Numer 4 (50)/2010

Tomasz Sakiewicz
Trudno było uwierzyć, że Narodowy Bank Polski może odegrać większą rolę w upowszechnianiu najnowszych dziejów. Zmarły tragicznie Prezes banku centralnego, twardo broniąc rynku finansowego, był w stanie odwoływać się do symboliki narodowej i patriotycznej. To, z czym zwykły Polak ma na co dzień do czynienia, to pieniądze. Serie monet wielkich Polaków oraz sponsorowanie ważnych uroczystości, na przykład rok Szopenowski, tworzyły nową jakość. Sama postawa prezesa NBP: w czasach antykomunistycznej opozycji - działacza KPN, a ostatnio apolitycznego urzędnika państwowego, niezwykle zaanażowanego w przeżywanie ważnych dla Polaków rocznic, budowały autorytet instytucji, którą kierował. Pojawił się też dobry klimat dla propagowania nowoczesnego patriotyzmu. O polityce historycznej prezydenta...
Katarzyna Gójska-Hejke
Arka była synonimem niezależnej od władzy i partii politycznych instytucji, która wyszukiwałaby w Polsce zdolnych i samodzielnie myślących ludzi i dawała im szansę na nieskrępowaną przez koterie naukowe pracę twórczą. Na arkę mieliby wejść zatem młodzi naukowcy, którzy mogliby w sposób zupełnie niezależny realizować swe projekty badawcze, toczyć spory i dyskutować bez cenzury politycznej poprawności. Ludzie arki mieli odkłamywać najnowszą historię Polski i rzetelnie badać procesy społeczne zachodzące dziś w naszym kraju. Ale to był dopiero początek Jego marzenia, bardziej śmiały, bo w miarę szybki do realizacji. W całościowej wizji Janusza arka miała stać się zaczątkiem nowej uczelni wyższej. Myślał o tym bardzo poważnie, układał w głowie poszczególne etapy urzeczywistniania tego marzenia...
Janusz Kurtyka
Nie dali się złamać Sowieci nie traktowali jeńców jednakowo. Po początkowym okresie chaosu część szeregowych i podoficerów zaczęto wysyłać do jenieckich obozów pracy. Oficerów, policjantów i funkcjonariuszy innych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa potraktowano inaczej - jako szczególnie niebezpiecznych, ponieważ mogli stać się ogniskiem antysowieckiego oporu. Oddzielono ich od szeregowych i podoficerów, umieszczając w obozach „specjalnych” w Kozielsku koło Smoleńska i Starobielsku niedaleko Charkowa (oficerowie) oraz Ostaszkowie koło Kalinina (policjanci, żandarmi, strażnicy więzienni). Uznając ich za elitę państwa i narodu, zadecydowano o ścisłym odosobnieniu tej grupy, rozpracowaniu i próbie takiego zachwiania ich morale, by w obliczu klęski państwa polskiego dali się...
Jan Żaryn
Prośba zamieniła się w czyn Książki naukowe i popularnonaukowe, teki edukacyjne, katalogi wystaw i czasopisma, broszury i informatory mogły od tej pory – poza centralą – wydawać także oddziały IPN, w tym delegatury, a także specjalnie wydzielona w pionie archiwalnym komórka wydawnicza przygotowująca edycje źródeł. Zachęcaliśmy także oddziały do zawierania umów z wydawnictwami zewnętrznymi, pod warunkiem umieszczenia logo IPN i utrzymania standardu jakości. Mnożyły się także kolejne dodatki do pism codziennych, tygodników i miesięczników, z których w 2010 r. miały powstać dzieła zebrane. Nadzór merytoryczny i techniczny nad każdą pozycją (w tym wybór recenzentów czy też projekt okładki serii) pozostawał nadal w gestii dyrekcji BEP IPN, która – rzecz jasna – konsultowała swe decyzje z...
Andrzej Waśko
Historyk jest badaczem tej ludzkiej prawdy. Pyta, co się zdarzyło. Oddziela relacje wiarygodnych świadków od relacji świadków kłamliwych lub źle poinformowanych. Ustala, co, kto i kiedy uczynił. Nie zadaje pytania o to, czym jest prawda. On ją stwierdza, kiedy to  jest możliwe – w pozostałych wypadkach mówi po prostu: nie wiem.  Ludzie zadają sobie wiele pytań; historia odpowiada tylko na najprostsze z nich. Najprostsze, ale i najważniejsze. Te, których zabrania się zadawać, gdy naród znajduje się pod władzą okupanta lub tyrana. Te, wokół których media i elity mataczą w sparaliżowanej polityczną poprawnością, fasadowej demokracji. Na szczęście mieliśmy i mamy w Polsce takich historyków i takich humanistów. Dwóch z nich zginęło 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem. To o nich...

Pages