26/2008 NGP

Święto wolności? Wraz ze zbliżającym się startem zawodów igrzyska w Chinach budzą coraz więcej kontrowersji w całym świecie, a oficjalnie o bojkocie zawodów wypowiadają się liczne autorytety ze świata kultury i polityki. Dziwnie przeciwny całej akcji jest Polski Komitet Olimpijski, według którego niczym ona nie zaowocuje. Co więcej, władze PKOl grożą zawodnikom dyskwalifikacjami przy jakichkolwiek próbach demonstracji poparcia wobec niezależności i wolności Tybetańczyków. Owszem, istnieje taki zapis w Karcie Olimpijskiej zabraniający olimpijczykom manifestacji politycznych. Skoro jednak w tej samej karcie jest napisane, że igrzyska mają być świętem wolności, to jak ten zapis ma się do wizji obecności czołgów i wojsk w Tybecie w trakcie „wieszczących pokój” zawodów w Pekinie? Jeżeli...
Maciej Marosz
Po wyborach Nie wiadomo, czy tak będzie nadal, gdyż w wyborach prezydenckich, które odbyły się na Wyspie 22 marca 2008 r., wygrał kandydat Kuomintangu, partii nacjonalistów chińskich. Prezydent elekt, Ma Ying-jeou, w kampanii wyborczej przedstawił plan otwarcia siedmiu tajwańskich portów dla wolnego przepływu dóbr w Cieśninie Tajwańskiej. Zdaniem wielu ekonomistów to może zrujnować przedsiębiorców i farmerów Wyspy oraz pozbawić gospodarkę kraju osłony przed zalewem chińskich produktów niskiej jakości. Plany prezydenta są częścią większej całości, którą promuje hasło wspólnego rynku „jednych Chin”. Nawiązuje to do szerszej doktryny „jednych Chin”, którą rząd w Pekinie posługuje się przeciwko autonomicznym inicjatywom Tajwanu podejmowanym na forum międzynarodowym. Prezydent może...
Piotr Lisiewicz
Zdjęcie zrobione w trakcie nagrywania prawdopodobnie cyklicznej audycji o książkach dla RWE.  Od lewej: Piotr Chmielowiec, nn, Tymon Terlecki i Juliusz Sakowski Wódz Siuksów i uśmiech brunetki „Pewna fertyczna brunetka w Kanadzie, która w chwilach wolnych od skracania mężowi życia, pisuje wiersze liryczne, obdarzyła mnie ostatnio zalotnym uśmiechem, dowiedziawszy się (musiałem się na mieście przechwalać, snob niepoprawny), że legendarnego Sakowskiego, co to »wszystko może« (nawet grafomana przemieni w klasyka), znam osobiście” – pisał Tadeusz Nowakowski. Juliusz Sakowski był człowiekiem-instytucją polskiej emigracji – wymienianym z racji na wydawnicze zasługi jednym tchem z Mieczysławem Grydzewskim czy Jerzym Giedroyciem. To twarda obrona Józefa Mackiewicza przez...
Żyjemy bowiem w czasach, gdy polityk nie ma swojego prywatnego życia. Prezydent Francji, Sarkozy, w świetle kamer rozwiódł się, a potem ożenił z nową wybranką, Carlą Bruni. Gubernator Nowego Jorku tłumaczył się przed kamerami, co robił w hotelu Mayflower z piosenkarką Kristen, która pobierała za godzinę „towarzyską” tysiąc dolarów. I choć podczas konferencji prasowej żona wybaczyła mężowi, to wyborcy nie wybaczyli gubernatorowi. Dlaczego? Ano dlatego, że – czy się to politykom podoba, czy nie – prywatne miesza się z publicznym tak dalece, że jest już nie do rozdzielenia. Jeśli polityk nie potrafi zadbać o swój prywatny, to czy zadba należycie o nasz wspólny, publiczny majątek? Czy ktoś, kto publicznie wygłasza płomienne mowy potępiające stręczycieli i upadek moralny, może wydać prywatnie...
Wyciszanie polityki Oto jeszcze inna historia: główna stacja informacyjna na oczach zdumionych widzów dokonuje procesu wyciszania polityki. Drobne lokalne sprawy, zabójstwa i wypadki samochodowe zastępują nieustanny, uprawiany przez ostatnie dwa lata pościg za rządzącymi. Na analizę błędów i slalomów ekipy Tuska nie ma już miejsca. Niestety, bo pewnie chętnie by się tym zajęli. Ale sami państwo rozumieją – Polska lokalna nie może być opuszczona, tyle jest ciekawych spraw... No i ta pogoda – jak o tym nie mówić?! By jednak zadowolić widzów pragnących debaty politycznej, od czasu do czasu dopuszcza się jakiś temat i program – ale głównie o grzechach Prawa i Sprawiedliwości. No i jeszcze jeden tygodnik, który w czasach rządów Marcinkiewicza i Kaczyńskiego dociekał, skąd konkurencyjny...

Pages