Numer 10 (80)/2012

Małgorzata Matuszak
Cierpienie jest tajemnicą. Mową dla człowieka najczęściej niezrozumiałą. Pisała Anna Kamieńska: „Cierpienie, to świadomość istnienia. Nie wiemy, że mamy serce, wątrobę, dopóki nie zaboli. Cierpię, więc jestem. Z drugiej strony, w samym cierpieniu jest domieszka czegoś znieczulającego, jakiś środek oszałamiający. Cierpieć z całą świadomością istnienia to męka nieludzka. Dlatego to zaćmienie jest błogosławione. Czasami do przeżycia dnia potrzeba więcej dzielności, niż jej posiadamy”. Tragedia grecka poucza nas, że cierpienie uczy. Poprzez „pathei mathos”, naukę cierpieniem, poprzez cierpienie, uczy się człowiek mądrości i rozwagi, właściwego postępowania, zyskuje wiedzę ludzkiej kondycji, jej ograniczeń i rządzących nią praw. Poznanie to dotyczy nie tylko bohaterów tragedii, lecz także...
Mateusz Matyszkowicz
Będziecie recytować Izydora, a w przerwach przepytywać dzieci z gatunków drzew i krzewów. Z szyszek i żołędzi. Wiewiórek i dzików. Obawiam się, że dzisiejsi intelektualiści mają problem nawet z tym odróżnieniem i wiewiórki często mylą z dzikami. „Człowiek dochodzi do poznania Boga Stwórcy przez naturę, jak gdyby wspinając się po stopniach zrozumienia. Mianowicie od bytów pozbawionych czucia wznosi się ku czującym, od czujących wznosi się ku obdarzonym rozumem, od obdarzonych rozumem wznosi się ku Stwórcy”. Do pełnej teologii wystarczą więc las, pies i dzieci. Wejdziemy w tę sytuację i już możemy uprawiać jesienną teologię. Wzięcie Izydora wskazane jak najbardziej. W dawnych wiekach był to bowiem jeden z podstawowych podręczników teologii. Dzięki niemu widać, jak w klarowny sposób można...
Marcin Wolski
Tymczasem przy bliższej obserwacji widać, że im bardziej diabła nie ma, tym w istocie jest go więcej. Cała ponura historia XX w. łącznie z początkami XXI w. jest niezrozumiała bez wiary w sprawcze działanie Księcia Ciemności. Niestety, zapatrzeni ślepo w uproszczone teorie naukowe „ludzie nowocześni” odrzucali taką interpretację a priori. Bo jak to pogodzić – teoria względności, loty kosmiczne i kosmaty gość z widłami? W dodatku żaden z podręczników nie podkreślał, że wspólnym fundamentem leżącym u podstaw nazizmu i komunizmu było odrzucenie Boga i jego Dekalogu. Paradoksalnie, przez katolika Hitlera, który jako dziecko marzył o karierze księdza, i Stalina – niedoszłego popa. Współczesne monografie na temat światopoglądu Führera potwierdzają, że antysemityzm twórcy Szoah był wtórny...
Bohdan Urbankowski
Wyspa, która przypłynęła Zdania wynikają ze zdań, skutki z przyczyn jedynie w podręcznikach logiki. W życiu przyczyny i skutki chodzą stadami, dzieje ludzi zanurzone są w przeszłości jak bohaterowie obrazów – w tło. Czasem widać za nimi miasta, a czasem góry czy zaledwie hałdy. Mnie dane były hałdy. Wychowywałem się na Śląsku, w Bytomiu, ale pośród lwowiaków. Jakby na wyspie. Śląsk nauczył mnie solidności i punktualności, które mi do dzisiaj przeszkadzają. Kiedy wróciłem do Warszawy, ustawiałem się odruchowo na końcu przeróżnych kolejek, a potem stałem w nich jak głupi, wciąż na końcu – zamiast przepychać się łokciami do przodu. Usiłowałem także wsiadać do tramwaju tylnym wejściem, a wysiadać przodem, co rozregulowało – aż do dzisiaj – stołeczną komunikację. Lwowiacy nauczyli...
Ryszard Czarnecki
Mówiąc wprost: w normalnej sytuacji po 10 kwietnia 2010 r. Tuskowi, chociażby nie znosił śp. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, wręcz opłacałoby się twardo upominać się o kontrolę nad rosyjskim śledztwem lub o udział w nim. Więcej: nie miałby innego wyboru. Do takiej właśnie sytuacji odnosi się słynna sentencja Iron Lady, premier Jej Królewskiej Mości Margaret Thatcher: „There is no alternative” (Nie ma alternatywy). Unia chciała, Tusk nie Pójdę dalej: nawet zakładając, że Tusk i jego słabiutkie, nieprofesjonalne zaplecze robią katastrofalny błąd i z braku elementarnej wiedzy o międzynarodowym prawie lotniczym i regulujących je konwencjach zgadzają się na rosyjską propozycję dla nich najwygodniejszą, to przecież szef rządu PO–PSL miałby jeszcze jedną, jedyną szansę na...

Pages