Numer 2 (84)/2013

Tomasz Sakiewicz
Tusk, chcąc zatrzymać odpływ liberalno-lewicowego elektoratu, musiał zgodzić się na wizje bliskie lewicy. To jednak było nie do przyjęcia dla posłów odwołujących się w PO do tradycji chrześcijańskich. Przegrał głosowanie i po raz pierwszy wykazał się słabością we własnej partii. Groźby zmian w rządzie czy pacyfikowanie nastrojów straszeniem wyrzucenia z klubu niewiele mogą mu pomóc, gdy większość sejmowa jest niestabilna. Paradoksalnie jedynym sukcesem Tuska może się okazać podzielenie i zmarginalizowanie Ruchu Palikota. Musi rozmontować swoje dzieło, dając jednocześnie szansę na powrót wzmocnionej lewicy pod skrzydłami Aleksandra Kwaśniewskiego. Na dłuższą metę może to się okazać problemem jeszcze większym niż ekstremalny Palikot. Nieszczęściem dla Tuska nie jest bowiem nieudana gra...

Pages