Numer 5 (111)/2015

Olga Doleśniak-Harczuk
W Japonii sprzedaje się dziś więcej pieluch dla osób starszych niż dla dzieci, trend ten w 2025 r. ma dotrzeć do Niemiec, w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych zagości dekadę później. Prognozy demograficzne dla Europy brzmią jak wyrok, z tak niskim przyrostem naturalnym sami sobie nie poradzimy, napływ imigrantów jest jedynym wyjściem, by utrzymać systemy socjalne, a i to nie daje 100-procentowej gwarancji. Nie każdy bowiem, kto przyjedzie do Europy, jest z automatu chętny do pracy. Co ciekawe, w 2050 r. już nie Chiny, lecz Indie mają być najludniejszym państwem globu. Bollywood podbije więc świat. Jeżeli nie piskliwym głosem swoich diw, to przynajmniej demograficznie. Ostatni cenzus Indii mówi o 1 028 737 436 mieszkańcach, co...
Stefan Czerniecki
Zaiste. Niezwykła to historia. Z dinozaurami w tle. Z najstarszymi górami świata. Ze Złotą Rzeką. Wreszcie: z ludzką pokusą do bogactwa i – jak to w najlepszych baśniach bywa – z namacalną nauczką, do czego taka pokusa może doprowadzić. Historia z innego wymiaru. Historia godna świata zaginionego. Panamski „Bar Central”. W środku ogromny harmider. Kolejne zamówienia, uwijające się jak w ukropie kelnerki. Kilkanaście osób siedzących przy barze wołających do barmana o kolejne kolejki. Ktoś próbuje przekrzyczeć siedzącego obok kompana. Ten jest już mocno „zmęczony”. Drze się w niebogłosy. Inny, chcąc zamówić kolejne piwo, potrąca niechcący stojący przed nim kufel. Żółtawy napój rozlewa się pośród trzasku rozbijającego się szkła....
Hanna Shen
W marcu br. ministerstwo obrony Japonii opublikowało wyniki badań opinii publicznej, które wskazują, że Japończycy jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa ich państwa wskazują Chiny – państwo dokonujące ekspansji terytorialnej w Azji i z roku na rok zwiększające swój budżet wojskowy. Temu niebezpieczeństwu ze strony Państwa Środka mają zapobiec reforma obronna dokonująca się właśnie w Japonii i zacieśniający się sojusz amerykańsko-japoński.  
Olga Doleśniak-Harczuk
W lutym 2015 r. Państwo Islamskie zapowiedziało: „podbijemy Rzym”, a z niedawnych ustaleń BBC wyłania się obraz gładko ogolonych islamistów, którzy na łodziach pełnych imigrantów z Libii dobijają do brzegów Włoch. Z Italii rozleją się na Niemcy, Francję, Hiszpanię, a jak Bruksela bardzo się postara – to również na Polskę. Niedawno w Warszawie przebywała z wizytą ekspert ds. terroryzmu dr Anna Geifman. Na pytanie, co sądzi o planach przyznania Polsce „kwot imigracyjnych”, pobladła. – To będziecie mieli problem. Państwo Islamskie nie przepuści takiej okazji. Polska powinna mocno powiedzieć NIE. W innym razie wpuścicie lwa na własne podwórko. Jesteście na to gotowi? – zapytała retorycznie. My nie, lew – owszem. Lewi imigranci O ...
Michał Rachoń
Ważne jest, by Polacy prawidłowo rozumieli efekt agresji rosyjskiej na Ukrainę. To prawda, że Moskwa jest nadal niebezpieczna, ale przykład Ukrainy pokazuje, że znacznie mniej, niż może się to w Polsce wydawać. Jestem pewien, iż cały zespół w służbach specjalnych analizujący sytuację w Kijowie stracił już swoje posady, bo to była fatalna robota. Putin niczego na Ukrainie nie uzyskał. Uruchomił ogromny potencjał swojego państwa, a zajął Krym i kawałek terenów przygranicznych. To porażka – z Georgem Friedmanem, założycielem i dyrektorem generalnym Stratfor – rozmawia Michał Rachoń. Dlaczego sojusz z Polską jest ważny dla Stanów Zjednoczonych? Od wieku Stany Zjednoczone mają jasno określony cel polityczny – nie doprowadzić do tego, by zjednoczona...

Pages