Numer 11 (93)/2013

Mateusz Matyszkowicz
Co robi chłopiec z lalką? Buduje dla niej nie domek, lecz pałac prezydencki. Umieszcza tam lalkę i czyni prezydentem. A potem obala za pomocą drużyny G.I. Joe. Męski świat poznajemy dzięki Arturowi Nowaczewskiemu, poecie związanemu z magazynem „40 i 4”, który wydał ostatnio (jak ja nie lubię tego słowa, brrrr…) książkę „Dwa lata w Phenianie”. Na początku lat 90. jako bardzo młody chłopak spędził z rodzicami dwa lata w stolicy komunistycznego reżimu. Jego ojciec był księgowym w polsko-koreańskiej firmie, istniejącej zresztą do dzisiaj. Mieszkał w dzielnicy dyplomatycznej, chodził do szkoły sowieckiej. Z tego czasu pozostało niewiele obrazków, oglądanych głównie z samochodu, który przemierzał stolicę państwa Kimów. Kilka...
Jan Paweł II
Jestem synem Narodu, który przetrzymał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, który wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu, i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako Naród – nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg. Drodzy Państwo! Czcigodni Bracia i Siostry! 1. Pozwólcie, że nawiążę do fragmentu z Dziejów Apostolskich, do słów: „Trwali […] w nauce Apostołów i [...] w łamaniu chleba i w modlitwie” (Act 2, 42). „Trwali…”. Dzieje Apostolskie mówią o pierwszej wspólnocie chrześcijańskiej,...
Piotr Lisiewicz
Krakowska publiczność zerwała przedstawienie w kierowanym przez Jana Klatę Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Potem część aktorów zrezygnowała z występu w kolejnym spektaklu. Dzięki temu protestowi, organizowanemu przez Stanisława Markowskiego, znakomitego fotografa-dokumentalistę i wykładowcę w Krakowskiej Szkole Teatralnej, ma szansę zaistnieć w przestrzeni publicznej dyskusja na temat stanu naszej narodowej kultury, szczególnie tej dotowanej przez państwo. Jakiś czas temu Magdalena Środa napisała prowokacyjny tekst o tym, jak to Jan Paweł II „zniknął z wyobraźni społecznej” i jego słowa przestały być przypominane. Cóż, zapewne rzecz zależy od tego, gdzie się bywa – z pewnością słów Ojca Świętego nie przypomina się np. w „...
Iwo Bender
William Magear Tweed mógł ukraść w ciągu swej polityczno-samorządowej kariery równowartość od 1 mld do nawet 8 mld dzisiejszych dolarów. Biedny Tamenend, znany również jako Tammany, XVII-wieczny wódz Indian Lenape z pogranicza USA i Kanady, zwolennik utrzymania pokoju między kolonistami i Indianami. Dziś jego imię niemalże zniknęło ze zbiorowej pamięci Amerykanów, z jednym, smutnym i paradoksalnym wyjątkiem. Prawie wszyscy w Stanach kojarzą „Tammany Hall”. To założone w końcu XVIII wieku braterskie stowarzyszenie nawiązujące do indiańskich zwyczajów, przekształciło się w organizację samopomocową irlandzkich imigrantów, by wreszcie stać się symbolem zorganizowanej politycznej korupcji. Niewidzialne rządy maszyn i bossów Szybko rosnące...
Gabriel Kayzer
W tygodniu cała praca katechizacyjna i duszpasterska odbywała się na podwórzu przy plebanii, którego centralnym elementem była figura Matki Bożej. Żydzi nazywali ją „Naszą Matką z Getta”. Tam odbywały się katechizacja, spowiedź, pierwsze indywidualne komunie święte. Tam również miały miejsce wyznania wiary – z ks. prałatem Józefem Majem, legendarnym kapłanem „Solidarności”, emerytowanym proboszczem parafii św. Katarzyny w Warszawie, rozmawia Gabriel Kayzer. Rok temu spotkaliśmy się w Izraelu. Wtedy miałem okazję być świadkiem wyjątkowego zdarzenia. Podarował ksiądz wspólnocie katolików modlących się po hebrajsku w Hajfie obraz przedstawiający figurę Matki Bożej z Getta Warszawskiego. Dlaczego? Jakiś czas temu ks. Roman Kamiński, obecny...

Pages