36/2009 NGP

Tewje Bielski                       Asael Bielski                         Zus Bielski Obozowisko Bielskich Naszą przewodniczką po Puszczy Nalibockiej jest pochodząca stąd dziennikarka białoruska. Wierzymy, że jej służbowa legitymacja pomoże nam chociaż uchylić drzwi ludzi pamiętających Bielskich. Grudniowy dzień jest bardzo krótki. W puszczy jeszcze krótszy. W olchowo-sosnowym lesie leżą resztki szklącego się śniegu, choć od wielu dni na termometrach temperatura dodatnia. Musimy uważać, bo napotykamy wiele niespodzianek w postaci bagien i...
Od lewej: Tadeusz Jawny, Adam Hrechorowski, Bolesław Telip, Władysław Poźniak, Edward Rzepski Broń znaleźli pod dębem Harcerstwo w rejonach Oławy organizował pan Niesłuchowski – przypomina sobie Bolesław Telip. – Bardzo porządny człowiek. Były pogadanki na tematy patriotyczne. Było fajnie. Ale reżim sowiecki zaostrzał się. Jeśli chciało się dalej prowadzić drużynę według tradycyjnych wartości harcerskich, trzeba było zejść do podziemia. Na przełomie 1949 i 1950 roku Franciszek Sumisławski z Marianem Kalicińskim, Wacławem Stramskim, Zbigniewem Kapiciakiem, Janem Selwą oraz Fryderykiem Surowcem założyli podziemny Związek Harcerstwa Polskiego. Opiekunem duchowym chłopców był ks. dr Wilhelm Dorożyński, proboszcz Laskowic Oławskich. – Zaczęło się od kilku tajemniczych zbiórek,...
Andrzej Gwiazda
W technice pociągał mnie romantyzm pracy konstruktora. Wyposażony jedynie w wyobraźnię i logikę konstruktor zmuszał materię do realizacji swej wizji. Realizacja wizji mostu, okrętu czy pałacu wymagała ogromnych środków, a przede wszystkim zgody „odnośnych czynników”. Elektronikowi wystarczało kilkadziesiąt kryształków germanu czy krzemu i druciki. Jeśli tylko miał dostęp do przyrządów pomiarowych, mógł realizować swą wizję, nie pytając o zgodę. Praca na politechnice dawała tu szerokie możliwości. Lecz gdy opadał stan zachwytu, z jakim patrzyliśmy na układ, który niedawno istniał tylko w naszej wyobraźni, a teraz działa dokładnie tak, jak to wymyśliliśmy, powracało pytanie: komu będzie to służyć? Ujęliśmy to w formułę: „wszystko, co wymyślisz, może być użyte przeciwko tobie”....
Jan Matkowski
(Zdjęcie górne lewe) Trudno polubić mongolskie miasto – chaotycznie wybudowane domy, zaśmiecone ulice, wyraźny kontrast między bogactwem a biedą nie robią dobrego wrażenia (Zdjęcie górne prawe) Wiele mongolskich cmentarzy jest jakby zapomnianych dla świata. Tu ważniejsze jest życie, bo, jak mówią Mongołowie, zmarłym i tak nic już nie pomoże Sceptycy nazywają historyczne hordy Czyngis-chana prachińskimi i prarosyjskimi, tym samym zabierając Mongołom ich dumę narodową. Dzieje się tak, gdyż wielu nie chce pogodzić się z faktem, iż tak nieliczny naród panował niegdyś nad terenami, które dzisiaj znamy jako Chiny i Rosja. Mongolski ród Czyngis-chana wywarł jednak w tamtych czasach ogromny wpływ na sytuację geopolityczną, co jest odczuwalne również i dziś. Namioty, bydło i...
Dariusz Jarosiński
Co skłoniło Pana do naukowego zajęcia się podziemiem niepodległościowym, a w szczególności podziemiem związanym z Kresami II RP – Wileńszczyzną? Powody były bardzo osobiste. Tak się bowiem szczęśliwie złożyło, że moi oboje rodzice byli żołnierzami Armii Krajowej, co prawda, niezwiązanymi z Wileńszczyzną, lecz z Warszawą i Kielecczyzną. Niewątpliwie obraz przekazany przez nich był dla mnie całkowicie odmienny od tego, który oferowano mi w latach 70. i 80. w szkole, w peerelowskiej literaturze. Rodzinne doświadczenia sprawiły, że moje zainteresowanie historią stało się niezwykle silne. Jak długo współpracują Panowie w tandemie: Tomasz Łabuszewski i Kazimierz Krajewski, bo to już są niemal nierozłączne nazwiska? Spotkaliśmy się na gruncie Archiwum Wschodniego w pierwszej połowie lat...

Pages