Numer 1 (83)/2013

Jako podatnicy możemy się tylko cieszyć z zapowiadanych zmian. W końcu politykom odbiera się narzędzie bezkarnego niszczenia gospodarki: zwiększanie deficytów niemal w nieskończoność. Za tymi zmianami systemu finansowego, jak sugeruje część ekonomistów i strategów, których żadna partia polityczna nie jest w stanie powstrzymać, bo znaczy niewiele albo nawet nic wobec bogatych i odpowiedzialnych inwestorów, będą musiały iść zmiany prawa wyborczego. Inaczej państwo będzie miało opinię warchoła, któremu nie warto pożyczyć nawet grama srebra. Liczyć się będą tylko te kraje, które potrafią sprawnie rozliczać parlamentarzystów. I odwoływać tych, którzy się nie sprawdzą. Przypuszczalnie, jak wskazuje część strategów, zmiany obejmą zawód polityka: za szkody finansowe, które wyrządzi swoimi...
Józef Mackiewicz
Gdzie się podzieli ci indywidualiści starych czasów, ci rozczochrańcy ideowi wzywający do czynów niemożliwych? Wprawdzie po wszystkich bulwarach wielkomiejskich spotykamy dziś nie mniej, a więcej rozczochranych egzystencjonalistów, ale nie stanowią już typu indywidualnego, a raczej kolektywny; nie reprezentują zwolenników obalania tyranii, a przeważnie zwolenników zgodnego współżycia z tą tyranią. Świat ten, od roku 1914, dokonał wielkich przeobrażeń i osiągnął dużo. Między innymi zlikwidował większość królów, cesarzy i carów, a powołał na tron zasadę totalnej Demokracji. Czy to jednak dlatego, że ten nowy władca występuje właśnie tak totalnie, czy też dlatego, że nastawiony jest na człowieka masowego, dość, że sprzyja wytwarzaniu ubocznego produktu, który by nazwać można: kolektywnym...
Piotr Lisiewicz
Oczy przykryte nabojami W centrum gawędy Kozarynowej jest relacja, którą trudno byłoby wymyślić jakiemukolwiek pisarzowi. Trwa Powstanie Warszawskie, kanałami przedziera się jej córka – młoda sanitariuszka Ninka. Tymczasem jej ciężko chora babcia Antonina, matka Kozarynowej, leży w łóżku i słyszy spadające pociski. Jej mąż walczył w Powstaniu Styczniowym. Jest umierająca, jednak ma jeszcze tyle siły, by napisać list-sprawozdanie z powstania dla syna, który jest w Lozannie. Opowiada w nim o wnuczce. Babcia jest wykształconą Europejką, studiowała – podobnie jak Kozarynowa – na Sorbonie. Oto kilka zapisków o powstańczej młodzieży, powstałych pomiędzy 4 a 25 sierpnia 1944 r. Ogarnęła ich wesołość, młodzieńcza, żywiołowa wesołość... Ninka niezrównana w opowiadaniu różnych wydarzeń i...
Mateusz Matyszkowicz
Światło idei W takim świecie próba ustanowienia czegokolwiek trwałego wydaje się zwykłym uzurpatorstwem. Jeżeli coś ze swojej natury jest nietrwałe i nieuchwytne, to jakakolwiek próba proklamowania trwałości i uchwytności skazana jest nie tylko na porażkę, lecz także powinna się stać przedmiotem oskarżenia o tyranię. Tyrania wartości możliwa jest bowiem tylko wtedy, gdy jest dokonywana w świecie, gdzie nic stałego nie może się pojawiać. Z drugiej strony, jest słynny fragment z rozważań Edmunda Burke’a, w którym krytykuje on francuskich filozofów za ich przekonanie, że idee praw człowieka można wdrożyć w sposób prosty, wręcz łopatologiczny. Nastaje na ich nadęty racjonalizm i dzielenie Francji na departamenty za pomocą linijki. Idee – pisze Burke – są jak promienie światła. Ulegają w...
Dawid Wildstein
Silniejszy pożre słabszego Abstrahując od kwestii etycznych, od prawdy, od dawania świadectwa, należy też traktować politykę historyczną jako formułę politycznego wpływu, który ma na celu osiągnięcie konkretnego interesu. Dlatego jest oczywiste, że polityki historyczne będą się ścierać. Zaś słabsza zostanie pożarta przez silniejszą. Skrajny serwilizm PO wobec jakiegokolwiek silnego gracza ujawnia się też w tym aspekcie. Zarówno w przypadku opolskiej Platformy, która (żeby „nie godzić w wielokulturowość” i nie drażnić koalicjanta, czyli Mniejszości Niemieckiej) blokuje nazwanie sali sejmiku mianem Orła Białego, jak i w niezdolności partii rządzącej do reakcji na działalność środowisk dążących do uczynienia Polaków współwinnymi Szoa. A przecież gra toczy się o najważniejsze – o pamięć...

Pages