29/2008 NGP

Majorowa w nocnej koszuli Halina Pechaty urodziła się w 1931 r. Historia jej życia splata się w jedno z historią Lwowa. A cała opowieść zaczyna się w innym domu: w kamienicy, gdzie kobieta mieszkała jako dziewczynka – z bratem, mamą i z ojcem kolejarzem. Chodziła do szkoły, a po skończonych lekcjach biegła z kolegami na Cmentarz Łyczakowski. Tam trwały walki na kamienie między polskimi a ukraińskimi dziećmi. – Przychodzili Ukraińcy i wydłubywali oczy w emaliowanych zdjęciach na pomnikach. To były takie dzieci, jak i my – opowiada. Te walki były tylko odbiciem sporów między dorosłymi – nigdy nie kończyły się poważnie. Pani Halina wspomina rok 1939, gdy spodziewano się wejścia Moskali. Gospodyni kamienicy, pani Lewicka, porzuciła wtedy swój dom i zniknęła razem z dziećmi i biżuterią....
Dorota Kania
Zaginieni bez wieści Polski IPN na początku swojej działalności chciał wyjaśnić kilka zagadkowych zbrodni z granicy polsko-czechosłowackiej. – Na przełomie lat 2000 i 2001 w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie były prowadzone postępowania wyjaśniające dotyczące zabójstw obywateli polskich przy próbach ucieczki do krajów zachodnich na granicy czechosłowackiej w latach 1948–1989. Jednakże zgromadzony wówczas materiał nie pozwolił na wszczęcie postępowania przygotowawczego w niniejszej sprawie – mówi prokurator Bogusław Czerwiński, naczelnik Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jedną ze spraw, którą zajmował się wówczas IPN, było zaginięcie żołnierza AK Bohdana Maciejowskiego. Wiadomo, że w 1947 r., tuż przed świętami...
Bohdan Urbankowski
Brody. Drugie Beresteczko O zwycięstwie nad wojskami kozacko-tatarskimi w czerwcu 1651 r., w dwudniowej bitwie pod Beresteczkiem, wiemy, że było ono miażdżące i niewykorzystane. Pospolite ruszenie odmówiło dalszego marszu w głąb Ukrainy, król wrócił do Warszawy. Mniej wiemy o drugiej bitwie pod Beresteczkiem, zwanej też czasem bitwą pod Brodami. Trwała dłużej: od 29 lipca do 4 sierpnia 1920 r. Z rejonu Beresteczka armia gen. Raszewskiego wyprowadziła uderzenie przeciwko Budionnemu – w kierunku na Brody. 3 sierpnia ok. 17.00 Polacy zajęli stację, w ciągu następnych dwóch godzin – resztę miasta. Budionny zaczął odwrót. Niestety – zwycięstwa nie zdołano wykorzystać. Polacy zostali wycofani i skierowani na główny front wojny – w stronę Warszawy. Budionny „wylizał rany” i znów ruszył w...
Tadeusz Płużański
Zmarły niedawno – jeden z najkrwawszych stalinowskich sędziów wojskowych – Mieczysław Widaj (ponad 100 kar śmierci) na słuszność wydawanych przez siebie wyroków lubił przywoływać fakt, że nie miał do nich zastrzeżeń NSW. W 1956 r. mówił: „dla mnie zawsze druga instancja była gwarancją, że jeżeli ja się pomylę, to zostanie to naprawione, że ja nie jestem sędzią ostatecznym”. Na brak „ostateczności” swojego wyrokowania chętnie powoływali się też inni. I tak np. stalinista, prokurator Czesław Łapiński (oskarżany przez IPN o podżeganie do mordu sądowego na czterech członkach „szpiegowskiej grupy” rotmistrza Witolda Pileckiego) do końca życia twierdził, że wysokość żądanych przez niego kar miała działać jedynie odstraszająco, bo przecież wyroki nie były ostateczne. Nie miał co prawda...
Sędzia Andrzej Jankowski, wieloletni dyrektor Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach, członek zespołu redakcyjnego „Wokół pogromu kieleckiego” Panie Sędzio, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie dotyczące przyczyn oraz przebiegu tragicznych wydarzeń z 4 lipca 1946 r. w Kielcach, w trakcie których śmierć z rąk „mieszkańców Kielc” poniosło 37 Żydów, trzeba zapytać, skąd w mieście znaleźli się Żydzi? Kielce były miastem kościelnym biskupim i właściwie poważniejszej roli w historii nie odgrywały. Statuty miast kościelnych pozwalały zamieszkiwać w miastach wyłącznie katolikom. Żydzi pojawili się w Kielcach jako stali mieszkańcy po powstaniu styczniowym, po ukazie carskim tzw. komisji regulacyjnej, która wprowadziła jednakowe prawa dla miast, które dotychczas różniły...

Pages