28/2008 NGP

Pośród wielu wspaniałych ludzi, w większości już dziś nieżyjących żołnierzy i mieszkańców Nowogródzkiego, którzy okazali mi wielką pomoc w moich badaniach historycznych, był Czesław Olechnowicz. Pan Czesław już nie żyje, ale to dzięki niemu „poznałem” Zygmunta – bohatera niniejszego tekstu. Oddzial „Olecha” (prawdopodobnie 1947 r.); w drugim rzędzie od dołu, od lewej: „Zygma”, „Doktor”, „Zielony” (dezerter z Armii Czerwonej; Ukrainiec), komendant „Olech”, „Irena” Olechnowiczowie Zygmunt Olechnowicz urodził się w 1926 r. w Lidzie, mieście powiatowym województwa nowogródzkiego. Pochodził z rodziny drobnej kresowej szlachty, bardzo patriotycznej i oddanej walce o niepodległość w okresie rozbiorów. Z tego też powodu, podobnie jak dziesiątki tysięcy innych takich rodów szlachty...
Andrzej Gwiazda

Maj

Po powrocie do Polski jeszcze w pierwszych latach można było świętować 3 Maja, potem zakazano. Zaczął się bój na flagi. Wymawianie się jej brakiem było bezskuteczne, bo wtedy dawali czerwoną. Chodziło więc o to, by pierwszego maja jak najpóźniej wywiesić oczywiście biało-czerwoną flagę, na drugiego zniknąć z domu, by flaga została do trzeciego. W szkole udział w pochodzie był bezwzględnie obowiązkowy. Kiedyś wmuszono mi szturmówkę i pilnowano, bym się jej nie mógł pozbyć, więc dawałem się nabierać kolegom na „potrzymanie na chwilkę”. Wkrótce miałem już takie naręcze szturmówek, że ledwie mogłem je unieść. Pozwolili mi pojechać tramwajem. Nie dojechałem. Czerwone szmaty ufarbowałem w zielonej farbie na brązowo i uszyłem mój pierwszy w życiu namiot. Byłem z niego bardzo dumny, choć...
Tadeusz Płużański
Jan Hryckowian jako szef WSR nr 1 w Warszawie dopuścił się największej ilości zbrodni sądowych Radio jako przywilej Przesłuchana jeszcze tego samego dnia w charakterze oskarżonej Stanisława M. tłumaczyła, że w chwili wkroczenia do Poznania wojsk sowieckich mąż zabrał sprzęt z domu, ale nie wiedziała, że wyniósł go do piwnicy. „Oficera” śledczego Wojskowej Prokuratury Okręgowej, Maksa A., takie wyjaśnienia jednak nie przekonały. Już dwa tygodnie później, 20 kwietnia, skierowano sprawę do WSO w Poznaniu. Stanisława M. została oskarżona o to, że „bez prawnego zezwolenia władzy ukrywała u siebie w domu w piwnicy radioodbiornik marki Philips, dwa głośniki radiowe i jedną parę słuchawek, czym dopuściła się przestępstwa z art. 6 Dekretu PKWN z 30.10.1944 r. o ochronie Państwa”. Rozprawa (...
Pod lupą SB Departament I zwrócił uwagę na Węgrzyna w 1958 r., gdy starał się o paszport na dziewięciomiesięczny wyjazd do Francji, dokąd delegowany był przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego w celu zrealizowania projektu kolejnej pracy doktorskiej w Towarzystwie Elektroniki i Automatyki w Paryżu. Bezpiece chodziło nie tylko o zgodę Węgrzyna na podzielenie się wrażeniami po powrocie do Polski, lecz także o „naprowadzenie” kadrowego pracownika wywiadu ps. „Paweł”, operującego w Paryżu, na poznanych przez Węgrzyna naukowców i inne osoby stwarzające możliwości werbunku w charakterze agentów. Wywiad wiedział o współpracy paryskiego Towarzystwa Elektroniki i Automatyki z armią francuską. Węgrzyn, w opinii SB „wybitna jednostka naukowa”, wyraził wówczas gotowość do przekazania ewentualnych...

Pages