Numer 8 (54)/2010

Akcje strajkowe Tę sytuację miały zmienić strajki lipcowo-sierpniowe 1980 r. Podobnie jak w wielu innych regionach Polski, także tu wybuchły strajki po wprowadzeniu podwyżki cen niektórych artykułów mięsnych 1 lipca 1980 r. Strajkowali wówczas pracownicy WSK w Mielcu i SFA „Autosan” w Sanoku. W następnych dniach do strajków o podłożu ekonomicznym i socjalnym dochodziło w różnych zakładach, głównie w woj. rzeszowskim i tarnobrzeskim. Po rozpoczęciu strajków stoczniowców na Wybrzeżu doszło w Polsce południowo-wschodniej do dalszego wzrostu napięcia. W połowie sierpnia ponownie zastrajkował „Autosan” oraz WSK w Rzeszowie. Zaczęły się pojawiać postulaty utworzenia niezależnych związków zawodowych. Po 20 sierpnia w woj. krośnieńskim i rzeszowskim niezadowolenie społeczne zaczęło sięgać...
W maju 1945 r. Europa świętowała zakończenie II wojny światowej. Radość wyrażana przez społeczeństwa Europy Zachodniej, bale i uliczne szaleństwa w Stanach Zjednoczonych nie korespondowały z nastrojami i obawami, jakie odczuwali Polacy w obliczu zajęcia ziem polskich przez Armię Czerwoną oraz porozumień jałtańskich, oddających Polskę we władanie Związku Sowieckiego. Niepokoje te bardzo szybko znalazły swoje potwierdzenie w postaci przeprowadzanej przez nowego okupanta planowej i wyniszczającej akcji skierowanej przeciw środowiskom niepodległościowym, uznającym władzę rządu RP w Londynie. Ironią historii jest, że kiedy na Zachodzie fetowano zwycięstwo i 8 maja 1945 r. podpisywano akt kapitulacji III Rzeszy, dzień wcześniej, na Rzeszowszczyźnie, pod Kuryłówką k. Leżajska, doszło do...
W maju 1945 r. Europa świętowała zakończenie II wojny światowej. Radość wyrażana przez społeczeństwa Europy Zachodniej, bale i uliczne szaleństwa w Stanach Zjednoczonych nie korespondowały z nastrojami i obawami, jakie odczuwali Polacy w obliczu zajęcia ziem polskich przez Armię Czerwoną oraz porozumień jałtańskich, oddających Polskę we władanie Związku Sowieckiego. Niepokoje te bardzo szybko znalazły swoje potwierdzenie w postaci przeprowadzanej przez nowego okupanta planowej i wyniszczającej akcji skierowanej przeciw środowiskom niepodległościowym, uznającym władzę rządu RP w Londynie. Ironią historii jest, że kiedy na Zachodzie fetowano zwycięstwo i 8 maja 1945 r. podpisywano akt kapitulacji III Rzeszy, dzień wcześniej, na Rzeszowszczyźnie, pod Kuryłówką k. Leżajska, doszło do...
Piotr Ferenc-Chudy
Wielkopolanie w niebieskawych mundurach z hełmami niemieckiego wzoru na głowach odegrali załogi ciężkich karabinów maszynowych ustawionych na otwartej platformie w początku składu pociągu. Na drugiej platformie można było dostrzec opancerzonego forda. Gimnazjaliści i mężczyźni w sile wieku w cywilnych ubraniach, obok nich kobiety ze służby pomocniczej i sanitariuszki. W oczy rzucała się różnorodność wzorów umundurowania i uzbrojenia, ale takie były realia epoki. Powstające z niebytu państwo polskie nie dysponowało jednolitym wyposażeniem dla młodej armii. Nie zabrakło także harcerzy, byli najmłodszymi uczestnikami wyprawy – chłopcy w wieku od kilku do kilkunastu lat, pod opieką Zbyszka Rowińskiego. To niezawodni warszawscy „Zawiszacy”. Poznaniacy obsadzają stanowiskach...
Zygmunt Nowakowski
Polska jak łyk tęgiego wina Jedna z najpiękniejszych scen „Wesela”. Żyjemy bardziej we śnie, niż na jawie, i często, częste prześladuje nas ten sam sen. Jedziemy do Polski. Wiozą nas diabli. Nie w złotej, ogromnej karecie, raczej płyniemy na jakimś statku, na takim statku, z którego pokładu, już niedaleko brzegów, pasażerowie skaczą w morze. Za czasów najazdu niemieckiego szliśmy we śnie do Polski zazwyczaj przez góry, przez jakieś przełęcze beskidzkie, po głębokim śniegu, w który zapadały się nogi. Czasem topniał śnieg, i szliśmy przez hale zielone. Teraz - i to najczęściej - podróżujemy do Polski we śnie na okręcie. Jadą z nami Bałtowie, ci, których Szwecja wydała Sowietom. Oni wyskakują za burtę i toną, my dobijamy do brzegu i, zdumieni, pytamy: „A kaz tyz ta Polska, a kaz ta?”. Już...

Pages