41/2009 NGP

Grzegorz Wierzchołowski
Po ukazaniu się „Seksu, jakiego nie znacie” pojawiły się w prasie głosy, że jest to katolicka ars amandi, chrześcijański podręcznik miłosny. Czy traktuje Ojciec swoją książkę jako ewangeliczną odmianę Kamasutry? Dziennikarze często przejaskrawiają pewne sprawy, by ich artykuły lepiej się sprzedawały, stąd pewne nieporozumienia… Moim zamiarem było integralne ujęcie płciowości – a więc połączenie zagadnień moralnych i duchowych z kwestiami praktycznymi, czyli tym, co prasa określiła jako ars amandi. Dlaczego? Bo ludzka seksualność zna ważne problemy moralne, które nie wiążą się bezpośrednio z prokreacją, ale odgrywają istotną rolę w pożyciu małżeńskim. Mąż, który w pięć minut zaspokaja swoje potrzeby seksualne, albo nie kocha swojej żony, albo nie wie, że trzeba ją najpierw rozbudzić i...
Bohdan Urbankowski
Prawdziwi święci nie odchodzą Asyż. Miasteczko małe, jak jaskółcze gniazdo, przyklejone do wzgórz Umbrii. Trwa tak od wieków – mimo wojen i kataklizmów. I trwać będzie – bo obiecał to jego mieszkańcom św. Franciszek. W czasie wojny alianckie samoloty trzy razy nadlatywały, ale żadna bomba nie trafiła... To on osłonił miasto. Inne miasta Italii pozazdrościły Asyżowi patrona. A ponieważ z miłością jest tak, jak z chlebami Chrystusa: im więcej rozdajesz, więcej masz – Franciszek został patronem całych Włoch. Ale tego miasteczka – najbardziej. Jest takie małe... Święty troszczy się nadal o byt i o dobrobyt Asyżu. Turyści przyjeżdżają, aby chodzić uliczkami, którymi chodził Franciszek, aby oglądać miejsca, które i on oglądał. Przyjeżdżają i niepostrzeżenie dla samych siebie przekraczają...
Leszek Misiak
Kończy się komfort PTE i OFE polegający wyłącznie na przyjmowaniu pieniędzy od emerytów poprzez budżet państwa – 20–30 mld zł rocznie (2–3 mld zł miesięcznie) i inkasowaniu prowizji rzędu 700 mln–1 mld zł rocznie. Nadszedł czas rozliczeń. OFE inwestują, my ryzykujemy Klienci stracili, ale właściciele PTE, dzięki przymusowi oszczędzania w nich przez Polaków, zarobili na nich kilka miliardów złotych netto. Przykładowo, w 2006 r. zebrały 590 mln zł zysku netto, w 2007 r. ok. 700 mln zł. Spora część tych zysków w formie dywidendy powędrowała za granicę do spółek-matek funduszy. Słabe wyniki funduszy są spowodowane też stratami na giełdzie, gdzie lokują pieniądze przyszłych emerytów. OFE mogą lokować do 40 proc. środków w akcje na Giełdzie Papierów Wartościowych, na czym straciły...
Jacek Kwieciński
Gdy niedawno nadeszły wieści, że warszawski tor wyścigów konnych na Służewcu może być zamknięty, jednocześnie oburzyłem się i zdumiałem. Nie mamy ich wiele i bankructwo reprezentacyjnego byłoby fenomenem w skali światowej. Chociaż u nas wszystko jest możliwe. Słychać, że tor po części uratowano, choć zapewne budowa na tym terenie osiedli i supermarketów byłaby intratniejsza. Na terenie pięknym, zielonych „płucach Warszawy”. Który powinien być jedną z ozdób miasta. Ile czasu ja tam spędziłem (atoli dawno temu)! Raczej dla beztroski i fajnej atmosfery tego zamkniętego światka niż dla hazardu (totolotek nigdy mnie nie pociągał). Wyścigi to też atrakcyjny sport, a koń pełnej krwi w galopie to zaiste wspaniały widok. Służewiec, oddany do użytku tuż przed wojną, jest naprawdę piękny. Nie...
Piotr Lisiewicz
Takie to myśli chodziły po głowie czyściciela kotłów i zlewów, awansowanego na stanowisko w lodowni. Jak w tych warunkach pisać o starożytnym Rzymie? W końcu znalazł wyjście – zmianę pracy na lżejszą – w podziemnej kolejce. „Czyściłem ustępy po stoicku, zamiatałem korytarze olbrzymią szczotką” – opisywał, odnotowując, że „mierził go trochę uniform i czapka z numerem”. Dramat „Czas pojednany” powstał w pół roku. Bronisław Przyłuski godził się na upokarzającą pracę, bo wierzył, że: Poezje raczej piszą w transie poeci Bożym palcem tknięci, półobłąkani, a półświęci. W sukniach pomiętych światło noszą i nic nie mówią – wszystko głoszą, i piszą tylko po północy, a każdy głos ich to jak z procy Dawida śmiercionośny kamień. Bo w jego systemie wartości nie było możliwe, by:...

Pages