Numer 10 (92)/2013

Ryszard Czarnecki
My, Polacy, kochamy Amerykę. Po pierwsze dlatego, że Ameryka jest daleko. Stany Zjednoczone są trochę jak pierwsza miłość: dawna, daleka, pełna idealizacji. Gdybyśmy byli Meksykanami czy Panamczykami, pewnie kochalibyśmy Jankesów trochę mniej. Po drugie, kochamy kraj za Wielką Wodą, bo to kraj (kontynent) wolności, a wolność sarmatom w duszy gra. Po trzecie, kochamy Amerykę, bo nie znosili jej Ruscy. A nic tak nie łączy ludzi i narodów jak wspólny wróg. Wreszcie, po czwarte, mamy miłościwy stosunek do USA, bo niemal każda polska rodzina ma tam swojaków, bo nigdzie na świecie nie żyje tak dużo naszych rodaków, jak właśnie tam, bo chyba nigdzie na świecie nasi krajanie nie porobili takich karier od armii po biznes (przy czym mowa nie o jednostkach – bo te robią...
Elżbieta Morawiec
Wśród współczesnych poetów polskich Leszek Długosz najbardziej chyba zasługuje na miano kustosza historycznej i kulturowej pamięci, jaka powinna być w każdym Polaku. Polaku, który jest spadkobiercą własnego dziedzictwa, ale również i tego, co w nim polskość europejską czy europejskość polską ukształtowało. Za rok minie 50-lecie pracy twórczej Leszka Długosza. Przyszłego jubilata nie ma jednak ani w radio, ani w telewizji. A przecież jego twórczość to fenomen w skali europejskiej. Poeta, pieśniarz, kompozytor – Leszek Długosz wcale nie zawiesił pióra na kołku, nie zatrzasnął wieka fortepianu. Literatura polska według Długosza Od lat prowadzi stały felieton w krakowskim „Dzienniku polskim”, pisywał do dawnej „Rzeczpospolitej”. Pisze,...
Krystyna Grzybowska
Chwilami ogarnia mnie strach przed cynizmem i wyrachowaniem małolatów, jeszcze dzieci, a już staruszków. Oblatanych w pornografii i w konsumpcji, żyjących na moralnym śmietniku, jakim jest dziś świat technicznej cywilizacji zachodniej. W tamtych czasach, czasach normalnych ludzi, dzieci wprawdzie chodziły do szkoły „pod górkę”, ale szły bezpiecznie. Nieraz kilka kilometrów, w mróz i upał, ale beztrosko. W zimie wracały do domu po ciemku i nic im nie groziło. Było biednie, niewygodnie i brakowało zabawek. Dzieciaków z miast i wsi nie musieli odprowadzać do szkoły rodzice, w strachu, że porwie je i zgwałci jakiś pedofil. O pedofilach, homoseksualistach i lesbijkach nikt nie słyszał. Oczywiście, nie było...
Małgorzata Matuszak
Śmierć jest tajemnicą, największą bodaj z tajemnic istnienia. Istnienia właśnie, gdyż śmierci od życia oddzielić nie można. Śmierć jest wpisana w życie i wszelkie próby rozumowego choćby odcięcia śmierci od życia skazane są na niepowodzenie. Próbował to zrobić choćby Epikur, chcąc uwolnić swych uczniów od lęku przed śmiercią. Pisał, że śmierć tak naprawdę (dla nas) nie istnieje, bo póki żyjemy, śmierć jest nieobecna, a gdy się pojawi – nie ma już nas. Śmierć zatem nie ma żadnego związku ani z żyjącymi, ani z umarłymi. Śmierć jednak istnieje – wiemy o tym dobrze i wiedzy tej ze świadomości wyprzeć nie potrafimy. Chociaż próbujemy. „Człowiek współczesny”, piewca życia i szczęścia, często piewca beztroski, usuwa śmierć z widnokręgu własnej...
Tomasz Terlikowski
Jan Paweł II był papieżem dialogu, ale także misyjności. A najpełniej widać to w jego wizji zadań, jakie stają przed Polską i Polakami. Słowa papieża skierowane do Polaków w czasie kolejnych pielgrzymek – a także podczas spotkań z rodakami w Watykanie, Castel Gandolfo czy krajach, gdzie przebywały liczne grupy Polonii – układają się w spójny i całościowy projekt, który określić można projektem „Rzeczpospolitej papieskiej”. Błogosławiony Jan Paweł II proponował Polakom udział w wielkim eksperymencie, jakim miało być nie tylko zbudowanie wolnej Polski (co się papieżowi i Polakom udało), lecz także państwa, które określić by można demokracją wartości, przeciwstawionego demokracji liberalnej w jej zachodniej wersji. Na to...

Pages