Numer 5 (158)/2019

„[…] zetknęłam się z ludźmi, którzy naprawdę nie mieli nic. Może ich największym ubóstwem było to, że sami siebie uważali za szmaty. Dlatego właśnie się nimi zajęłam… Postanowiłam ich kochać, szanować i słuchać, a oprócz tego także nakarmić” – pisała Elżbieta z Lubomirskich Stadnicka. Niektóre sceny z dzieciństwa pamięta się przez całe życie. W mojej pamięci pozostał na zawsze wyjazd z rodzicami i siostrą do podczęstochowskiej Kruszyny. Kruszyna to zwykła wieś. Niezwykły jest położony nieopodal wsi ogromny, zdziczały park, a w nim – wyłaniający się z burzy zieleni, po kilometrowym spacerze, ogromny stary pałac. Cały i zdrowy, tylko w przedziwny sposób ogołocony ze wszystkiego, co mogłoby wskazywać, że toczyło się tu...
Piotr Lisiewicz
Największą zmorą obecnych relacji polsko-żydowskich jest brak uczciwej rozmowy i czytelnego formułowania wzajemnych oczekiwań. Środowiska żydowskie, nieprzychylne Polsce z różnych powodów, żerowały przez lata na politycznej poprawności, pedagogice wstydu, wymuszając na Polakach nieszczere przeprosiny za winy nieprawdziwe bądź wyolbrzymione. Niewypowiadane oficjalnie przez Polaków pretensje do Żydów – na przykład o udział niektórych z nich w stalinowskim aparacie represji – tworzyły atmosferę, w której krytyka Żydów stała się dla części Polaków wyrazem nonkonformizmu, niepodatności na wpływy czy wręcz uczciwości. Na tym żerowały z mniejszym lub większym nasileniem grupy polskich „narodowców”, łączących demonizowanie Żydów, uznawanie konfliktów z nimi...
Argumentów czysto ekonomicznych za przyjęciem wspólnej waluty przez nasz kraj jest coraz mniej. Nie oznacza to jednak, że temat euro umarł śmiercią naturalną. W dalszym ciągu wałkuje go totalna opozycja oraz część wpływowych ekonomistów. Zmieniając jedynie uzasadnienie. Wcześniej opierało się ono na ryzyku kursowym oraz kosztach transakcyjnych. Kolejne analizy ujawniają jednak, że europejski pieniądz mało komu się opłacił. Większość państw zwyczajnie na euro traci. Na tego typu argumentację nikt się już więc nie skusi, pora zatem odwołać się do innego rodzaju wywodu – tym razem o charakterze politycznym. Odsuńmy na bok skomplikowane ekonomiczne dowody. W zamian posłużmy się logiką politycznego manifestu. Jaką? Na przykład taką: Polacy są prounijni. Chcemy należeć do...
Rzadko zdarza się, aby płyty z muzyką współczesną wywoływały tak szerokie dyskusje, a jeszcze rzadziej, by trafiały na listy bestsellerów. Poznajmy zatem jedno z najbardziej kontrowersyjnych wykonań III Symfonii Henryka Góreckiego, z udziałem gwiazdy trip hopu Beth Gibbons. „Symfonia Pieśni Żałosnych” od początku budziła silne dyskusje. Podczas polskiej premiery na „Warszawskiej Jesieni” w 1977 roku część publiczności nie kryła wzruszenia, inni zaś oburzeni wychodzili jeszcze w trakcie koncertu. Równie mocno podzielone były głosy krytyki, w których skala ocen rozciągała się od arcydzieła po prymitywizm. Sam autor Henryk Górecki, zirytowany wykonaniem solistki Stefanii Woytowicz, na koncercie w ogóle się nie pojawił. Skąd te kontrowersje?...
Olga Doleśniak-Harczuk
Pierwsze wrażenie to wagnerowski rozmach. Dziś wszystko jest bardziej skondensowane, lecz rozmach pozostał. Czego tu nie ma… Germania, czyli personifikacja Niemiec, grana przez czarnoskórą aktorkę Ruby Commey, usłane trupem średniowieczne pola bitwy, nawiązania do bitwy pod lasem teutoburskim stoczonej w 9 roku między germańskimi plemionami Arminiusza a legionami rzymskimi, terroryści Frakcji Czerwonej Armii w akcji, katastrofa sterowca Hindenburg, orgie kulinarne i sadomasochistyczne, NRD-owskie politbiuro i III Rzesza w szale palenia książek. Śmierć i narodziny, śmiech i płacz, zbrodnia i wstyd. Słowem: Deutschland. Niemcy pracują nad swą tożsamością narodową, ale się z tym spóźniają. Gdy już będą gotowi, tożsamość narodowa na świecie...

Pages