16/2007 NGP

Maciej Marosz
Jak opisać Polaków pracujących dla Stasi? Istniały różne punkty zaczepienia do tego, że ktoś rozpoczynał współpracę. Czasem współpracownikami stawali się studiujący w NRD, dziennikarze, pracownicy ośrodków kulturalnych, robotnicy sezonowi, księża. W Polsce elity uformowane przez PRL wciąż blokują lustrację. Podobnie mogło być w Niemczech z dziedzictwem NRD, jednak rozliczenia dokonano. Doświadczenia polskie i niemieckie trudno porównywać. O różnicach decydował fakt, że istniały dwa państwa niemieckie. Po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku na terenie całego kraju zaczął funkcjonować doskonale działający, sprawny system demokracji. W Polsce nie można było tak zrobić, nowy ustrój budowano praktycznie od podstaw. Był to proces dłuższy. W Niemczech było sporo osób po studiach,...
Od marca 1831 r. działał w Paryżu jako kurier dyplomatyczny z ramienia rządu powstańczego. Tu, po upadku powstania, współtworzył Towarzystwo Demokratyczne Polskie i stał się jednym z głównych krytyków ks. Adama Jerzego Czartoryskiego. Związany był ze środowiskami emigracyjnej radykalnej lewicy, z ich programem spisków, konspiracji i ideą odnowienia walki powstańczej w sojuszu ze związkami karbonarskimi. Wyraz swym radykalnym poglądom dał w jedynym numerze nowego pisma „Przyszłość” wydanego w styczniu 1834 r. Ogromne wrażenie zrobiła apostazja Gurowskiego ujawniona w liście otwartym, we wrześniu 1834 r., rok później uzasadniona broszurą „Prawda o Rosji i buncie prowincji polskich”, której tezy wywołały jeden z najgłośniejszych skandali intelektualnych w dziejach Wielkiej Emigracji i...
Andrzej Gwiazda
Byliśmy też w pełni świadomi, że bezpieka jest na bunty przygotowana. Przez Polskę przewalała się fala strajków. Strajkowały zakłady w: Lublinie, Warszawie, Przeworsku, Tczewie, a Gdańsk czekał na sygnał WZZ. Spotkani robotnicy pytali: „Andrzej, kiedy zaczynamy?”. Wtedy zwolniono z pracy Annę Walentynowicz. Wiadomo było, że WZZ muszą stanąć w jej obronie. Było też raczej pewne, że za tak popularną i szanowaną koleżanką ujmie się 16 tys. stoczniowców. Wobec trwającej fali strajków zwolnienie to było jawną prowokacją, a wraz z tym pojawiło się oczywiste pytanie – czy należy dać się sprowokować? Skoro ekipa Gierka gasiła strajki podwyżkami, oznaczało to, że prowokowanie strajku jest przeciwko Gierkowi, ale w czyim interesie? Nie mieliśmy pojęcia. Wahanie trwało sekundę, nie opuścimy...
Waldemar Łysiak
Mordercze szkody dobremu imieniu narodu polskiego przynoszą ciągłe publikacje żydowskich pseudohistoryków piszących o antysemickiej genocydowej pasji Polaków. Niektóre zyskują duży rozgłos międzynarodowy, jak chociażby oszczerstwa miotane przez dawnego „komandosa” z kręgu Michnika i Kuronia, publicystę T. Grossa, zwanego „makabrycznym bajkopisarzem”. Takich Grossów jest na Zachodzie legion, exemplum T. Rosenbaum (syn ocalonych z Holocaustu przez polską rodzinę), który głosi Amerykanom (w „The Los Angeles Times”) jaki był stosunek Polaków wobec Żydów kiedy upadł hitleryzm: „Polscy sąsiedzi urządzali nagonki, łapali Żydów, okradali, zabijali, wywlekali z wagonów, rozbijali głowy żelaznymi łomami. Do tropienia Żydów najęto polskich harcerzy. Polska stała się, jak długa i szeroka, strzelnicą...

Pages