Numer 10 (56)/2010

Rafał Kotomski
Pani diagnoza obecnej sytuacji? Jesteśmy w trudnym momencie dla nowego państwa Unii i NATO. Dla niewprawnego gracza okres wejścia w życie nowego traktatu unijnego, po wcześniejszym długim okresie refleksji, nie jest łatwy. Państwa członkowskie NATO starają się sprostać globalnym wyzwaniom: istnieniu licznych ognisk konfliktów i terroryzmu, kolejnym falom kryzysu gospodarczego osłabiającego zdolność kolektywnej obrony i zdolności ekspedycyjne sojuszu. Narasta wśród nich chęć wciągnięcia Rosji za wszelką cenę do gry. Wyważenie polskiej polityki zagranicznej w takim momencie staje się niezwykle trudnym zadaniem, zadaniem dla ludzi gotowych ponieść konsekwencje polityczne i wizerunkowe podejmowanych działań. To okres poświęceń. W takim okresie Polska ma władzę, której w jakiś obłąkany,...
Aleksander Ścios
Podobnie jak w sprawie tajemniczej śmierci Jurija Iwanowa, tak i w tym przypadku jesteśmy zdani bardziej na domysły, niż konstruowanie racjonalnych teorii. O prawdziwej sytuacji w Rosji, wielowymiarowy grach służb, konfliktach GRU z FSB i walce o władzę na Kremlu możemy jedynie spekulować w oparciu o szczątkowe i niepewne informacje. Wojna personalna Wiadomo zatem, że od wielu miesięcy narasta konflikt między „liberałami” prezydenta Miedwiediewa (technokraci, menedżerowie) a „siłowikami” Władimira Putina (ludzie służb specjalnych, wojska, milicji, prokuratury). Jest on na tyle wyraźny, że nawet „Moskowskij Komsomolec” przed miesiącem opisywał symptomy tego konfliktu, relacjonując posiedzenie rady prezydenckiej ds. projektów narodowych i demografii, na którym Miedwiediew bardzo ostro...
Za mord odpowiada Pis Tak, wiem, to wniosek pesymistyczny, ale nie można zamykać oczu na rzeczywistość. Jak ona wygląda? Spójrzmy na to oczami uczciwego historyka, dajmy na to za 50 lat. Co widzimy? Możemy dostrzec medialny walec, jednorodny i brutalny, który rozjeżdża wszystkich niezgadzających się na przewodnią rolę partii rządzącej. Możemy usłyszeć krzyki i groźby, czasem nawet na rządowych wiecach, wobec tych, którzy nie chcą - jak to kiedyś sugerował Donald Tusk - brać udziału we wspólnej budowie pięknej, doskonałej przyszłości. Odnotujemy też z takiej perspektywy pobicia przez nieznanych sprawców polityków i zwolenników opozycji, wysyłanie do psychiatryka, zwalnianie ich z pracy pod byle pretekstem, a czasem wprost - za poglądy. Zapiszemy relację z brutalnego politycznego...
Tomasz Sakiewicz
Zacznę od prawdy najprostszej, najoczywistszej, najbardziej banalnej: popełnianie zbrodni wiąże się z odrzuceniem tradycyjnego systemu wartości. Człowiek, który szanuje życie, nie może na zimno, bez poczucia fizycznego zagrożenia albo sytuacyjnej prowokacji zdecydować się na morderstwo. Na pewno nie jest w stanie planować zabicia kogoś, kto go nie skrzywdził. Mechanizm nagonki i linczu ułatwia haniebne czyny, ale mimo odpowiednich warunków psychologicznych jedni temu mechanizmowi się poddają, a inni są odporni. Istnieją po prostu ludzie dużo bardziej podatni na taką socjotechnikę i ci niemal nie podatni. „Niemal”, bo można oczywiście znaleźć wyjątki, kiedy człowiek o bardzo silnym kręgosłupie przekracza granice, których by normalnie nie przekroczył. Jest to jednak wydarzenie rzadko...
Krystyna Grzybowska
Dwie strony medalu W Niemczech odtrąbiono właśnie koniec kryzysu finansowego i gospodarczego. Kanclerz Angela Merkel oświadczyła, że w 2011 r. będzie już po kryzysie, a przyrost PKB wyniesie 3 proc. Podobnego zdania jest Niemiecka Izba Przemysłu i Handlu, prognozująca przyrost PKB na 2,4 proc. Poza tym przybędzie pól miliona miejsc pracy. Trudno dziś ocenić, ile jest w tych przewidywaniach propagandy sukcesu, a ile rzetelnych obliczeń. Jedno jest pewne - gospodarka niemiecka ma się dobrze, nic jej nie grozi w myśl porzekadła „zanim gruby schudnie, to chudego diabli wezmą”. I tak się właśnie dzieje. Podczas gdy Grecja, Portugalia, Hiszpania czy nawet Wielka Brytania albo Francja wprowadzają radykalne reformy dla poprawy swoich budżetów, w Niemczech wszyscy są zajęci dyskusją wokół...

Pages