Numer 5 (123)/2016

Robert Tekieli
We współczesnej erze soft  i hard power  wojny hybrydowe można prowadzić nie tylko przy pomocy „zielonych ludzików”, lecz także używając ludzkich zombie i gazu bojowego, jak w tokijskim metrze w 1995 r. Nadając tytuł temu tekstowi, nie myślałem wcale o maszynach czy ludziach narzucających żołnierzom wroga swoją wolę ani o używaniu telepatii czy o psychotronikach-jasnowidzach czytających tajne dokumenty przez okładki lub ściany. Dziś wojny hybrydowe prowadzi się nie tylko przy pomocy „zielonych ludzików”, lecz także, jak w Tokio w 1995 r., przy pomocy biednych ludzi z całkowicie wypranymi umysłami i złamaną wolną wolą. Kremlowska kasta rządząca w chwili rozpadu Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich utraciła...
Małgorzata Matuszak
Adopcja to proces. Niezwykle trudny, dla wszystkich i pod wieloma względami. Wszyscy powtarzają, że w procesie adopcyjnym najważniejsze jest dziecko. Czy jednak naprawdę zawsze tak właśnie jest? Termin „adopcja” pochodzi od łacińskiego słowa adoptio oznaczającego „usynowienie, przyjmowanie do rodziny”. Jest aktem uznania dziecka innych rodziców za własne potomstwo, mającym wymiar zarówno psychologiczny, jak i prawny. Mocą przysposobienia powstaje bowiem między dzieckiem a nowymi rodzicami relacja prawna identyczna z tą, która oparta jest na więzach krwi i pochodzenia, dziecko zaś i rodzice mają względem siebie takie same prawa i obowiązki, jakie wypływają z więzi biologicznej. Liczba adopcji w Polsce Według danych Ministerstwa...
„Gazeta Wyborcza” usiłowała stworzyć wygodną dla siebie metrykę KOD-u. Miała nią być Pomarańczowa Alternatywa, która walczyła o wolność, była także ruchem artystycznym. KOD tymczasem jest zupełnie inny: walcząc o zmianę władzy, stosuje retorykę, że w Polsce nie ma demokracji czy wolności. Tyle że jego walka jest niekiedy komiczna i karykaturalna, bo tego typu słowa padają na wiecach, gdzie jest kilka tysięcy osób. Nikogo się na nich nie zamyka, nie rozpędza przy użyciu gazu. Na bazie działań KOD-owców powstaje cała masa dowcipów i kalamburów. I to jest dla mnie niesamowite. Zazwyczaj przecież to wokół władzy powstaje cała masa dowcipów – z  Waldemarem Majorem Fydrychem, liderem Pomarańczowej Alternatywy, rozmawiają Magdalena Złotnicka i Jan...
„Gazeta Wyborcza” usiłowała stworzyć wygodną dla siebie metrykę KOD-u. Miała nią być Pomarańczowa Alternatywa, która walczyła o wolność, była także ruchem artystycznym. KOD tymczasem jest zupełnie inny: walcząc o zmianę władzy, stosuje retorykę, że w Polsce nie ma demokracji czy wolności. Tyle że jego walka jest niekiedy komiczna i karykaturalna, bo tego typu słowa padają na wiecach, gdzie jest kilka tysięcy osób. Nikogo się na nich nie zamyka, nie rozpędza przy użyciu gazu. Na bazie działań KOD-owców powstaje cała masa dowcipów i kalamburów. I to jest dla mnie niesamowite. Zazwyczaj przecież to wokół władzy powstaje cała masa dowcipów – z  Waldemarem Majorem Fydrychem, liderem Pomarańczowej Alternatywy, rozmawiają Magdalena Złotnicka i Jan...
Ryszard Czarnecki
Wielu ludzi widzi w KOD-zie polityczną platformę „antypisizmu” teoretycznie rokującą nadzieje – nadzieje, których na pewno nie spełni kulawa formacja Ryszarda Petru. Opozycja w Polsce jest, póki co, głęboko podzielona i w wyobrażalnej perspektywie czasowej nie stanowi żadnej realnej alternatywy dla Prawa i Sprawiedliwości. Nie wiem, czy o tym wie Petru, ale Schetyna, jako polityk znacznie bardziej publicznie doświadczony, pewnie zdaje sobie z tego sprawę, choć nigdy tego nie powie. My to wiemy dobrze: siła PiS wynika nie tylko z autentycznego społecznego poparcia, wręcz entuzjazmu dla szeregu dokonywanych zmian – jest także odwrotnie proporcjonalna do słabości opozycji. Ale to, co wiemy my, wiedzą również nasi wrogowie. Ci zewnętrzni i ci...

Pages