Numer 1 (83)/2013

Andrzej Waśko
Odpowiedź na specyficzne problemy wieku dorastania Za cechę pokoleniową swoich studentów Bloom uznał przed trzema dekadami „uzależnienie od muzyki”. To uzależnienie, jego zdaniem, spowodowane zostało rozwojem technicznych środków kopiowania i reprodukcji dźwięku w XX wieku. O ile bowiem przed epoką radia, telewizji i odtwarzaczy człowiek mógł posłuchać muzyki tylko od czasu do czasu, i to w określonych miejscach, o tyle pokolenie współczesne muzyki może słuchać wszędzie, przez 24 godziny na dobę. I tak też się dzieje obecnie, jak to widzimy, obserwując wokół ludzi ze słuchawkami na uszach, i jak to słyszymy w pubach, restauracjach, na dworcach i w supermarketach wypełnionych muzyką z głośników. Bloom widzi w tej ekspansji i uzależnieniu od muzyki coś niebezpiecznego. Powołuje się przy...
Tomasz Terlikowski
Podyskutujmy sobie o zabijaniu I dlatego, by zapoczątkować dyskusję o eutanazji (której wcześniej nie udało się otworzyć nie tylko Czubaszek, lecz także rzekomo zainteresowanym nią niepełnosprawnym), użyto najwyższego z możliwych autorytetów Jerzego Owsiaka. Kreatorzy wydarzeń wiedzieli, że z jego ust może paść każde głupstwo, a każda krytyczna opinia wobec opinii lidera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uznana zostanie za skandaliczne bluźnierstwo, które w skali „myślozbrodni” porównać można tylko z krytykowaniem Adama Michnika. I tak się rzeczywiście stało. Jedna wypowiedź Owsiaka rozpoczęła lawinę innych wypowiedzi, a także uruchomiła proces tworzenia prawa eutanazyjnego (choć funkcjonującego pod innymi określeniami) przez Ruch Palikota i SLD. Wygodne w przypadku takich...
Artur Dmochowski
Finansowe perpetuum mobile Wyobraźmy sobie niewielkie miasto – może w Wielkopolsce, a może gdzieś na Śląsku. W Dniu Owsiaka na głównym placu stanie scena, cały dzień będą odbywały się koncerty, występy, strzelą fajerwerki. Wszystko z obowiązkowym „Siema!”. Nastolatkowie zbiorą do puszek w najlepszym wypadku kilkadziesiąt tysięcy złotych. „Jurek”, 60-latek w czerwonych spodniach, wykrzyczy potem do telewizyjnego mikrofonu jakąś milionową kwotę, na którą złożyły się także i te datki – najczęściej zresztą dawane przez ludzi wychodzących z kościołów. Tylko ani Owsiak, ani żaden z zachwycających się akcją dziennikarzy w głównych telewizjach nie zwróci uwagi, że tak naprawdę koszty zebrania tych datków są od nich po prostu większe. Ani na to, że w tym samym mieście dogorywa zadłużony...
Piotr Lisiewicz
Opowieść o Jerzym Owsiaku zaczynam od tego obrazka, bo dotyczy mojego pokolenia, obserwowałem to jako licealista, w czasie „okrągłego stołu” mający 16 lat. Ale Owsiak – chcę to pokazać – powtarza ten scenariusz w różnych wariantach od połowy lat 80. do dziś. Owsiak – żywa Ewangelia i posłaniec Ducha Świętego Niesamowitego awansu buntowników z mojego pokolenia, który dokonał się na początku III RP dzięki Owsiakowi, nie zrozumie ten, kto nie żył jako nastolatek w PRL. Gdy przynależność do dowolnej subkultury – czy to punkowy irokez, czy długie włosy „metala”, czy kibicowski szalik  – była z miejsca powodem spisywania przez milicję. Oprócz komuny subkultur nie lubiła szkoła, z naturalnych względów nie popierał też Kościół. I nagle – łzy w oczach, degeneraci zostają bohaterami, bo...
Tomasz Sakiewicz
Rynek prasy codziennej poddaje się najsilniejszym przeobrażeniom. Gazeta codzienna z natury swej rzeczy musi być przynajmniej średniej wielkości dinozaurem. Jak na razie, zbyt duże są koszty druku i logistyki, by niewielki byt mógł sobie z nimi poradzić. Co więc czeka prasę codzienną? Większość tego gatunku wymrze, reszta będzie ewoluowała do nowego bytu. Tym bytem będzie pewnie jakieś połączenie telewizji, ekskluzywnych wydań papierowych i Internetu. Redakcje dzienników, przynajmniej te o mocno wyrobionym profilu, staną się dostarczycielami kontentu do innych mediów, ale przede wszystkim do wydań elektronicznych. Gazeta czytana w komputerze, na tablecie, w telewizorze czy komórce to już nie nowość. Oczywiście producentów informacji będzie więcej niż wydań codziennej prasy papierowej....

Pages