26/2008 NGP

Jacek Kwieciński
24 września 2007 r. na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Václav Klaus mówił m.in.: „Politycy powinni dbać o to, aby koszty proponowanych przez nich działań nie były większe od efektów. [...] Muszą tak postępować również wtedy, gdy jest to niepopularne lub niezgodne z modą i polityczną poprawnością. [...] Skutki przyjęcia hipotezy o zmianach klimatycznych jako zagrożeniu realnym, powszechnym, aktualnym i spowodowanym przez działalność człowieka byłyby tak brzemienne, że powinniśmy zastanowić się dwa razy, zanim podejmiemy jakiekolwiek dalekosiężne decyzje. Obawiam się, że tak się jednak nie dzieje. [...] Również ci politycy, którzy wierzą w istnienie powszechnego globalnego ocieplenia – ja do nich nie należę – a zwłaszcza ci, którzy wierzą, że jest ono skutkiem działań człowieka, są...
Krystyna Grzybowska
My, Rosjanie Nieco starsi obywatele RP znają Rosjan i Rosję, nierzadko tam bywali i potrafią porozumieć się w języku rosyjskim, bo czy chcieli, czy nie, musieli się go uczyć w szkole. Młode pokolenie Polaków dla odmiany mówi po angielsku i w tym języku porozumiewa się z rosyjskimi rówieśnikami. Bardzo świetnie, choć to już nie to samo. Aby poznać duszę rosyjską i zrozumieć jej niezgłębioną głębię, potrzebna jest znajomość języka rosyjskiego, języka bogatego i obfitującego w określenia niezwykle trafnie odzwierciedlające prawdę o Rosji. Mistrzem w opisie swojej ojczyzny jest Wiktor Jerofiejew, wybitny pisarz, obywatel Rosji i świata, który świetnie czuje się w każdym europejskim salonie, a równocześnie wielki patriota umęczony swoją rosyjskością. Przed rokiem Jerofiejew opublikował...
Leszek Misiak
Oni jedzą wszystko W pawilonach z tekstyliami „mysi” zapach lekko zatęchłej podczas transportu odzieży miesza się z ostrym zapachem gumy i klejów typowym dla taniego chińskiego obuwia, zwłaszcza trampek, kapci domowych i tzw. adidasów, czyli podróbek markowego obuwia. I z zapachami azjatyckiej kuchni – czosnkiem, chińskimi grzybami, orientalnymi przyprawami. Przy barze, obok głośno dyskutujących ze sobą Azjatów, Hindus w turbanie, dwóch Ormian, kilku Turków, Polacy. Jedzą, piją piwo, kawę, omawiają interesy. – A to na pewno wieprzowina, nie psina, kocina? – dopytuje się bez żenady kelnera stojący przede mną Polak. I do mnie: –Wie pan, oni jedzą wszystko, nawet robaki, węże. Pamięta pan, jak policja nakryła gang Wietnamczyków, którzy wykupywali w wioskach w Puszczy Kampinoskiej psy i...
Jarosław Grzędowicz
Ograniczona widoczność Największym problemem jest zanieczyszczenie powietrza. Według Banku Światowego spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych aglomeracji świata 16 znajduje się w Chinach, w tym wszystkie miasta zajmujące pierwszych sześć miejsc na liście. Wynika to przede wszystkim z faktu, który z drugiej strony spowodował światową koniunkturę na węgiel, iż większość chińskich elektrowni to elektrownie węglowe, najbardziej zanieczyszczające atmosferę. Ze spalania węgla pochodzi 70 proc. energii produkowanej w Państwie Środka, do napędzania produkcji pożerającej jedną trzecią światowych zasobów miedzi, węgla i stali. Do tego dochodzą zanieczyszczenia z niezliczonych zakładów przemysłowych i spaliny z milionów samochodów, które zastąpiły rowery. Nikt nie wie, ile ludzi dokładnie...
Maciej Rybiński
Olimpiada jest niezagrożona i odbędzie się, nawet jeśli premier Donald Tusk zbojkotuje ceremonię otwarcia. Zaczną się noce przed telewizorami. Podobno w czasie trwania igrzysk olimpijskich czas spędza w ten sposób 3,5 mld ludzi na świecie. I właściwie trudno zrozumieć dlaczego. Jeśli wierzyć enuncjacjom prasowym, cała olimpiada jest jednym wielkim oszustwem, karykaturą olimpijskiej idei. Zamiast szlachetnych, uczciwych, pięknych duchem i ciałem idealistów, dla których udział jest ważniejszy niż zwycięstwo, oglądamy zmagania napompowanych dopingiem, wysoko opłacanych zawodowych gladiatorów, dla których liczy się tylko złoto i którzy dla tego złota i związanych z nim apanaży gotowi są na każde krętactwo. Wszystko w igrzyskach kręci się dookoła forsy – powiadają moraliści – Coca-Cola jest...

Pages