Numer 11 (81)/2012

Andrzej Bobkowski
15.4.1943 Cała ta historia z dziesiątkiem tysięcy oficerów polskich, będących w niewoli rosyjskiej i rozstrzelanych pod Smoleńskiem, staje się potworna. Niemcy odkryli i odkrywają coraz to nowe groby masowe, wypełnione po brzegi trupami naszych oficerów. Dalsze badania są w toku i Niemcy obiecują nawet identyfikację licznych zwłok i publikacje listy z nazwiskami. Pierwsze badania wykazały, że ta cała makabra odbyła się wiosną 1941 roku. Niemcom oczywiście nie chodzi o to, że są to oficerowie polscy, ale o propagandę przeciwko Rosji i komunizmowi. I pomimo, że mówią o tym Niemcy, którzy tej chwili uśmiercają w obozach nie dziesiątki, ale setki tysięcy ludzi, wrażenie odkrycia tych masowych grobów jest jednak ogromne. Jako Polak jestem na każdym kroku zapytywany przez sceptycznie i...
Dariusz Jarosiński
Na początku wiosny 1939 r. rodzina Mackiewiczów zamieszkała w Wilnie, najpierw przy ul. Piwnej niedaleko Ostrej Bramy, a potem przy ul. Sadowej w pobliżu dworca kolejowego. Ojciec dzierżawił lokale gastronomiczne, m.in. oficerskie kasyno wojskowe. Kiedy wybuchła wojna niemiecko-sowiecka, będąca wybawieniem od wywózek sowieckich, psychicznego terroru, bardzo dokuczliwe stały się bombardowania – pobliski dworzec kolejowy musiał stanowić ważny cel strategiczny. Z okien domu wypadały szyby. Brat pani Mackiewiczowej, mieszkający w Górnej Kolonii Wileńskiej, namówił rodzinę siostry do przeprowadzki. Ciepły szalik dla partyzanta We wrześniu 1941 r. Krysia zaczęła uczęszczać na tajne komplety w Wilnie. Nawiązała też kontakt z rówieśnikami, którzy tak jak ona szukali możliwości uczestnictwa...
Piotr Lisiewicz
W jakieś dwa miesiące później Sapieha, bohater bitwy pod Kockiem, jechał jako jeniec w bydlęcym wagonie do niemieckiego obozu jenieckiego w Sandbostel. Na miejscu poszedł do obozowej latryny. Obok niego, na jesiennym już zimnie, stała postać opatulona szalem. Nagle sąsiad wyłuskał twarz z szala, dotknął jego ramienia i odezwał się wesoło: – Moje uszanowanie księciu panu. Tym razem spotykamy się na tym samym szczeblu socjalnym. Był to harmonista z owej „knajpy tańczącej”, w której Sapieha był z przyjaciółką w przeddzień wyjazdu mobilizacyjnego. Padli sobie w ramiona i serdecznie się uśmiali. Pomyślał, że był to pierwszy spontaniczny śmiech po wrześniowej tragedii. Żegnał się z ojczyzną na pół wieku. Z wyżlicą Korą w pierwszej klasie Eustachy Seweryn Sapieha urodził się 7 sierpnia...
Krzysztof Szczerski
Religia chrześcijańska stawia ten problem w centrum fundamentu wiary, bo Zbawiciel poprzez miłość pokonuje śmierć i daje ludziom nadzieję na wspólnotę silniejszą od śmierci. Dokonuje tego, przechodząc jednak przez jej wrota, po to, by swoim przejściem, czyli Paschą, skonfrontować siłę swojej miłości z jednym z największych ludzkich niepokojów - ze strachem przed śmiercią jako wieczną pustką, jako kresem. My, chrześcijanie, wierzymy, że życie w Bogu nigdy się nie kończy, lecz jedynie zmienia, i to zmienia w Oczekiwanie na ostateczny triumf Boga. Konfrontacja z zagładą może mieć zatem wymiar wspólnotowy właśnie w takim, religijnym ujęciu – wejściu we wspólnotę Oczekujących, a przeżycie pomimo śmierci innych, jako wezwanie do zrozumienia istoty Miłości, która jest silniejsza. Czy można te...
Mateusz Matyszkowicz
Złośliwy konserwatyzm Pojawia się czasem w człowieku taka złośliwa przyjemność. Może i nie taka zła. Bulwersowanie często przynosi dobre owoce. Dysonans poznawczy jest zawsze zdrowy, o ile stanie się początkiem zrewidowania fałszów. Ale i w tym łatwo o przesadę. W ten sposób Mackiewicz stał się ofiarą zjawiska, które sam zdefiniował: nie trzeba o tym głośno mówić. Z jednej strony, na Mackiewicza nikt ręki nie podniesienie, bo ma opinię pisarza niepokornego i arcyprawicowego. Z drugiej strony, o niektórych jego utworach lepiej milczeć. Jeśli tak wygląda kult Mackiewicza, to pewnie przewraca się on w grobie. Nie oczekiwał, że będziemy go wielbić, nie był zapatrzonym w siebie Gombrowiczem. Lubił za to mocne starcia ideowe z tymi, do których było mu najbliżej. Być może więc nadszedł...

Pages