Numer 3 (97)/2014

Małgorzata Matuszak
Jak zmienić podejście pracowników służby zdrowia do swej pracy? Jak sprawić, by pacjent traktowany był jak człowiek, nie zaś przedmiotowo, jak „przypadek”, „petent”, „świadczeniobiorca”? Jak ocalić etos lekarza w świecie, w którym rządzą pieniądze? Kiedy resort zdrowia obejmuje kolejny minister, w społeczeństwie odradza się nadzieja, że może wreszcie będzie lepiej. Niestety... Chociaż Donald Tusk jest premierem od prawie siedmiu lat,  to odpowiadając na zarzuty opozycji dotyczące braku konkretnych działań, mających na celu realizację przedwyborczych obietnic, wciąż używa sformułowań typu „mamy to w planach”, „pracujemy nad tym”, „to proces długofalowy”. Jak długo można tego słuchać? Tym bardziej, że nie tylko nie jest lepiej, ale coraz gorzej. Nie tylko w ...
Genderyści uspokajają nas, że nie będą obalać rodziny. Ograniczą się „jedynie” do jej redefinicji: „Jesteśmy obecnie w przełomowym momencie historii, w którym nasza perspektywa pomaga kształtować szerszą, bardziej płynną definicję rodziny”, zgodnie z postulatem „byśmy używali słowa »rodzina« raczej w formie przymiotnikowej jako »praktyki rodzinne«, tak by zapobiec skostnieniu zarówno samego pojęcia, jak i instytucji rodziny”. W specjalnym dodatku do swojego weekendowego wydania „Gazeta Wyborcza” podjęła próbę zneutralizowania czarnego PR genderyzmu. Eliminacyjną funkcję ma spełniać już sam tytuł: „Nadchodzi rewolucja gender”. Genderyści zostali zmuszeni do przyznania się do tego, że chcą przeprowadzić rewolucję. Nie mogąc już tego ukryć, usiłują przekonać...
Mateusz Matyszkowicz
Pytania, które stawiali bracia Mackiewiczowie, powracają. Niespodziewanie dla nas samych. Adolf Bocheński już w latach 30. przestrzegał przed zbyt sztywnym rozumieniem stosunków między państwami. Choć położenie Polski między Niemcami a Rosją warunkuje pewne stałe pytania geopolityczne, to sposoby odpowiadania na nie mogą zmieniać się w czasie. Wbrew pozorom nasze położenie geopolityczne nie jest statyczne. Zmienia się wręcz bardzo szybko. W ciągu ostatnich 20 lat mieliśmy do czynienia z przynajmniej kilkoma zasadniczymi zwrotami. Teraz dokonuje się kolejny. Brakuje tylko solidnej refleksji nad tym, ku czemu on prowadzi i jak powinna wyglądać podmiotowa polityka polskiego państwa w tym zakresie, jeśli nie chce ono być tylko biernym obserwatorem...
Małgorzata Matuszak
W pierwszym znaczeniu, olimpiada to czas pomiędzy dwoma następującymi po sobie igrzyskami odbywającymi się co cztery lata w Olimpii. Były to igrzyska panhelleńskie, mające w starożytnej Grecji największy prestiż pośród czterech sportowych uroczystości odbywających się w interwałach dwu- bądź czteroletnich. Dla Greków igrzyska były z jednej strony formą kultu religijnego, z drugiej – najmocniejszym przejawem wszechobecnego w kulturze greckiej współzawodnictwa. Uznawano, że w zawodach sportowych najwyraźniej uwidacznia się „arete” – dzielność, „lepszość” człowieka. Sport traktowano nie tylko jako środek do usprawnienia w maksymalnym stopniu ludzkiego ciała, by mogło pokonywać swoje ograniczenia – w myśl późniejszego już, olimpijskiego hasła „...
Bohdan Urbankowski
Bunt 1968 r. nie był kaprysem jednego środowiska, lecz miał charakter pokoleniowy i ogólnonarodowy! Demonstracje w Gdańsku, Wrocławiu i w Krakowie, właśnie dzięki dołączeniu się nie-studentów przewyższyły liczebnością Warszawę! Ruch warszawski odegrał rolę detonatora, ale rozlewając się po kraju, stawał się buntem młodzieży wszystkich środowisk. Marzec 1968 r. pozostaje zakłamany – zakłamywali go bowiem niemal wszyscy. Z jednej strony, propaganda partyjnej frakcji „Chamów”, mających do dyspozycji środki masowego przekazu, lecz także niejawne materiały SB, z drugiej – frakcja partyjnych „Żydów”, która na emigracji dorwała się do „wolnych” mediów i zamieniała polityczną klęskę w propagandowy sukces. Do obiegu weszły dwie fałszywe relacje, dwie...

Pages