Numer 4 (74)/2012

Marian Zdziechowski
Węgry powierzone proletariatowi świata Rachuby zawiodły. Oddał wtedy rządy w ręce bolszewika, czy komunisty, Beli Kuhna. W czynie tym, gdy ogarniamy dziś okiem wszystkie bezpośrednie, a straszne jego następstwa, widzimy zbrodniczą lekkomyślność; w istocie swojej był raczej aktem rozpaczy, takim samym, jak ten, który obecnie rzuca w objęcia bolszewickiej Rosji narody muzułmańskie, nie mające żadnej z jej programem wspólności. Jeśli Węgry skazano na zagładę, to przynajmniej niech, ginąc, zarażą zwycięzców tym jadem, który dobrowolnie w organizm swój wpuściły. Sądzimy, że tą desperacką logiką kierował się Karolyi w chwili powzięcia swego postanowienia. Więc losy Węgier, opiekę nad nieszczęśliwym krajem powierzono proletariatowi świata. Jakże piękną kartę miał przed sobą do zapisania...
Marian Zdziechowski
Węzłem ścisłym spoiła historia Polskę i Węgry; byliśmy – i oni, i my – przedmurzem Chrześcijaństwa przeciw muzułmańskiemu Wschodowi; w obronie Chrześcijaństwa na czele hufców polskich i węgierskich poległ król Polski i Węgierski Władysław Warneńczyk; Węgry dały nam królową Jadwigę, którą czcimy jak świętą; dały Stefana Batorego, największego z królów naszych; Jagiellonowie – w osobach Władysława II i Ludwika II – zajmowali tron węgierski od r. 1490 do 1536, tj. do strasznej klęski pod Mohaczem. W bitwie tej zginął Ludwik II, wraz z nim runęły Węgry. Rozpadły się na trzy części: część największa ze stolicą Budapesztem przeszła pod panowanie tureckie. Siedmiogród stał się księstwem lennem pod zwierzchnictwem sułtanów. Niezależność zachowały tylko zachodnie i północno-zachodnie ziemie pod...
Tomasz Pompowski
„Kocham walkę odwetową” Tak było, gdy ujawnił, że prominentny kongresmen demokratów Twitterem przesyła kobiecie zdjęcia swoich genitaliów. I gdy okazało się, że radykalna organizacja lewacka, którą wspierał prezydent Obama, gdy był senatorem w Chicago, łamie prawo, rejestrując wyborców pod fałszywymi nazwiskami. Czy gdy niespodziewanie, ku przerażeniu części konserwatystów, zadeklarował poparcie dla gejów spośród zwolenników republikanów. „Breitbart był tak nieprzewidywalny i twórczy, że stać go na upozorowanie nawet własnej śmierci” – napisał jeden z jego fanów na Twitterze. Niestety, jego odejście było rzeczywistością. „O mój Boże, śmierć Andrew potwierdziła osoba z jego najbliższego otoczenia” – napisała publicystka Michelle Malkin. Radykalna lewica świętowała. Dziennikarz „Rolling...
Stefan Czerniecki
Tajemnice zielonej czeluści Miałem dość czasu, by poznać odpowiedzi na to pytanie. Proces walki o otrzymanie pozwolenia na wpłynięcie w górę Orinoko, a następnie dziewiczego odcinka Rio Cunucunuma trwał bowiem całe wieki. Ocierając się na każdym kroku o korupcyjne propozycje, z wycelowanymi w moje krocze karabinami, w permanentnej atmosferze zastraszenia i inwigilacji, rozumiałem coraz więcej z zastanej rzeczywistości. Smutnej rzeczywistości zrujnowanego przez Hugona Cháveza kraju. Doliczyłem się przynajmniej pięciu powodów, dla których w interesie prezydenta i partii jest, by nikt nie widział, co kryje zielona gęstwina stanu Amazonas. Pierwszy jest najbardziej prozaiczny: dziewicza i niespotykana nigdzie indziej przyroda pełna endemitów i nieznanych człowiekowi gatunków. Nie bądźmy...
Dawid Wildstein
Niestety, reakcja szeroko pojętej prawicy czy konserwatystów okazała się bezproduktywna. Owszem, dostrzegają oni problemy trapiące współczesną sztukę. Owszem, bardzo często trafnie diagnozują patologie obecne w jej obrębie… Ale jednocześnie odwrócili się, niczym obrażona pięciolatka, od samej sztuki współczesnej, negując ją w pełni. Znaczna część prawicy popadła w jakieś kiczowate i nierealizowalne sny o powrocie gotyckich katedr, Michała Anioła i XVIII-wiecznego budownictwa. Obrażają się na kształt współczesnych muzeów sztuki, bo jakże to tak dziwnie budować, skoro mamy boski styl romański. A zresztą, po co w ogóle muzea sztuki współczesnej? I tak z jednej skrajności, w drugą. Z jednego barbarzyństwa, w drugie. W tej sytuacji warto przypomnieć sobie Jana Lebensteina, artystę zupełnie...

Pages