Numer 7 (89)/2013

Olga Doleśniak-Harczuk
Z dr. Sergio Canavero, włoskim neurochirurgiem, członkiem Turin Advanced Neuromodulation Group, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk Dziś świat jest zszokowany pomysłem transplantacji głowy, ale przyjdą jeszcze czasy, gdy tego typu operacje nie będą wywoływały emocji. Rozumiem, że jest za wcześnie, aby wymagać od ludzi, by od razu zaakceptowali ten projekt, widzę, że temat jest kontrowersyjny. Liczyłem się z takimi reakcjami.   W artykule opublikowanym w czerwcu na łamach magazynu „Surgical Neurology International” stwierdził Pan, że nic już nie stoi na przeszkodzie, by przeprowadzić pierwszą transplantację głowy człowieka. Powiało science fiction... O co w tym wszystkim chodzi? Tak jak napisałem w moim artykule, przeszczep głowy ludzkiej lub – w ...
Dawid Wildstein
Mity żydokomuny i Jedwabnego są najwyraźniejszymi przykładami ingerencji zewnętrznych mocarstw w naszą politykę historyczną. Niestety, są dowodem na to, jak słaba jest nasza własna odmiana tej perspektywy politycznej. Oraz jak słabe są nasza świadomość historyczna, nasza tożsamość i fundująca ją tkanka mitologiczna.   Jeśli trzymać się dość intuicyjnej metafory historii jako wojny, moglibyśmy opisać Europę jako przestrzeń ciągłego konfliktu, istne pole bitwy toczącej się już setki lat. Na mapie zmagań wojennych bez trudu moglibyśmy nanieść ufortyfikowane twierdze, chronione polami zasieków i okopów – to państwa o silnej polityce historycznej i społeczeństwa o ukształtowanej już tkance mitologicznej. Takimi bastionami byłyby na pewno silne państwa szeroko pojętej...
Mateusz Matyszkowicz
Czy konserwatyście wypada czytać Stefana Kisielewskiego? Czy musi robić to ze wstydem? Czy też znajdzie w nim coś świeżego, co jego konserwatyzm pogłębi? Sobotni poranek na jednym z warszawskich placów, kawiarenka, kawa, śniadanie. Miła rozmowa zaczyna się psuć, gdy schodzi na temat konserwatyzmu. – Kawa nie smakuje tak dobrze, gdy gada się przy niej o ideologii – słyszę. – Ale konserwatyzm żadną ideologią nie jest – odpowiadam. Ideologia łączy się z lewicowością. To lewactwo zamyka się na rzeczywistość i czyta te swoje głupie książeczki, a później nieszczęśliwie próbuje je wdrażać. To lewica stworzyła systemy totalitarne, a w ich ramach mordowała niepasujących do ideologii. W porównaniu z tym wszystkim konserwatyzm wydaje się mało...
Wielką zaletą neutralności światopoglądowej państwa, którą konserwatysta powinien mieć na uwadze, jest to, że równość wobec prawa i zakaz dyskryminacji działają w obie strony: te same zasady, które zobowiązują nas do tolerowania, w prawdziwym sensie tego słowa, rzeczy takich, jak np. związki cywilne czy manifestacje gejowskie, nie pozwalają też wymagać od nas, byśmy te rzeczy chwalili czy podzielali wartości tych, którzy je chwalą. Podobno modne stało się nagle w Polsce hasło „neutralności światopoglądowej” państwa. Chodzi, jak rozumiem, o neutralność państwa co do wartości. Przypuszczalnie w Polsce jest to hasło lewicowe (inaczej przecież – abstrahując od wszystkich innych przyczyn, które pozwalają tak sądzić – nie byłoby modne). Przypuszczalnie też (bo jest to pojęcie...
Tomasz Terlikowski
Neutralność światopoglądowa państwa to niewątpliwie bardzo liberalna idea. I właśnie dlatego nie ma powodów, by przyjmowali ją konserwatyści. Istotą konserwatyzmu jest bowiem odrzucenie liberalno-demokratycznego paradygmatu państwa i społeczeństwa. Agnieszka Kołakowska napisała wielką apologię neutralności światopoglądowej państwa. Bardzo liberalną (w najlepszym, klasycznym, a nie postępowym tego słowa znaczeniu) z ducha. I z jakichś przyczyn, całkowicie niezrozumiałych dla mnie – o wiele ciaśniejszego niż zachodni – konserwatysty, uparła się, by określać ją mianem konserwatywnej. I to w sytuacji, gdy wszystkie obecne w jej myśleniu założenia są właśnie liberalne, a niewiele lub zgoła nic mają wspólnego z konserwatyzmem,...

Pages