Ojciec wysłał mnie z mamą do Elbląga. Mieszkaliście wtedy w Karpaczu… Tak, w...

Pages