13/2007 NGP

Z pomocą represjonowanym robotnikom pospieszyli przedstawiciele opozycyjnie nastawionej inteligencji. 23 września 1976 r. utworzyli oni Komitet Obrony Robotników, wokół którego dość szybko ukształtowała się spora grupa współpracowników niosących pomoc rodzinom aresztowanych. Poza KOR znalazło się jednak kilka ważnych środowisk opozycyjnych określających się mianem opozycji niepodległościowej, tzn. odwołującej się do tradycji II Rzeczpospolitej, AK i WiN. Wśród nich byli działacze danego Ruchu, m.in.: Andrzej i Benedykt Czumowie, Stefan Niesiołowski, Emil Morgiewicz, którzy w 1974 r. na mocy amnestii opuścili więzienia (skazani w 1971 r. za plan podpalenia Muzeum Lenina w Poroninie). W Łodzi uaktywniła się grupa tzw. wolnych demokratów, skupiona wokół Karola Głogowskiego, nawiązująca do...
11 listopada 1979 r. patriotyczne pochody przemaszerowały przez centrum miasta w Warszawie, w Krakowie, w Gdańsku i w Lublinie. Największy i zarazem najbardziej spektakularny odbył się jednak w stolicy. Już na tydzień przed planowaną manifestacją rozklejano, głównie na murach kościołów, klepsydry informujące o mającym odbyć się nabożeństwie w katedrze św. Jana. Prewencyjne działania podejmowała też Służba Bezpieczeństwa, zatrzymując na 48 godz. w dniach 9–11 listopada czołowych działaczy opozycji. Aby uniknąć aresztu, główni organizatorzy manifestacji: Andrzej Czuma, Wojciech Ziembiński i Edward Staniewski kilka dni wcześniej wyjechali z domów. Głodówka w kościele św. Krzyża 1979 r. Stoją od lewej: Kazimierz Janusz, Kazimierz Wóycicki, Antoni Macierewicz, Jan Kielanowski, Jacek Kuroń,...
Opozycja demokratyczna, która coraz głośniej w latach 70. domagała się zmian w państwie, kwestię wolnych wyborów uznawała za jeden z najważniejszych swoich postulatów. Okazję do zamanifestowania opinii o tym akcie dawały wybory z 23 marca 1980 r. V Zjazd Uczestników ROPCiO, Warszawa 12 i 13 stycznia 1980 r. Od lewej: Marian Gołębiewski, Emil Morgiewicz, (nn), Andrzej Nastula (z ręką w górze), Wojciech Ziembiński W nr. 2 z 1980 r. „Biuletynu Dolnośląskiego” redakcja pisała: „Wybory winny być wyborami. Są farsą. Brak innych, poza oficjalnymi, kandydatów na posłów czyni z wyborczej mistyfikacji szyld dla świata i zasłonę dymną dla społeczeństwa. Akcja nacisków i propagandy demoralizuje i zniewala naród. Uczestnicząc w tej grze pozorów, stajemy się współwinnymi sytuacji w kraju. Niby...

Pages