Numer 2 (155)/2019

Małgorzata Matuszak
Superbia, avaritia, luxuria, invidia, gula, ira, acedia, czyli septem peccata capitalia, to „siedem grzechów głównych”, siedem głównych wad, które polskie tłumaczenie Katechizmu Kościoła Katolickiego wylicza następująco: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, łakomstwo (funkcjonujące też jako nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu), gniew i lenistwo (lub znużenie duchowe). Pierwsze litery łacińskich nazw tworzą akrostych saligia, wszystkie grzechy połączone w jeden, który stał się z czasem określeniem i kwintesencją zła, a nawet samego diabła, mającego pychę (syperbia) na miejscu rogów, a zamiast ogona – lenistwo, czyli właśnie acedię. Lenistwo często nie jest uważane za grzech, nie jest też stawiane na równi z innymi spośród pozostałych...
Małgorzata Matuszak
Walka z hejtem i mową nienawiści musi być prowadzona równolegle z walką o powrót do wartości, szacunku dla obowiązujących norm i granic wolności, przede wszystkim zaś o godność drugiego człowieka i grup społecznych. Inaczej będzie przypominać niestety walkę z wiatrakami. Często tak się zdarza, że tragiczne wydarzenia wywołują falę dyskusji na temat z wydarzeniem tym związanym. Tak jest i teraz, po morderstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w całej Polsce rozgorzała dyskusja na temat hejtu i mowy nienawiści. Słusznie, gdyż problem ataków słownych w przestrzeni publicznej – abstrahując od tego, czy w tym konkretnym przypadku to on był główną przyczyną tej tragedii – nasila się coraz bardziej, doprowadzając...
Choć mit Polski od morza do morza funkcjonuje w polskiej kulturze i polityce, to faktycznie ten stan, gdy granice Królestwa Polskiego sięgały od Gdańska nad Bałtykiem po czarnomorskie wybrzeże (licząc Mołdawię jako lenno), trwał jedynie… 18 lat. Zupełnie zapomniany jest fakt, że kultura Rzeczypospolitej sięgała znacznie dalej i znacznie dłużej – od Adriatyku po Morze Czarne i… Białe! Najłatwiej jest spojrzeć na mapę i po rozmiarach terytorium oceniać siłę państwa. W roku, w którym Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, trzech braci z dynastii Jagiellonów stworzyło blok państw, który dziś geopolitycy nazwaliby blokiem: ABC (Adriatyk, Bałtyk, Czarne Morze) lub właśnie… Trójmorzem. Porywczy Jan Olbracht objął właśnie schedę w Krakowie, jego apatyczny...
Ryszard Czarnecki
Zjazd rodzinny. Najstarsi uczestnicy są dobrze po osiemdziesiątce. Rozmawiamy o dziejach naszych rodów, ale też o życiu. Kuzyn, który rzucił pracę w Raiffeisen Bank w Wiedniu, bo rodzina chciała mieszkać w Polsce, cytuje dialog z „Pętli” Hasa: „Czemu pijesz?” – „Żeby zapomnieć” – „A o czym zapomnieć?” – „O tym, że piję”… Wuj Maciej mówi, że niedaleko stąd, w Warszawie, chodził do szkoły podstawowej na Grottgera. A mieszkał wtedy na Flory. Potem rodzina Zbijewskich przeniosła się na ulicę Czerwonego Krzyża. Ale to było później – pierwsze lata po wojnie aż do 1948 roku spędzili w Łodzi. Wuj mówi, że z jego mieszkania miał widok na flagę na Belwederze. Rozmawiamy na tyłach ambasady rosyjskiej, dowcipkując, że na pewno nas...
Piotr Lisiewicz
„Niech żyje lotnictwo Polskie! Jakże pragnę, aby ten mój okrzyk usłyszała i zrozumiała cała Polska, jak długa i szeroka – od fal Bałtyku po Karpat szczyty!” – to były słowa pilota Franciszka Żwirki po wygranych zawodach w Berlinie. Nieprzeliczone tłumy wyległy na ulice Poznania, Warszawy i Wilna, by witać tych, którzy pokonali Niemców. Inżynier Stanisław Wigura – uczestnik wojny polsko-bolszewickiej – i porucznik Żwirko – żołnierz Dowbora--Muśnickiego – znaleźli się w 1932 roku na ustach całego świata. Gdy dwa tygodnie później zginęli w wypadku, 300 tysięcy ludzi na czele z Marszałkiem Piłsudskim odprowadziło ich na Powązki. A potem na ich legendzie wychowali się ci z Dywizjonu 303… Pisarz Zygmunt Nowakowski tak relacjonował chwilę, gdy...

Pages