Numer 10 (151)/2018

Olga Doleśniak-Harczuk
Niemcy wciąż mają względem Polski zobowiązania dotyczące reparacji wojennych. Wynika to jednoznacznie z prawa międzynarodowego – mówi dr Karl Heinz Roth, historyk, ekspert fundacji „Stiftung für Sozialgeschichte des 20. Jahrhunderts” w rozmowie z Olgą Doleśniak-Harczuk. Niemieccy eksperci, historycy, politycy stale podkreślają, że temat reparacji wojennych dla Polski został raz na zawsze zamknięty. Podziela Pan ten pogląd? W przeciwieństwie do większości moich kolegów historyków jestem zdania, że Niemcy wciąż mają wobec Polski zobowiązania dotyczące reparacji wojennych. Wynika to jednoznacznie z prawa międzynarodowego. Republika Federalna Niemiec powinna niezwłocznie się do tego przyznać i zaproponować rządowi w Warszawie negocjacje. Przy czym rozmowy powinny się wpisywać w szerszy,...
Hanna Shen
Mahathir Mohamad w wieku 92 lat wrócił do polityki w Malezji. W maju tego roku stanął do wyborów i je wygrał. Najstarszy premier na świecie od razu rozpoczął walkę z korupcją i ograniczył współpracę z Chinami w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku, aby powstrzymać zadłużenie jego kraju i jeszcze większą korupcję. „Tak, wciąż żyję” – tymi słowami rozpoczął konferencję prasową po ogłoszeniu wyniku wyborów parlamentarnych w maju tego roku Mahathir Mohamed, 92-letni polityk stojący na czele opozycyjnej wobec rządu koalicji Sojusz Nadziei. W trakcie konferencji po wyborach żartował, że pewnie nikt go nie pamięta. Ale Malezyjczycy, którzy pozwoli mu znowu wrócić do władzy, z pewnością mają w pamięci jego rządy w latach 1981–2003. To wtedy Malezja stała się jednym z azjatyckich tygrysów. Mohamad...
Ryszard Czarnecki
Stoimy w budynku parlamentu Kazachstanu i rozmawiamy o repatriacji. Wiceprzewodniczący izby niższej Włodzimierz Bozko ma pretensje do Polski − że ściąga „swoich” do siebie, a do miejscowych Polaków − że wyjeżdżają. Dodaje od razu, że nas rozumie. No, myślę! Kazachstan robi to samo − Kazachowie z Mongolii i po części z Chin zasiedlają właśnie wsie opuszczone przez kazachskich Niemców. Wiceszef miejscowego parlamentu ma słowiańskie nazwisko i pewnie korzenie polskie albo ukraińskie, albo jedne i drugie. Takich ludzi jest tu więcej. A że nasi rzeczywiście wyjeżdżają − to fakt. Po upadku Związku Sowieckiego w spisie ludności około 60 tys. przyznawało się do polskości (zapewne więc liczba naszych rodaków była sporo wyższa − część bała przyznać się do polskich korzeni: strach odziedziczony...
Mołdawia to kraj, o którym w Polsce mówi się mało i wie się niewiele. Trochę szkoda, bo jest to miejsce bardzo ciekawe zarówno z punktu widzenia geopolityki, jak i turystyki. Wreszcie takie, w którym wciąż żyje wiele polskich społeczności, po latach budujących na nowo swoje więzi z ojczyzną. Pierwsze skojarzenia z Mołdawią? Dla większości ludzi to wino. W filmiku reklamowym podkiszyniowskiej winnicy Cricova kształt mołdawskich granic porównywany jest do kiści winogron. I faktycznie – wino jest tu wszędzie, to najważniejszy produkt eksportowy i filar gospodarki. Tuż obok plasuje się koniak, który szeroką rzeką płynie w świat ze zbuntowanej republiki Naddniestrza. I tu pojawia się drugie skojarzenie – separatystyczna republika o nieuregulowanym statusie. (Nie)oficjalny byt Ziemie...
Olga Doleśniak-Harczuk
Od zamieszek w Chemnitz eksperci prześcigają się w analizach źródeł niechęci do imigrantów na wschodzie Niemiec, zapominając, że program zdecydowanie antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD) regularnie zyskuje w sondażach w skali całego kraju. Jak poinformowało 21 września ARD, Alternatywni mogą dziś liczyć na 18 proc. poparcia – to o jeden punkt procentowy więcej niż SPD, czerwony koalicjant CDU/CSU. Tym samym AfD wyrasta na drugą siłę polityczną w Niemczech, od partii Angeli Merkel dzieli ją już tylko 10 punktów procentowych. Ostry policzek. Wyniki AfD ucieszyły Aleksandra Gaulanda, zaalarmowały zaś Berlin i Brukselę. Po Chemnitz można było z góry założyć, że kolejne wstrząsy są nieuniknione, ruchy oddolne domagają się zmian, i to wcale nie kosmetycznych. Jednak wstrząsy...

Pages