Numer 9 (150)/2018

Antoni Rybczyński
„Jeśli obecny reżim poczuje realne zagrożenie dla swego istnienia, bez szczególnego wahania sięgnie po siłę” – pisze w rocznicę puczu sierpniowego Dmitrij Trawin, ekonomista, profesor Uniwersytetu Europejskiego w Sankt Petersburgu. Opinia została opublikowana na stronie internetowej agencji informacyjnej Rosbalt 19 sierpnia 2018 r. Mogłoby się wydawać, że pucz sierpniowy 1991 roku przeszedł już dawno do historii. Jednak niektóre problemy rządów putinowskich każą przypomnieć specyfikę rządów Michaiła Gorbaczowa, które zakończyły się próbą przewrotu państwowego. Siłowicy tamtej epoki na pewno rozumieli, że Gorbaczow w przypadku zakończonego powodzeniem wprowadzenia stanu wyjątkowego będzie musiał rządzić krajem za pomocą metod siłowych – inaczej skazałby się na polityczny niebyt....
Marcin Wolski
Na temat konfederacji targowickiej krąży u nas wiele bałamutnych opinii. Wbrew pozorem nie był to żaden tajny spisek grupy ludzi obłąkanych jakąś wizją świata w rodzaju masonerii, nie była to też grupa agentów Petersburga nasłanych na Polskę, aby ją wcielić do imperium. Konfederaci brali oczywiście forsę z zagranicy, ale raczej dla zasady niż z powodów materialnych. Ich przywódcy byli bogatsi od swych rosyjskich kolegów, nie mówiąc już o Prusakach. A zatem kim byli? We własnym mniemaniu polskimi patriotami, jak Jan Suchorzewski gotowymi poświęcić własnego syna, aby tylko nie dopuścić do uchwalenia Konstytucji 3 maja, obywatelami Rzeczypospolitej, którzy chcieli, by „było, jak było”. A było im dobrze! Silne państwo z udziałem szerszych środowisk...
Tomasz Sakiewicz
Rozwiązanie Służby Bezpieczeństwa było jedną z pierwszych zmian ustrojowych III RP. Chociaż to szef tej służby, Czesław Kiszczak, przeprowadzał obrady Okrągłego Stołu, elity komunistyczne bez trudu poświęciły znienawidzoną przez Polaków organizację. Kiszczak przez lata był związany z konkurencyjnymi wobec bezpieki służbami wojskowymi, a jego wejście do tej struktury uznano za „desant zielonych” na pole „niebieskich”. Bezpieka, na co dzień inwigilująca miliony ludzi, okazała się nieprzydatna do wielkich operacji, jak na przykład stan wojenny, który przeprowadziło wojsko – bezpieka była tu strukturą podrzędną. Również w całym pomyśle „na demokratyzację” państwa wojskowe służby odgrywały kluczową rolę. Specjalne oddziały przygotowywały operacje w systemie...

Pages