41/2009 NGP

Ryszard Czarnecki
Było już po dobrych trzech kwadransach posiedzenia. Przerzedziło się w miejscach, gdzie siedzieli posłowie, czmychnął nawet zza stołu prezydialnego jeden z wiceprzewodniczących, zostało paru znudzonych dziennikarzy-stażystów. Żaden szanujący się reporter śledczy nie przychodził na takie nudy, każdy miał swoje źródła w „psiarni” i żaden rozsądny szef nie zażądałby, żeby poszedł „odpękać” dwie godziny na Wiejskiej. Pułkownik Zbijewski starał się dyskretnie tłumić ziewanie i udawać, że słucha zastępcy komendanta głównego, który, pocąc się i ocierając czoło chustką wielkości poszwy na jasiek, wydalał z siebie setki danych statystycznych wykazujących, że jest lepiej, niż było, a będzie jeszcze lepiej. Zbijewski jednak miał poważniejsze tematy na głowie niż wzrost o 2 procent...
Uderzyli w stół, więc nożyce się odezwały. Przeciwko wizycie „antychrysta” zaprotestował radny z Bemowa, a do niego dołączył zasłużony w dawnych latach ks. Stanisław Małkowski. Natomiast biskupi nabrali wody w usta, oddając się rozważaniom o innej kontrowersyjnej sprawie – zapłodnieniu in vitro. Najbardziej spodobał im się projekt posła Piechy, który uważa, iż lepiej jest poczynać dzieci w łóżku niż w próbówce. Moje doświadczenie życiowe podpowiada mi to samo, choć słyszę smutne historie ludzi, którzy bez próbówki obejść się nie mogą. Wróćmy jednak do Madonny. Łączenie przeżyć religijnych z uniesieniami artystycznymi ma w chrześcijaństwie starą tradycję. Przyjemnie jest przecież się modlić w kaplicy, której sufit zdobią freski Michała Anioła, a ołtarz wyszedł spod dłuta Wita Stwosza....
Jarosław Grzędowicz
Istotą wiary w spisek lub tajemną siłę rządzącą światem jest naturalna i przyrodzona człowiekowi koncepcja nazywana przez Shermera patternicity, co można przetłumaczyć jako „wzoryzm” – skłonność do odnajdywania wzorów – prawidłowości w otaczającym świecie. Współczesna nauka nader często chce, byśmy postrzegali rzeczywistość jako ciąg zdarzeń stochastycznych – rządzonych przez przypadek. Losowa ma być praprzyczyna życia, ciągiem przypadkowych zachowań materii mają być ewolucja i dobór naturalny, codzienne życie i jego kluczowe zdarzenia również mają być w większości losowym nałożeniem się wielu procesów statystycznych. Podobnie wydarzenia polityczne muszą być skomplikowanym ciągiem przypadkowych decyzji, okoliczności, prawidłowości społecznych i funkcjonowania systemu społecznego....
Maciej Pawlak
Organizatorzy i znaczna część artystów występujących przed czterema dekadami na słynnym festiwalu w Woodstock k. Nowego Jorku stawiali przede wszystkim na zamanifestowanie swojego sprzeciwu wobec wojny w Wietnamie. Przedkładali wymyślone na użytek imprezy hasła o pokoju i wolności (w praktyce wyzwolenia się spod sztywnego gorsetu zasad moralności starszego pokolenia) nad przekaz muzyczny, rozbrzmiewający przez ponad trzy wieczory z estrady. Po latach okazało się, że ówczesne hippisowskie hasła swobody obyczajowej mocno zwietrzały, a większość z półmilionowej publiczności festiwalu porzuciła ułudę make love not war, szybko powracając do „drobnomieszczańskiego” stylu życia swych rodziców. Po Woodstock pozostała przede wszystkim muzyka i wspomnienia jego uczestników z obu stron estrady o...
Elżbieta Królikowska-Avis
Kadr z filmu „Powrót do Howards End” (1992)  w reż. Jamesa Ivory’ego, z czasów ambitnego kina brytyjskiego Obraz „Nic doustnie” (1997) Gary’ego Oldmana, jedna z produkcji wpisujących się w laburzystowskie hasło walki o „nowy”, „wspaniały” świat O ile obrazki z epoki premier Thatcher sygnalizowały jeszcze powszechny, niejako oficjalny punkt widzenia Anglików na temat monarchii, Imperium, obu wojen czy rodzącego się społeczeństwa wielorasowego, o tyle to,  pojawiło się na dużych ekranach pod nowymi rządami, było emanacją światopoglądu jednej tylko grupy – liberalnej klasy średniej, wciąż oglądającej się na „Kapitał” Marksa, antyamerykańskiej i zdecydowanie probrukselskiej. Nowe Kino Partii Pracy Jak wiadomo, wszystko zaczyna się od ideologii lub pieniędzy albo...

Pages