Numer 11 (105)/2014

Olga Doleśniak-Harczuk
Czasem chodzę na pogrzeby ludzi z Ministerstwa Bezpieczeństwa, oficerów prowadzących. Widuję tam również tych, których prowadzili. To są więzy, które często utrzymują się aż do śmierci – mówił w niedawnym wywiadzie dla „Die Zeit” ekspert ds. tajnych służb i naukowy pracownik Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi (BStU) Helmut Müller-Enbergs. Świętując 9 listopada tego roku 25. rocznicę upadku Muru Berlińskiego, Niemcy skupili się na euforii zjednoczenia, wspominali demonstracje w Lipsku, Hansa-Dietricha Genschera na balkonie Ambasady RFN w Pradze, radość tych, którym wypłacono po 100 marek na powitanie. O architektach Ministerstwa Bezpieczeństwa i ich pomocnikach po obu stronach muru mówiono półgębkiem. Tymczasem w 1989 r. 40 proc. etatowych oficerów...
Stefan Czerniecki
Można by napisać, że Orinoko to buzująca „krew Ameryki Południowej”. Pulsująca jednakowo energicznie co latynoska mentalność. Meandrując pomiędzy kontrastującymi ze sobą krajobrazami, odzwierciedla nijako złożoność tego kontynentu. Jego wielopoziomowość. Jego inność. Orinoko to najbardziej latynoska z rzek. Ruszymy w końcu, czy nie? – nasza cierpliwość zdaje się wyczerpywać. Siedzimy w tym porcie już dobre trzy godziny. I cały czas słyszymy wkoło nas „minutka, jeszcze minutka”. W tym czasie z Samariapo wypływają dwie inne łodzie. Wyładowane po brzeg artykułami spożywczymi i zgrzewkami wody. To zapasy dla stacjonujących w dżungli oddziałów. Drugą łódź stanowią Indianie. Płyną do domu. Nasz wypływ natomiast póki co dość mocno się opóźnia. Żeby...
Hanna Shen
Przez kilka ostatnich miesięcy Tajwanem wstrząsały skandale związane z zatrutą żywnością. Były prezydent Tajwanu Lee Teng-hui skomentował to krótko: „To wina Chińczyków”. Od lat chińscy przedsiębiorcy, kierując się chęcią zysku, wykorzystywali niebezpieczne materiały do produkcji żywności, zabawek czy odzieży. Inwestujący w Chinach Tajwańczycy czy Japończycy, widząc, że takie praktyki nie tylko często uchodzą płazem, lecz także przynoszą ogromne zyski, zaczęli je stosować w innych krajach. Wszystko kosztem zdrowia, a nieraz życia konsumentów. Problem niebezpiecznych produktów z Azji nie dotyczy już tylko ChRL, Tajwanu czy Hongkongu. Dotyka on także nas, bo produkty z krajów orientalnych trafiają coraz częściej na półki sklepów w Polsce. Chiński...
Ryszard Czarnecki
Czytam w polskiej prasie zachwyty – lub wręcz przeciwnie – nad propagandą Tuska, Kopacz, rządu itp., itd. Eksperci analizują rzekomo nowatorskie sztuczki i inne PR-owe figle. Uśmiecham się. Przecież wszystko to już było. Spece od rządowej propagandy, uprawianej za pieniądze polskiego podatnika, tak naprawdę tylko powielają różne chwyty, które inni już dawno wymyślili. Tak jak wtórny był sztab Tadeusza Mazowieckiego – kandydata na prezydenta RP w 1990 r., gdy ówczesnemu premierowi wymyślono hasło „Siła spokoju” – a było ono przecież ściągnięte żywcem z pierwszej kampanii prezydenckiej Francoisa Mitterranda. Ten późniejszy dwukrotny prezydent Francji wygrał wybory, operując sloganem „Spokojna siła”. Ojcem współczesnego marketingu politycznego jest człowiek,...
Małgorzata Matuszak
Adwent to czas radosnego oczekiwania na przyjście Zbawiciela. To czas czuwania, tęsknoty i nadziei. Słowo „adwent” pochodzi od łacińskiego „adventus”, oznaczającego „przybycie, przyjazd, przyjście, nadejście, powrót; pojawienie, zjawienie, ukazanie się”. W starożytnym Rzymie terminem tym określano oczekiwanie na przyjazd dygnitarza państwowego po objęciu urzędu, oficjalne przybycie, odwiedziny bądź wizytację ważnej osobistości – dostojnika, króla, cesarza, a nawet już jego obecność wśród poddanych. W terminologii religijnej „adventus” oznaczało coroczne przychodzenie bóstwa do świątyni. Chrześcijanie nadali temu słowu znaczenie szczególne – nazwano nim przybycie Króla Królów, Jezusa Chrystusa, Jego Wcielenie, Narodzenie i powtórne przyjście na końcu czasów. Ma...

Pages