Numer 10 (104)/2014

Artur Dmochowski
Na III Konferencji Smoleńskiej wystąpiło około 20 naukowców i ekspertów z Polski oraz zagranicy. Uczeni nie tylko podważyli wszystkie główne tezy raportu Millera, lecz także ujawnili nowe przesłanki przemawiające za hipotezą zamachu. Konferencja została przemilczana w mainstreamowych mediach, choć wygłaszane podczas niej referaty akceptowali tacy wybitni specjaliści, jak prof. Andrzej Wiśniewski (profesor nadzwyczajny w Instytucie Fizyki PAN, członek Rady Naukowej tego Instytutu), prof. Lucjan Piela z UW (członek Europejskiej Akademii Nauk) czy prof. Kazimierz Flaga z Politechniki Krakowskiej (profesor nauk technicznych, członek PAN).   Zagadka smoleńskich certyfikatów Z dr. inż. Bogdanem Gajewskim, specjalistą ds. badania wypadków lotniczych,...
Małgorzata Matuszak
Bardziej niż z demokracją mamy w naszym kraju do czynienia raczej z postdemokracją czy też demokracją fasadową, w której obowiązują wprawdzie formalne mechanizmy demokracji, jednak zaczynają one tracić swój rzeczywisty sens. Nieustannie musimy dokonywać wyborów. Nasze życie jest ich pełne – tych codziennych, tych decydujących o ważkich dla nas sprawach, a także tych najważniejszych, rozstrzygających o naszej historii, wyborów, których dokonujemy nawet tylko raz jeden w swoim życiu. Nasze wybory czynią nas tym, kim jesteśmy. I nie tylko nas – w zależności od tego, czego dotyczy wybór, w jaki obszar się włącza, możemy uczestniczyć w kreowaniu rzeczywistości, w której żyjemy. Każdy wybór determinuje bowiem określony skutek,...
Ryszard Czarnecki
Każde z tych „samobójstw” rzeczywiście mogło nim być. Ale... Ci, którzy znali śp. generała Sławomira Petelickiego – a sam też spotykałem go wiele razy – mówią, że ten pełen pasji człowiek, niewątpliwie przejmujący się losami kraju, miał wiele planów życiowych i zero myśli samobójczych. Miał wszak pecha: na tyle bolały go sprawy Ojczyzny, że ostro, publicznie krytykował władzę. Nikt go nie posądzał, że może targnąć się na siebie. Po prostu kochał życie. Aż tu nagle... Jeden z członków mojej rodziny znał dobrze – przez wiele lat pracowali razem na lotnisku na warszawskim Bemowie – śp. chorążego Remigiusza Musia. Ów mój bliski krewny  twierdził, że był to człowiek, którego można było posądzać o różne rzeczy, ale na pewno nie miał myśli samobójczych. Miał jednego...
Jacek Liziniewicz
– Mamy taką sytuację w Polsce, że co jakiś czas dowiadujemy się o tajemniczych samobójstwach. To jest dramatyczne, bo gdy państwo nie radzi sobie z ich wyjaśnieniem, to rodzi się pytanie o siłę tego państwa – o tajemniczych zgonach, indolencji polskich służb i aktywności rosyjskiej agentury z płk. Andrzejem Kowalskim, byłym szefem kontrwywiadu wojskowego i autorem książki „Rosyjski sztylet”, rozmawia Jacek Liziniewicz. W kinach pojawił się film „Służby specjalne”. W jednej ze scen, która jest aluzją do śmierci Andrzeja Leppera, aktor mówi: „Teraz zrobimy ci samobójstwo”. Czy to możliwe, aby polskie służby specjalne posunęły się do czegoś takiego? Nie, to niemożliwe. Chociaż niejednokrotnie surowo oceniałem działania polskich służb...
Dorota Kania
W minionych 25 latach w Polsce w tajemniczych okolicznościach zginęło co najmniej kilkanaście osób ze świata polityki, biznesu, służb specjalnych i mafii. Do tej pory nie znaleziono ani motywów, ani inspiratorów ich śmierci, jednak te tragiczne wydarzenia mają wspólny mianownik. Są nim ludzie służb specjalnych PRL-u: to właśnie te służby są twarzą seryjnego samobójcy bezkarnie grasującego po Polsce od początku III RP. Lektura akt niewyjaśnionych śmierci potwierdza obecność ludzi komunistycznej bezpieki w plątaninie niejasnych interesów, podejrzanych transakcji i układów, które były tłem tajemniczych zgonów. I tak się jakoś dziwnie składa, że ci ludzie często przechodzili przeszkolenia w sowieckiej bezpiece wojskowej (GRU) lub cywilnej (KGB). W...

Pages