Numer 12 (82)/2012

Bolesław Wieniawa-Długoszowski
Patos patriotycznej pieśni i narodowego frazesu obrzydzili nam różni sprzedawczycy, co pyski mieli pełne ojczyzny. My naszą miłość nosiliśmy głęboko w sercach. Nadto ciągłe obcowanie, rozmowy i koleżeństwo z andrusami krakowskimi, batiarami ze Lwowa, ulicznikami z Warszawy, a choćby tylko z robotnikami i kmiotkami z różnych stron Polski nie pozostały bez wpływu na styl i formę naszych rozmów, wynurzeń i żartów. O stryju Florentynie Raz na tydzień, zwykle w niedzielę lub co dwa tygodnie, rodzice i siostry olbrzymim landem, zaprzęgniętym w cztery konie, ja z bratem wierzchem, wybieraliśmy się do stryja mego ojca, Florentyna, do odległej o kilkanaście kilometrów Lipnicy Wielkiej. Nawiasem mówiąc, zamieszkiwał tam ongi nasz dziad Aleksander, żołnierz i oficer napoleoński. [...] pan...
Małgorzata Matuszak
Świadomy wybór? Karta Praw Rodziny, którą respektuje również Polska, głosi, że edukacja prowadzona przez państwo winna respektować wolność rodziców lub opiekunów i że rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami moralnymi i religijnymi, uwzględniając tradycje kulturowe rodziny, które sprzyjają dobru i godności dziecka, a państwo zobowiązane jest pomagać rodzicom i wspierać ich w wysiłku spełniania roli wychowawców. Dotyczy to w szczególności wychowania seksualnego, które stanowi podstawowe prawo rodziców i powinno dokonywać się zawsze pod ich troskliwym kierunkiem; zarówno w domu, jak i w wybranych i kontrolowanych przez nich ośrodkach wychowawczych. Wprowadzając do szkół obowiązkowe lekcje edukacji seksualnej, odbiera się w jakiś sposób prawo do...
Krystyna Grzybowska
Koniec świata jest fascynujący dla ludzi, którzy nie widzą dla siebie żadnej przyszłości, żyją teraźniejszością, a teraźniejszość powinna trwać i nie ulegać zmianie. Bo tak jest wygodnie i człowiek nie musi się wysilać, analizować czy zadawać pytania o sens życia, wartości i temu podobne głupstwa, zakłócające egzystencję i budzące wątpliwości albo jakieś niepokoje. Więc odpycha od siebie złe myśli, poszukując rozrywki dla ciała i resztek duszy. Tych resztek, których mu jeszcze nie wyprali w procesie wychowania rodzice, nauczyciele, media i sterujące nimi siły polityczne. Czy wobec tego powinien bać się końca świata? Przecież jego świat jest rzeczywistością, a jak się skończy, nie będzie nic. A co to jest nic? Nic to jest koniec problemów, koniec zabawy i koniec konsumpcji. Czyli nic...
Dariusz Jarosiński
Zaradna wdowa Rodzice pani Bogumiły Czerwińskiej, z domu Symonowicz, wzięli ślub w dość niecodziennej scenerii, bo na statku płynącym z Murmańska do Anglii. Ojciec, Aleksander Symonowicz, był carskim oficerem, po przegranej białych w rewolucji bolszewickiej dołączył do dużej rzeszy uciekinierów. Ojciec pochodził po mieczu ze starej ormiańskiej rodziny osiadłej w XVIII stuleciu w miejscowości Santoka w Wielkim Księstwie Litewskim nad rzeką Łokai, a po kądzieli z rodziny Rusieckich, polskiej szlachty kresowej. Ormianie, w związku z przyjęciem chrześcijaństwa w IV wieku po narodzeniu Chrystusa, urabiali swoje nazwiska najczęściej od imion biblijnych. Ci, którzy osiedlili się w Rzeczypospolitej, przyjmowali końcówki słowiańskie, np. -owicz, -jew, -jewicz; dajmy na to: Isakojan – Isakowicz...
Piotr Lisiewicz
Gdy jako legionista ranny trafił do szpitala, miał tam ze sobą swoje prace. Dzielący z nim pokój reżyser Iwo Gall spytał go w pewnej chwili: „Czego szukasz, Kaziu?” Usłyszał odpowiedź pełną chęci sprawienia przyjemności koledze: „Zrobiłem kiedyś profil twojego ojca. Powinien tu być. Mnie twój ojciec do dupy, a tobie mógłby się przydać”. Oryginalny bywał też, gdy chodzi o zainteresowania malarskie. Jego nauczyciel Stanisław Wyspiański skarżył się w liście do historyka kultury Adama Chmiela: „Niech Pan sobie wyobrazi, pojechał do Włoch, by wchłaniać w siebie wysoką i bujną kulturę starej Romy i Odrodzenia, i przywiózł dwa obrazy olejne przedstawiające osły w Tivoli”. MADONNA HUCULSKA Kazimierz Sichulski Twórczość jednego z najwybitniejszych polskich malarzy Sichulski podsumowywał tak...

Pages