10/2006 NGP

A ja wspominam moją rozmowę sprzed kilku miesięcy z pewną zasmuconą śmiercią ojca kobietą. W czasie wymiany zdań o sensie życia i przemijania zeszliśmy na temat tzw. aborcji i usłyszałem od, bądź co bądź, wykształconej osoby – jest nauczycielką – że to sprawa wolności kobiety i trudno mówić o życiu dziecka przed narodzeniem. Zdziwiłem się, gdyż ona uważała siebie za wierzącą katoliczkę. W prasie i telewizji możemy obserwować potyczkę na mniej lub bardziej sensowne argumenty przywoływane przez lekarzy, prawników, filozofów czy polityków, które znamy z poprzednich dyskusji. Właściwie wszyscy zgodni są, że należy chronić życie. Problem pojawia się jednak przy określeniu, kiedy się ono zaczyna, od jakiego momentu i pod jakimi warunkami zasługuje na obronę? Niewątpliwie dotykamy tu jednej z...
Krystyna Grzybowska
W ciągu zdarzeń na Bliskim Wschodzie należy zauważyć także pozytywne zjawiska, jak np. wybory do parlamentu Autonomii Palestyńskiej i powołanie tam rządu, choć cień na ten demokratyczny proces rzuca fakt współrządzenia przez organizację terrorystyczną domagającą się likwidacji Izraela – Hamas. Mijający rok nie przyniósł jednak rozwiązania kwestii palestyńskiej, w Autonomii panuje chaos i bratobójcze walki, na domiar złego doszło do wojny izraelsko-libańskiej i konieczności użycia międzynarodowych sił pokojowych dla utrzymania rozejmu. Jak widać, był to rok nierozwiązanych problemów, jeśli dodamy bezskuteczne wysiłki na rzecz wstrzymania przez Iran przygotowań do produkcji broni jądrowej czy problem z szaleństwem atomowym Korei Północnej. Niemniej był to rok stosunkowo spokojny,...
Maciej Rybiński
Była to dopiero pierwsza odsłona dramatu zatytułowanego „Zawłaszczanie państwa”. Z mniejszym lub większym natężeniem przedstawienie trwało przez cały rok. Co i raz rozlegały się głosy oburzenia obsadzaniem przez PiS stanowisk swoimi ludźmi. Można było odnieść wrażenie, że Platforma Obywatelska, nie wchodząc do koalicji, spodziewała się licznych nominacji dla swoich. SLD miał chyba nadzieję, że jego nominaci pozostaną na stołkach na wieczność. A tu taka żarłoczność zwycięskiej partii na władzę. Członkowie ekipy Millera i akolici Tuska nie posiadali się z oburzenia. Przy okazji, bo nie wiem, czy to absurd roku 2006, czy może całej III Rzeczypospolitej, ale zagadkowa sprawa niezawiązania koalicji między PiS i Platformą, nad czym się głowią do dziś najtężsi fachowcy od polityki, pschologii i...
Dariusz Jarosiński
Starsi ludzie tyle tu przeszli, że im nic „nie straszno”. Są pogodni. Szczęśliwi, że żyją. Babcia z Kalwiszek opowiada nam o swoim dobrym mężu, któremu zmarło się dokładnie w pięćdziesiątą rocznicę ślubu. Mówi też o sadzie pełnym jabłek, gruszek, śliwek. Wspomina podróż do Polski, do siostry, jeszcze za Sowietów. Ktoś powiedział wtedy o niej „Ruska”. Widać, że do dzisiaj nie może tego przeboleć. – Przecież my mówimy, jak napisano w książkach – i szuka potwierdzenia w moich oczach, a kiedy widocznie nie wystarcza jej mój uśmiech, dodaje szybko – znam wszystkie zwrotki polskiego hymnu narodowego, chodziłam do polskiej szkoły. Wreszcie podjeżdża autobus. Kupuję bilety u kierowcy. Bilet kosztuje lit dziesięć centów, czyli tyle, ile w Wilnie wystarczy na przejechanie jednego czy dwóch...
Ojca Mariana zaczęto nazywać Ojcem Trędowatych, Father of Poor in Puri, a najczęściej po prostu Bapa lub Father Marianus. Cieszył się szacunkiem zarówno biednych rikszarzy, jak i dumnych braminów hinduistycznej świątyni Jagannatha. W roku 2002 o. Marian Żelazek był jednym z nominowanych do Pokojowej Nagrody Nobla. Ojciec Marian nie nawracał swoich podopiecznych, choć był misjonarzem, dawał im nie pigułki i maści, choć ich leczył, lecz dobroć, bo był po prostu bardzo dobrym człowiekiem. Umarł w marszu, w biegu, tak jak żył… Pogrzeb odbył się szybko, po dwóch dniach. Tamtejszy klimat jest równie bezwzględny dla żywych, jak i dla zmarłych. Tamtejszy klimat jest także bezlitosny dla budynków, deptanych codziennie ścieżek, uprawianej z mozołem ziemi. Przyroda szybko odzyskuje to, co jej się...

Pages