Numer 3 (109)/2015

Małgorzata Matuszak
Trudno nie odnieść wrażenia, że „tolerancja” stała się w dzisiejszych czasach jedną z najważniejszych, najczęściej przywoływanych i hołubionych „cnót” społecznych, nietolerancja zaś – wadą główną, ze wszech miar zasługującą na napiętnowanie. Rozumiana jako wyrozumiałość i życzliwość w stosunku do uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania odmiennych od naszych własnych, wydaje się być czymś w społeczeństwie pożądanym. Wszak wszyscy pragniemy żyć w świecie bez uprzedzeń, w którym respektuje się wolność drugiej osoby i darzy się ją szacunkiem. Myli się jednak ten, kto sądzi, że taki stan rzeczy osiągnie się dzięki tolerancji, podkładając pod nią zbyt szeroki zakres znaczeniowy i czyniąc z niej słowo-wytrych,...
Ryszard Czarnecki
Dla Komorowskiego polityka zagraniczna to w praktyce tabula rasa. Pod tym względem pasują do siebie z Tuskiem jak bracia syjamscy. Tak naprawdę nie znam odpowiedzi na pytanie, czy polityka zagraniczna Bronisława Komorowskiego jest realizacją świadomego planu, czy wypadkową braku profesjonalizmu jego zaplecza i braku wizji jego samego, połączonej z różnymi kompleksami (znajomość języków) okraszonymi brakiem wiary we własny naród i własne państwo. Niektórzy ludzie z naszego obozu mają gotową odpowiedź, że polityka międzynarodowa w wykonaniu Pałacu Namiestnikowskiego to przemyślane „granie” na Rosję, w odróżnieniu od „gry na Niemcy” Donalda Tuska. Jak to się jednak ma do tego, co mówią ci sami ludzie o wyraźnym przeorientowaniu się Komorowskiego na USA,...
Piotr Lisiewicz
Polska dała Kościołowi w XX wieku dwóch wielkich hierarchów – papieża Jana Pawła Trzeciego i prymasa Stefana Karola Wyszyńskiego. To dużo jak na kraj, w którym czczono niegdyś Światowida o pięciu twarzach. Ale już jako naród chrześcijański Polacy wsławili się odwagą, za którą wielu z nich otrzymało order Virtuti Militarne. Powyższe wyróżnione kursywą wyrazy to słowa naprawdę wypowiedziane przez polskiego prezydenta. „Chciałem serdecznie zaprosić wszystkich do wspólnego, radosnego marsza w kierunku Grobu Nieznanego Żołnierza” – ta wypowiedź Bronisława Komorowskiego z 11 listopada 2013 r. oddaje problem, jaki mieli z nim w czasie jego prezydentury specjaliści od wizerunku. Bo najpierw absurdalna pomyłka gramatyczna, czyli użycie słowa „marsza”, ale potem coś...
Grzegorz Wierzchołowski
Odegrał niejasną rolę przy remoncie Tu-154, pospiesznie przejął władzę po katastrofie, następnie obwiniał polskich pilotów i nagradzał rosyjskich funkcjonariuszy. Jako prezydent wspierał kremlowską wersję katastrofy smoleńskiej i nie zrobił nic, by wyjaśnić śmierć swojego poprzednika. Czy dlatego, że ma w tej sprawie coś do ukrycia? W kwietniu 2009 r. – w wypowiedzi dla telewizji internetowej portalu Gazeta.pl – Janusz Palikot, wówczas poseł PO, stwierdził: „Na wypadek, gdyby Lech Kaczyński nie był w stanie wypełniać swej roli do końca swojej kadencji, musi być ktoś, kto jest poza tą bieżącą grą, […] w związku z rolą konstytucyjną marszałka Komorowskiego, który jest wskazywany jako ta osoba, która na wypadek śmierci musi zastąpić prezydenta Polski, to...
Dorota Kania
Uległość wobec Rosji, sprzeciw wobec rozwiązania WSI, niechęć do lustracji i dekomunizacji – to cechy, które łączą najważniejszych doradców Bronisława Komorowskiego. Nie są oni odosobnieni – podobne poglądy mają ludzie z dalszego zaplecza Komorowskiego, m.in. z Klubu Generałów, skupiającego głównie wojskowych, którzy swoje kariery zrobili w Układzie Warszawskim. Z kolei szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest gen. Stanisław Koziej, który w latach 80. przeszedł przeszkolenie w Związku Sowieckim – był na zabezpieczanym przez GRU kursie Sztabu Generalnego ZSRS. Lista doradców Bronisława Komorowskiego jest bardzo długa. Można na niej znaleźć prawą rękę Ryszarda Krauzego – Krzysztofa Króla, skrajnie antyamerykańskiego Romana Kuźniara,...

Pages