Numer 12 (142)/2017

Hanna Shen
Podczas wizyty w Azji w listopadzie tego roku prezydent USA Donald Trump w Japonii spotkał się z rodzinami osób porwanych przez agentów z Korei Północnej. Uprowadzenia obcokrajowców to kolejne, dziś już trochę zapomniane, zbrodnie, jakich dopuścił się komunistyczny reżim w Pjongjangu. Gdy Megumi Yokota została uprowadzona w listopadzie 1977 r. w mieście Niigata na zachodnim wybrzeżu Japonii, miała 13 lat. Dziewczynkę wsadzono na łódź i przewieziono do Korei Płn., gdzie miała uczyć tamtejszych szpiegów języka i obyczajów swojego kraju. W 2002 r. władze KRLD oświadczyły, że porwały Yokotę i że ta popełniła samobójstwo w marcu 1994 r. Pjongjang przekazał stronie japońskiej skremowane szczątki kobiety. Jednak badania DNA...
Ryszard Czarnecki
Atak na Polskę – bo tym była już ósma debata w Parlamencie Europejskim na temat sytuacji w naszym kraju – przysłonił nam to, co działo się w tamtych dniach w Strasburgu. Nam – tak, ale reszcie – nie. W wymiarze personalnych europuzzli ważne były wybory na trzy stanowiska wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Trzy, bo w ostatnich paru miesiącach dwóch wiceszefów europarlamentu zmieniło pracę, a w trzecim przypadku – chciało ją zmienić. Niemiecki liberał Alexander Graf Lambsdorff został wybrany do Bundestagu, nawet ma szansę na stanowisko ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, jeśli partii „numer 2”, czyli FDP, w powstającej „jamajskiej” koalicji rządowej przypadnie teka MSZ-u. Węgierka z FIDESZU...
Stefan Czerniecki
Mimo upływu czasu tych rozmów się nie zapomina. Toczonych przy przygasłych ogniskach. Kiedy nie ma odważnego, by nocą pójść po chrust w las. Albo gdy po prostu żal opuścić przyogniskowy krąg słuchaczy. Bo wówczas można bezpowrotnie stracić finał opowieści. A przecież indiańskich historii lasu nie powtarza się zbyt często. Tego wieczoru szybko nie zasnę. Nie sposób puścić mimo uszu historii opowiadanych przez tego Indianina. Carlos wprawdzie nie mówi zbyt wiele. Prędzej potrzyma swój ukochany ster od pirogi, niż rzuci jakąś zabawną dykteryjkę. Woli ciszę od jazgotu. Podczas naszej codzienności wspólnie przeżywanej w selwie zdarzą się jednak i takie sytuacje, w których powinno być nieco łatwiej o rozmowę. Tu jednak nie ma reguły. Może to być akurat...
Olga Doleśniak-Harczuk
Maria Antonina poradziła poddanym, by z braku chleba jedli ciastka, prezydent RFN, Heinrich Lübke, podczas wizyty w jednym z afrykańskich państw zawołał: „Drodzy Państwo, kochani Murzyni!”, a zakupione przez tygodnik „Stern” w latach 80. dzienniki Hitlera były autentyczne. Jedne fałszerstwa, kłamstwa, mistyfikacje wychodzą szybko na jaw, inne głęboko zapuściły korzenie i do dziś uchodzą za prawdę. Ale na wszystko jest sposób. 25 kwietnia 1983 r. niemiecki tygodnik „Stern” ogłosił, że wszedł w posiadanie pamiętników Adolfa Hitlera. 62 tomy wzbudziły żywe zainteresowanie mediów z całego świata, prawa do przedruku wykupił m.in. brytyjski „The Sunday Times” i francuski „Paris Match”. Autentyczność pamiętników badali niemieccy historycy, analizy...
Hanna Shen
Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Chiny–USA Raport Kongresu USA opublikowany 15 listopada oskarża chińskie media państwowe o działalność szpiegowską i propagandową i rekomenduje, by pracownicy tych mediów na terenie Stanów Zjednoczonych byli rejestrowani jako „zagraniczni agenci”. Dokument przygotowała komisja kontrolująca relacje handlowe i kwestie bezpieczeństwa pomiędzy Chinami i USA (U.S. China Economic and Security Review Commission). Stwierdza on, że Chiny wzmacniają restrykcje wobec mediów lokalnych i zagranicznych działających na terytorium ChRL, a jednocześnie dokonują gwałtownej ekspansji poza...

Pages