Numer 5 (63)/2011

Jacek Kwieciński
Kandydatów na gloryfikowanie postkomunistycznej III RP mieliśmy zawsze sporo. Dziś, co oczywiście jest kwestią zasadniczą, zadanie to wzięła na swe barki partia dążąca do wszechwładzy, określająca się, a jakże, jako prawicowa. W swych autorytarnych zapędach i brutalnym traktowaniu myślących inaczej świetnie do tej roli pasuje. Wspierają ją entuzjastycznie m.in. najwięksi beneficjenci najrozmaitszych układów i patologii – owoców Okrągłego Stołu. Przeżywają czas come backu. Triumfują. Czują się całkowicie bezkarni. W tym samym czasie obserwujemy na Zachodzie niemalże totalną dominację myśli lewicowej, przekraczającej etykietki nazw ujednolicających się partii. A w Polsce trzeba rzekomo „myśleć po europejsku”. Niszcząca dyskurs demokratyczny, czyli wolność, dzisiejsza Partia Państwowa...
Antoni Rybczyński
Przedawniony zarzut, dyskusyjne dowody 21 marca Prokuratura Generalna Ukrainy wszczęła postępowanie karne przeciw Kuczmie w związku z głośnym zabójstwem z 2000 r. 24 marca byłego prezydenta wezwano do biura prokuratury, gdzie oficjalnie przedstawiono mu zarzuty. Śledztwo wszczęto z art. 166 Kodeksu karnego („nadużycie władzy i pełnomocnictw służbowych”), za co grozi od 5 do 12 lat więzienia. „10 lipca 2000 r. prezydent Ukrainy Leonid Kuczma, nadużywając władzy i uprawnień służbowych, wydał Jurijowi Krawczence bezprawne polecenie porwania dziennikarza Georgija Gongadzego, wywiezienia go poza granice Kijowa, oraz zastosowania wobec niego nacisku psychologicznego i fizycznego, zarówno w celu zemsty za jego krytyczną działalność dziennikarską, jak i w celu jej wstrzymania” – głosi decyzja...
Piotr Lisiewicz
Znaczenie kabaretu, na którego deskach występował, zachwalał Jarosy następująco: – Parę lat temu pewne przesilenie rządowe zostało na gorące błagania dyrektora Boczkowskiego odłożone na parę godzin, aby w Qui Pro Quo mogła się odbyć premiera politycznej rewii. Gdyby rząd podał się do dymisji przed siódmą wieczór – rewia przestałaby być aktualna. A przecież zawsze łatwiej jest stworzyć nowy rząd niż nową rewię. Zasłynął propozycją złożoną ze sceny: – A teraz ta z obecnych na sali pań, która jeszcze nigdy nie zdradziła męża, niech wstanie. Rzecz jasna, żadna z kobiet nie wstała, co mężczyźni powitali wybuchem wesołości. O kobietach Jarosy mówił: – Proszę państwa: kobieta jest jak kołnierzyk. Dopiero wtedy, gdy ma się ją na karku, widać, jaki to numer. Sam „na karku” miewał...
Małgorzata Matuszak
Pojęcie równości nie jest zatem zwieńczeniem problematyki szacunku, ale zaledwie początkiem, do którego dochodzimy, odkrywając w tej równości zarysowującą się już nierówność. Bo chociaż sprawiedliwość wymaga, i to wymaga nieustępliwie, równości jako zasady współbycia ludzi ze sobą, to przecież równość, z natury swej ekstatyczna, raczej jest zadaniem aniżeli tym, co dane. Owo „stanie na zewnątrz” równości jako ogólnej zasady sprawiedliwości domaga się nieustannego stawania wobec niej i ustępowania przed nią jako zasadą. Nie sposób wyplątać się z sieci wzajemnej wymiany dóbr rodzących różnego rodzaju zobowiązania, wciąż trzeba ważyć: wedle miary sprawiedliwości i miarą sprawiedliwą. Jednakże dochodząc do podmiotu, dla którego równość staje się równością, dotykamy niewyważalnego. Wszak to...
Jacek Kwieciński
W tym szczególnym roku – beatyfikacji papieża, 100. rocznicy urodzin R. Reagana, 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego, stowarzyszenie stara się do idei wrócić. Jak pisze jego przewodniczący p. Czesław Nowak, prezydent Reagan przez wiele lat, zanim został prezydentem, upominał się o naszą niepodległość, a potem czynił wszystko, by się to ziściło. A jego współpraca z papieżem to coś niezwyłego. „Obaj ci wielcy ludzie przynosili nadzieję – więzionym i internowanym na jutrzenkę wolności w Polsce”. Nawet w dzisiejszych niesprzyjających czasach stowarzyszenie ma nadzieję na realizację projektu, świadectwa, dla całej Polski. Ale nie jest w stanie pokryć całości kosztów odlewu posągów. Zwraca się więc o społeczną pomoc. Wsparcie mediów. W pełni popierając ideę, jako szczególnie trafną,...

Pages