23/2008 NGP

Andrzej Waśko
Spontaniczni i niekomercyjni Na piłkarskich forach dyskusyjnych rozmawia się o meczach, transferach i innych sprawach związanych z piłką. Ale całkiem nierzadko można tam natrafić na różne inne aktualne tematy. I z tego widać, jaka jest ta dzisiejsza młodzież, czym się interesuje i co myśli o różnych sprawach. Podobnie z działaniami. Zasadniczo chodzi tu o organizację stadionowych opraw, wyjazdów na mecze itp. Ale jest przy tym miejsce i na koleżeńską pomoc, niekoniecznie wśród kibiców tego samego klubu. Zdarzają się też akcje charytatywne. Jest to naprawdę spontaniczne. Młodzi polscy kibice organizują się sami, sami zakładają strony internetowe, moderują je, wysyłają zrobione na meczu czy treningu zdjęcia, piszą. Nieoficjalne strony klubów piłkarskich odbierają chleb prasie...
Wiktor Świetlik
Bartoszewski Władysław – profesor. Autentyczny bohater, walczył nie z Okrągłym Stołem albo kaczyzmem, a z hitlerowcami i sowietami. Niestety, dziś często myli braci Kaczyńskich z Wehrmachtem, a ci ostatni mylą go z Armią Czerwoną. Efekty są dla obu stron żałosne. Beenhakker Leo – najbardziej polski z Polaków. Zapalony gawędziarz. Wprowadził naszą reprezentację do mistrzostw Euro 2008, co jest cudem porównywalnym z wjazdem trabantem na szczyt Mont Everestu. Niektórych może zdziwić jego obecność w tym słowniku. Odpowiedź jest prosta. Gdyby startował, wygrałby wszystkie możliwe wybory w cuglach. Zajmuje się jednak piłką nożną, a nie polityką. Z pożytkiem dla obydwu. Bielan Adam – z reguły występował w duecie z Michałem Kamińskim. Ale ostatnio obydwaj przeszli bardziej na pozycje...
Dlatego właśnie, gdy spoglądamy na ostatnie 12 miesięcy, najważniejsze pytanie, na jakie musimy odpowiedzieć, brzmi: jak trwałe i jak głębokie są zmiany wprowadzone przez poprzednią ekipę rządzącą? Czy pomimo zaniechania budowy IV RP przez ekipę Donalda Tuska, cokolwiek z tego, co udało się zrobić w 2007 r., pozostanie? Czy też, jak chcieliby najbardziej zapiekli komentatorzy, ostatnie dwa lata okażą się zaledwie epizodem? Mimo wszystko byłbym optymistą. Niezależnie od bieżących, gorących i często chaotycznych ocen był to okres największego oddechu wolności po 1992 r. Po raz pierwszy tak wyraźnie Polacy zobaczyli też, że możliwa jest inna niż dotychczas polityka zagraniczna i wewnętrzna. I tego nie da się już zapomnieć. Nic nie będzie takie samo jak przedtem. Nikt już nie będzie...
Tomasz Terlikowski
Kilka tygodni później w Turcji ton papieskich wypowiedzi był już nieco inny. „Chrześcijanie i muzułmanie należą do rodziny tych, którzy wierzą w jednego Boga, i którzy, zgodnie ze swoimi tradycjami, uważają się za potomków Abrahama [...]. Ta ludzka i duchowa jedność naszego pochodzenia i przeznaczenia pobudza nas do szukania wspólnej drogi” – podkreślał Benedykt XVI podczas spotkania z przewodniczącym tureckiego Biura Spraw Religijnych. A wagę tych słów wzmagały gesty – zapewnienie o poparciu Stolicy Apostolskiej dla wejścia Turcji do Unii Europejskiej oraz cicha modlitwa podczas wizyty w Błękitnym Meczecie. Gesty te i wypowiedzi, choć nadal utrzymywane są w mocy, nie oznaczają jednak radykalnej zmiany postrzegania islamu przez papieża, dla którego pozostaje on religią w znaczącym stopniu...
Krystyna Grzybowska
Jednym z najniebezpieczniejszych mitów jest obiecywanie, że doprowadzimy do sytuacji, kiedy Rosja będzie naszym równorzędnym partnerem. Zapominając o tym, że celem Rosji nie jest ułożenie partnerskich stosunków z Polską, ale ponowne podporządkowanie naszego państwa dalekosiężnej strategii Kremla, a może już wkrótce po prostu energetycznego giganta Gazpromu. A strategią tą jest panowanie nad Europą. Na początek. Aby mogło się to stać, Moskwie potrzebna jest Warszawa i postkomunistyczna mentalność znacznej części jej elit. Nieszczęściem prawdziwym jest przekonanie ludzi parających się w obecnym rządzie polityką międzynarodową, że banalne gesty i nic nie-znaczące komplementy są oznaką tzw. ocieplenia stosunków polsko-rosyjskich. Przeżują nas i wyplują – jak powiada polskie porzekadło....

Pages