Numer 6 (52)/2010

Piotr Lisiewicz
Wygnane z Poznania Leokadia Halama urodziła się 20 lipca 1911 r. w Czerwińsku nad Wisłą. „Urodziłam się o dwunastej w nocy po przedstawieniu, w którym mama jeszcze tańczyła” - pisała. Jej matka, Marta Cegielska, była poznanianką. Jak pisze Halama, uciekła ona z domu razem ze swą... ciotką, Ludwiką Cegielską, która ukończyła Szkołę Baletową Teatru Wielkiego w Warszawie. Po to, żeby tańczyć. To było u nich rodzinne. W autobiograficznej książce „Moje nogi i ja”, opracowanej przez Teresę Krzemień, z której czerpię jej wypowiedzi, wyliczała: „matka tancerka, cztery córki tancerki, dwaj zięciowie tancerze i choreografowie, wnuczka (córka Zizi i Parnella) tancerka i profesorka tańca – wreszcie i moja wnuczka, Melody, zapowiadająca się na zdolną tancerkę. Bagatela! Cztery pokolenia”....
Jacek Kwieciński
Wbrew nadziejom niektórych przeżyliśmy skrajnie stronniczą nawałnicę, nie tylko medialną. W ciągu następnych dwóch tygodni nastąpi z pewnością jej natężenie. Pycha rządzących, sama w sobie, wskazuje na to, z kim mamy do czynienia. Nie mówiąc już o jej licznych służalcach (pozujących na neutralność). O II turze i czasie ją poprzedzającym będę mógł pomówić spokojniej, konkretniej i mam nadzieję nieco mniej stereotypowo, ale niestety już nie w tym miejscu. Przypominam, że mamy też za pasem wybory parlamentarne. A chyba gołym okiem widać teraz, iż hasło: „trzeba, należy walczyć i wierzyć” nie było i nie jest pustym sloganem. Bóg da, a jeszcze nie dopuścimy, prędzej czy później, do pełnej monopolizacji życia polityczno-społecznego właśnie przez tę partię, w której wydaniu byłoby to...
Paweł Zyzak
„W świadomości młodszego pokolenia prawie nie istnieje Październik 1956. Znacznie łatwiej zrozumieć sens Czerwca 1956, bo prosty schemat konfrontacji oprawców i uciśnionego narodu jest łatwiej przyswajalny niż wielki polityczny przełom ze złożonymi uwarunkowaniami. Skutkiem takiego wyjałowienia myśli jest coraz gorsze rozumienie znaczenia mechanizmów politycznych, gry prowadzonej przez podmioty władzy, roli ideologii i autentyczności konfliktów wartości, a także zachowań tłumu. PRL była państwem autorytarnym o tendencji totalitarnej, jak to trafnie określi jeden ze współczesnych historyków. Na opisanie tego mechanizmu ustrojowego czekamy jednak nadal” – pisze profesor. Przydługi ten cytat pełen jest nowatorskich spostrzeżeń i kilkakrotnie zmusza do refleksji. Po kolei. Nie wiem, z jaką...
Jacek Kwieciński
Często narzekam. Pewno i ten tekst wpadnie w ten ton. Ale narzekając, źle kwitując obecną rzeczywistość, naprawdę wierzę, że to nie „koniec Polski” (tak jak nie nastąpił, wbrew przekonującym zapowiedziom, „koniec historii”). Jestem niecierpliwy, może bardziej od innych, a w dodatku nie za młody. Ale cóż, życie nie składa się wyłącznie z blasków ani nawet czasem, przez długi okres, z półcieni. Czas biegnie jednak dziś wyjątkowo szybko. Ma to też swoje plusy. Można bowiem założyć, że ani scena polityczna Polski, ani bliższego czy odleglejszego świata, nie jest jeszcze w pełni ukształtowana,. Sytuacja dobrze się nie układa. Byłoby jednak chyba przejawem skrajnego pesymizmu mniemać, iż będzie tak, już na stałe i na dobre. Marsz w jednym kierunku. Podstawowe Moje obawy, troski,...
Zdzisław Krasnodębski
W koalicji następuje marginalizacja PSL, które coraz bardziej jest lekceważone, i powolna asymilacja lewicy, a przynajmniej jej „socjaldemokratycznej” części. PO stała się partią ogólnoestablishmentową. Mieszczą się w niej i Jarosław Gowin, i Małgorzata Kidawa-Błońska. W zasadzie mogą znaleźć się w niej „wszyscy” – od Wałęsy po Kwaśniewskiego, od Balcerowicza po Belkę, od Danuty Huebner po Mariana Krzaklewskiego. Platforma jest też zakorzeniona w samorządach, w lokalnych sieciach i układach, i jest partią szeroko otwartą na biznes. Popierają ją autorytety odziedziczone po Unii Demokratycznej i Unii Wolności, z certyfikatem „GW”. Ma też duże poparcie mocarstw ościennych i UE. Realizuje się tym samym dawne marzenie o jednej niepartyjnej partii, która nie uprawia polityki, lecz zarządza...

Pages