Numer 3 (49)/2010

Paweł Zyzak
Nie ma wolności bez bezpieczeństwa Wolność nie może istnieć bez bezpieczeństwa. Możemy natomiast wskazać szczególne sytuacje, gdy bezpieczeństwo może istnieć bez wolności. Będzie to na pewno okres wojny, klęski żywiołowej oraz katastrofy ekologicznej. Co więcej, by ustanowić bezpieczeństwo, nie musimy być wcale wolni. Jeśli zaś chcemy wznieść, podtrzymać i chronić wolność, musimy być bezpieczni. Jedna z definicji mówi nam, że wolność to brak przymusu, sytuacja, w której można dokonać wyboru każdej dostępnej opcji. Jednakże oczywiste jest, że decyzję taką można podjąć tylko wówczas, gdy jest się i czuje się bezpiecznym. Kiedy używamy słowa bezpieczeństwo, nie mamy na myśli „opieki”, jaką roztacza nad Chińczykami komunistyczny rząd, czy relacji między Kim Dzong Ilem a Koreańczykami z...
Mateusz Matyszkowicz
A miało nic się nie zmienić. Ot, wyjazd. Uciążliwość raczej i wyrwa z przyjemnych zajęć niż ekskurs i przygody. Notuje, że boi się takich sytuacji, bo i tak nic się nie zmieni, bo wszystko na darmo, bo wszędzie jest tak samo jak tu. W dodatku ta Ameryka. „Nigdy naprawdę nie wierzyłem w istnienie Ameryki ani w to, że Ziemia jest okrągła”. Co musi się stać, aby uwierzył? Z początku wystarczy nic. Takie nic, które bierze się z nicnierobienia. Imprezowe towarzystwo nieznanych literatów. Niby różnorodność typów, ale jakaś taka nieszczególna. Jak wytwory niektórych z nich. W poczuciu obowiązku zapełniają kartki maszynopisu wzorkami, jakby nie było słów, myśli i wrażeń. Ta literacka wysepka na uniwersytecie to jakieś kuriozum w kraju, gdzie każdy gdzieś biegnie. Nie wiadomo, po co tych...
O ile dotąd szkoła i uczelnia wyższa były miejscami dociekań intelektualnych i mozolnego odkrywania obiektywnej prawdy, o tyle teraz, zwłaszcza szkoła wyższa, stają się „przedsiębiorstwami, produkującymi wiedzę”. To nie żart. Celowi temu służą przyznawane uczelniom wyższym specyficzne certyfikaty kontroli jakości czy też szkolenia kadry administracyjnej, nastawione na proces zarządzania wiedzą. Zmiany te służyć mają ukształtowaniu nowego typu społeczeństwa: „społeczeństwa globalnego”, „kapitału ludzkiego”, „społeczeństwa informacyjnego” – takiego, którym za pomocą nowinek informatycznych, szkoleń i kursów łatwo będzie zarządzać. Holizm – błąd antropologiczny Reforma programowa MEN z końca lat 90. przyjęła w założeniu holistyczny model podejścia do dziecka, będący zasadniczą częścią...
Mateusz Matyszkowicz
Kompleks Po pierwsze, kompleks. Owo zrzędzenie intelektualisty, że jest częścią bezużytecznej kasty. Sam motyw jest bardzo stary. Z całą pewnością można odnosić go do fragmentu z Francisa Bacona, w którym pisze on o filozofach-intelektualistach – używa nawet pojęcia „intellectuals” – którzy odwracają się od rzeczywistości, kierując swój wzrok ku Niebiosom. Klasa próżniacza, która odwodzi ludzi od nauki, jedynej siły mogącej w sposób istotny zmienić świat i przybliżyć nas do ziszczenia się utopii. Innymi słowy, w swoim przywiązaniu do sennych złudzeń opóźniają oni realizację prawdziwych marzeń. Te złorzeczenia Bacona uderzają przede wszystkim w model intelektualisty, który odziedziczyliśmy po Arystotelesie. Ten nad wyraz trzeźwo myślący człowiek na samym szczycie wiedzy umieścił...
Anna Woźniak
Chesterton dokonuje tu freudowskiej obserwacji, sugerując, że wypowiedź ważna jest niekoniecznie ze względu na swoją treść, ale ze względu na to, co owa treść mówi o stanie psychiki autora oraz odbiorcy tej treści. Podobnej analizie, poza literaturą, mogą więc zostać poddane wszelkie oświadczenia dokonane na forum publicznym. Z tego względu kiepskie wypowiedzi publiczne, przesiąknięte na wskroś cynizmem i moralnym nihilizmem, dają możliwości analizy bardziej interesującej niż wypowiedzi moralnie ukształtowane i inteligentne (przy czym treściowo te drugie są bezspornie cenniejsze). Niestety, to te pierwsze stały się chlebem powszednim polskiej sceny politycznej i medialnej. Cynizm a humor Dla zrozumienia natury cynizmu warto dostrzec, co odróżnia go od humoru i satyry, które w naszym...

Pages