29/2008 NGP

Tomasz Terlikowski
Ewa Kopacz, i co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości, do tej reguły się nie zastosowała. Wskazując (i to wcale nie z przymusu prawnego, bo taki na ministrze nie spoczywa, ale ze zwyczajnego lęku przed medialną histerią albo chęci przypodobania się pewnym środowiskom), i to ostatniego dnia 12 tygodnia ciąży (od tego momentu według polskiego prawa dziecka zabić już nie można) ośrodek, w którym dokonać można było aborcji, wzięła w niej bezpośredni udział, umożliwiając ją. To zaś, według prawa kanonicznego (a dokładniej zapisów wprowadzonych do niego przez Jana Pawła II) oznacza automatyczną – bez potrzeby ogłaszania – ekskomunikę. I tyle pytany o to powiedziałem „Faktom TVN”. Dzień później, dokładnie to samo z powołaniem się na właściwe kanony powiedział abp Tadeusz Gocłowski (o czym –...
Katarzyna Gójska-Hejke
W oficjalnej wersji podanie leków zabijających i usuwających płód jest najlepszym rozwiązaniem dla kobiety, która nie chce go urodzić. Ale czy na pewno to właśnie ona jest głównym beneficjentem tej sytuacji? Dokładna lektura publikacji dotyczących aborcji farmakologicznej nie pozostawia cienia wątpliwości – korzyści czerpią wyłącznie producenci aborcyjnych pigułek, ich sprzedawcy i organizacje proaborcyjne. Kobieta, nad której losem tak się pochylają, w rzeczywistości pozostawiana jest sama sobie w momencie, gdy tylko zapłaci za śmiercionośne dobrodziejstwo. W Polsce aborcja farmakologiczna jest zabroniona. Handel pigułkami aborcyjnymi jest zakazany prawem, mimo to bez trudu można je nabyć. Bynajmniej nie trzeba korzystać z pomocy gangów przemytników – czarny rynek tworzą same...
Język tworzy rzeczywistość Dzieci poddawane powszechnemu uświadamianiu w szkole, edukowane przez pisemka dla młodzieży, typu „Dziewczyna” czy „Bravo”, otoczone zewsząd przez pornografię i nachalną reklamę środków antykoncepcyjnych myślą o seksie jak dorośli. Mało tego, pseudomedyczny język, jakim posługuje się szkoła, uświadamiając młodzież, plus wulgarny język muzyki pop sprawiają, że seks jest dla niej wyprany z wszelkiej duchowej wartości. Nie wiąże się z moralnością czy kulturą, jest tylko źródłem przyjemności bez żadnego poczucia odpowiedzialności. Język tworzy rzeczywistość. W pewnym gimnazjum trzy dziewczynki, uczennice pierwszej klasy, siedząc na podłodze, poszturchiwały się butelką po wodzie mineralnej. Nauczyciel dyżurujący zwrócił im uwagę, że nie wolno się bić i w...
Piotr Gontarczyk
Okrągły Stół 1989 r. W pierwszym rzędzie (od lewej): Roman Malinowski, Lech Wałęsa, Władysław Baka, Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek, Mieczysław Rakowski, Tadeusz Mazowiecki Determinacja Wałęsy w sprawie odwołania Hodysza była jednak bardzo silna. Wydaje się, że miała ona zupełnie inne niż oficjalnie podawane powody. Blisko prawdy był chyba Jerzy Jachowicz, który utrzymywał, że była to kara za wydanie w 1992 r. dokumentów TW ps. „Bolek” ekipie Macierewicza8. Na taką przyczynę odwołania Hodysza zwracał także uwagę Jarosław Kurski9. W podobnych kategoriach interpretował sprawę sam mjr Hodysz w wywiadzie udzielonym „Gazecie Polskiej”: „Gdy panowie Macierewicz i Naimski byli ministrami, traktowałem ich jako swoich legalnych przełożonych i wykonywałem ich polecenia. Nie poczuwam się...
Sławomir Cenckiewicz
Okrągły Stół 1989 r. W pierwszym rzędzie (od lewej): Roman Malinowski, Lech Wałęsa, Władysław Baka, Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek, Mieczysław Rakowski, Tadeusz Mazowiecki Determinacja Wałęsy w sprawie odwołania Hodysza była jednak bardzo silna. Wydaje się, że miała ona zupełnie inne niż oficjalnie podawane powody. Blisko prawdy był chyba Jerzy Jachowicz, który utrzymywał, że była to kara za wydanie w 1992 r. dokumentów TW ps. „Bolek” ekipie Macierewicza8. Na taką przyczynę odwołania Hodysza zwracał także uwagę Jarosław Kurski9. W podobnych kategoriach interpretował sprawę sam mjr Hodysz w wywiadzie udzielonym „Gazecie Polskiej”: „Gdy panowie Macierewicz i Naimski byli ministrami, traktowałem ich jako swoich legalnych przełożonych i wykonywałem ich polecenia. Nie poczuwam się...

Pages