Numer 9 (43)/2009

Cinnamon Stillwell
„Islamska wspólnota” Rozważmy teraz następujące przypadki. W zeszłym miesiącu poproszono uczniów szkoły średniej Friendswood Junior w Houston o wzięcie udziału w prezentacji „Świadomość islamiczna” w ramach szkolnych zajęć WF. Prezentację poprowadziło dwóch przedstawicieli Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich, organizacji, która była już notowana za treść swoich oświadczeń i ma na swoim koncie wyroki za akty terroryzmu. Jak twierdzą uczniowie, podczas prezentacji wpajano im, że „istnieje jeden Bóg, jego imię to Allah” oraz że „Adam, Noe i Jezus byli prorokami”. Przy okazji zostali poinstruowani o pięciu filarach islamu, jak modlić się pięć razy dziennie i nosić islamski strój religijny. Rodzice dowiedzieli się o szkoleniu już po fakcie. Po wpłynięciu kilku skarg, przedstawiciele...
Leszek Misiak
Kiedy nabrał Pan pewności, że taki układ istniał, a właściwie – istnieje, bo widoczna jest ciągłość interesów tych grup? Obraz „układu” wyłonił mi się po obaleniu rządu Jana Olszewskiego. Od tego czasu coraz wyraźniej widać było dwa ciche sojusze ludzi „S” z postkomunistami. Sojusz pierwszy symbolizuje zachowanie Lecha Wałęsy i innych uwikłanych w dawne związki agenturalne. Ci przedstawiciele opozycji, którzy mają coś do ukrycia, łatwiej wchodzą w sojusze, także biznesowej natury, ze swoimi dawnymi dręczycielami. Zastanawiam się, czy w przyszłości historycy nie powiedzą, że sojusz drugi symbolizuje pokazana w filmie „Nocna zmiana” postawa Donalda Tuska. Chodzi o tych przedstawicieli środowisk postsolidarnościowych, którzy wprawdzie mogli nigdy nie być agentami, ale uznali, że...
Anita Gargas
Z perspektywy dwudziestolecia widać, jakiego spustoszenia dokonał ten polityk, mając w ręku jedyną rzetelną w oczach ludzi gazetę codzienną. Wystarczy prześledzić wysiłki posła Michnika dążące do zmiany nastawienia społeczeństwa do wysokich funkcjonariuszy komunistycznej władzy. Spadochroniarz na naukach u Kutza Początkowo nic nie zapowiadało takiego rozwoju wydarzeń. W wyniku porozumień Okrągłego Stołu rozpisano wybory do sejmu kontraktowego, w którym wybrani działacze tzw. opozycji konstruktywnej mieli objąć 35 proc. miejsc. Przy Lechu Wałęsie powstał Komitet Obywatelski, który decydował, kto i gdzie będzie startował. Na mieszkającego od dzieciństwa w Warszawie Adama Michnika przypadł Śląsk. Podobno pomysł ten rzucili bracia Polmańscy, znani działacze z Piekar Śląskich,...
Dorota Kania
Po latach można powiedzieć, że ten plan się powiódł. Czesław Kiszczak, funkcjonariusz Głównego Zarządu Informacji Wojskowej, generał LWP, działacz komunistyczny i jednocześnie jeden z głównych konstruktorów III RP przez minione 20 lat był praktycznie nietykalny. Zapewnili mu to jego podwładni, archiwa i wiedza na temat przeszłości najważniejszych osób w Polsce. Salonowe media zadbały o przedstawianie jego sylwetki w pozytywnym świetle, a mistrzostwo w tym względzie wykazał Adam Michnik w słynnym wywiadzie z lutego 2001 r. pt. „Pożegnanie z bronią”, w którym Kiszczak został nazwany „człowiekiem honoru”. Z jednej strony usiedli Adam Michnik i Czesław Kiszczak, zaś pytającymi były Agnieszka Kublik i Monika Olejnik. Już na samym początku wywiadu na pytanie, czy generałowie odkupili swoje...
Antoni Rybczyński
Ta bardzo głośna przed dwoma laty sprawa dobrze ilustruje specyfikę rosyjskiego skrajnego nacjonalizmu i rosnącej gwałtownie fali przemocy na tle rasistowskim. Po pierwsze, rośnie liczba ataków z ofiarami śmiertelnymi. Po drugie, tzw. aparatowi ścigania ścigać takie przestępstwa za bardzo się nie chce. Niestabilna sytuacja na Kaukazie powoduje, że rośnie wrogość do „czarnych” (tak pogardliwie Rosjanie nazywają wszystkich mieszkańców Kaukazu i Azji Centralnej). Przybywa zwolenników skrajnych nurtów nacjonalizmu i członków różnych tego typu organizacji. Wynika to z jednej strony z kompleksów Rosjan przeżywających głęboki demograficzny kryzys i obawiających się zdominowania przez innych, a z drugiej – z kłopotów ekonomiczno-socjalnych, szczególnie drastycznych w dobie kryzysu. Władza zamiast...

Pages