27/2008 NGP

Grzegorz Górny
Europeizacja islamu czy islamizacja Europy? Stary Kontynent pokryty jest gęstą siecią organizacji islamskich, w samej Francji działa ich około 3 tysięcy,a w Wielkiej Brytanii – tysiąc. Najpopularniejsze imię nadawane dziś chłopcom w Belgii brzmi Mahomet. Tylko w Londynie ukazuje się ponad 50 dzienników w języku arabskim. Muzułmańscy imigranci wykorzystują prawa demokracji liberalnej do poszerzania swych wpływów. Dzięki programom łączenia rodzin sprowadzają do Europy nowych wyznawców Allaha. Dzięki pomocy socjalnej i zasiłkom rodzinnym zapewniają byt rodzinom i pomnażają potomstwo. Dzięki tolerancji religijnej mogą budować meczety i medresy. W niektórych krajach, jak w Belgii czy Holandii, wznoszenie meczetów czy nauczanie islamu odbywa się na koszt państwa. Jednak, mimo to, nie...
Paweł Paliwoda
Kulturalni naukowcy w kulturalnych krajach Już w latach 20. w demokratycznych krajach uznani naukowcy opowiadali się za metodami, których pozazdrościli im później naziści. W Polsce takim kulturalnym paniom i panom przeciwstawiła się w latach 30. sanacja – rzekomy prototyp dzisiejszego kołtuna, którego zajmują ponoć wyłącznie ksenofobia i nietolerancja – także nietolerancja wobec śmiałych badań naukowych. Jaki jest totalitarny i zamordystyczny potencjał nauki w krajach demokratycznych – pokazuje prezentowana obecnie w gmachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego (przy ul. Dobrej 55/56) wystawa „Eugenika – walka ze zwyrodnieniem rasy”. Wśród materiałów wystawowych znajdujemy następującą informację: „Eugenika jest nauką dążącą do poprawy kondycji rasy, czyli do ulepszania właściwości...
Piotr Lisiewicz
Pobicie za prawdę dla wnuków Wtedy, w letnią noc, o 3 nad ranem, pożegnał się z żoną. 39-letni naukowiec, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, ojciec czwórki dzieci, od kilku dni chodził w mundurze, jako dowódca zaopatrzenia pułku. Kończył się sierpień 1939 r. Swianiewicz nie miał pojęcia, że żonę następny raz zobaczy za... 18 lat na lotnisku w Dżakarcie na Filipinach. I nie będzie już wtedy mieszkańcem Wilna, lecz obywatelem brytyjskim. „Zaczynała się wielka przygoda lub raczej cały łańcuch nieprawdopodobnych przygód” – pisał. Był jedynym, który ocalał z transportu do Katynia. Przez otwór wagonu obok dachu widział, jak pozostali wsiadają do autobusu z szybami zasmarowanymi wapnem. Sowieci oddzielili go od reszty, by poddać go śledztwu pod zarzutem szpiegostwa, za które groziła kara...
Jacek Kwieciński
Książka Jonaha Goldberga „Liberal Fascism” jest swego rodzaju reakcją. Samoobronną. Reakcją na tak upowszechniony obecnie zwyczaj, skądinąd dobrze nam znany, określania przez lewicowców, progresistów, wyznawców jedynie słusznych poglądów, kogokolwiek, kto się z nimi nie zgadza, mianem „faszysty”, a nawet „nazisty”. Oraz „rasisty” (w Polsce – „ksenofoba”). Dosyć tego – pisze autor i dostarcza zniesławianym amunicji. Wiecie, co to jest „faszyzm”? – pyta oszczerców. Chyba nie za bardzo. No, to posłuchajcie. Wybitny historyk brytyjski Paul Johnson w swej recenzji zarzuca delikatnie autorowi (choć zarazem przyznaje, że gdy dopieką mu szczególnie autokratyczne zapędy lewicy, sam, w złości, używa czasem terminu „lewicowy faszyzm”), że wprowadza do i tak nieprecyzyjnie używanych określeń...
Władza jest najstarszym afrodyzjakiem, to wiemy. Zwłaszcza kiedy władzy politycznej towarzyszą ogromne pieniądze. Putin należy ponoć do grona kilku najbogatszych Rosjan. A jak wiemy, bogatemu nawet diabeł dziecko kołysze. Kiedy mamy do czynienia z mężczyzną w sile wieku i pełni władzy, to najczęściej przeszkodą na drodze do szczęścia stoi… stara żona. W kinach rosyjskiej głubinki nadal leją się rzęsiste łzy widzów, którzy oglądają romantyczną historię młodego i ambitnego studenta Uniwersytetu Leningradzkiego oraz jego sympatii. Pani Ludmiła wiernie występowała u boku prezydenta Putina. Nie miała ambicji ani Raisy Gorbaczow, ani szykującej się do przeprowadzki na Kreml Swietłany Miedwiediewej. Z tego, co wiemy, jest skromną kobietą, która towarzyszyła mężowi w karierze, poczynając od...

Pages