Z różnych stron

Cinnamon Stillwell
„Islamska wspólnota” Rozważmy teraz następujące przypadki. W zeszłym miesiącu poproszono uczniów szkoły średniej Friendswood Junior w Houston o wzięcie udziału w prezentacji „Świadomość islamiczna” w ramach szkolnych zajęć WF. Prezentację poprowadziło dwóch przedstawicieli Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich, organizacji, która była już notowana za treść swoich oświadczeń i ma na swoim koncie wyroki za akty terroryzmu. Jak twierdzą uczniowie, podczas prezentacji wpajano im, że „istnieje jeden Bóg, jego imię to Allah” oraz że „Adam, Noe i Jezus byli prorokami”. Przy okazji zostali poinstruowani o pięciu filarach islamu, jak modlić się pięć razy dziennie i nosić islamski strój religijny. Rodzice dowiedzieli się o szkoleniu już po fakcie. Po wpłynięciu kilku skarg, przedstawiciele...
Jacek Kwieciński
Niemal błyskawicznie trzygodzinne audycje Rusha z lokalnego programu (ok. 50 stacji, 250 tys. słuchaczy) zaczęły być nadawane przez ponad 600 stacji przy wiernej dziesięciomilionowej rzeszy słuchaczy (dziś piętnastomilionowej). To fenomenalne powodzenie spowodowało, że Rush stał się sławą, znalazł się na okładkach nawet wrogich mu magazynów, był rozchwytywany. Apogeum jego wpływów przypadło na ważne lata 1992–1993, gdy po zwycięstwie Clintona Republikanie byli rozbici, bez przywództwa. Rush wydał wtedy dwie książki, które osiągnęły nieznany do tych czasów, bezprecedensowy dla political non-fiction sukces (2,5 i 2,6 miliona pierwotnego nakładu). Jego sława dotarła i do Polski. Przełamanie monopolu zaowocowało bezustannymi próbami zamknięcia mu ust (celował w tym Clinton; dziś Obama też...
Rush Limbaugh
Pozwólcie, że powiem, jacy są konserwatyści. My kochamy ludzi. [brawa] Gdy spoglądamy na Stany Zjednoczone, widzimy Amerykanów. Widzimy istoty ludzkie. Nie widzimy grup, nie widzimy rzekomych ofiar. Nie widzimy ludzi, których chcielibyśmy wyzyskiwać. Dostrzegamy potencjał. Patrzymy na kraj i widzimy przeciętnego Amerykanina, osobę, która sprawia, że państwo to funkcjonuje. Nie patrzymy na nich z lekceważeniem. Nie myślimy, że są to ludzie, którzy nie podołają wyzwaniom. Wierzymy, że każdy może być najlepszy w tym, czego pragnie. O ile tylko usunie mu się z drogi takie przeszkody, jak nadmiernie wysokie podatki czy ingerencje zbyt rozbudowanego rządu. [brawa]. Uznajemy, że każdy z nas jest niepowtarzalną jednostką. Szanujemy i poważamy nasze podstawowe prawa. Konstytucję. Deklarację...
Roberto de Mattei
W adhortacji apostolskiej Sacramentum Caritatis papież wymienia te same wartości – życie, rodzina, edukacja – wyjaśniając przy tym, że prawa te nie należą do sfery ściśle prywatnej, ale mają przełożenie na sferę publiczną i społeczną oraz odnoszą się bezpośrednio do kultu bożego: „Kult oddawany Bogu, w istocie nie jest nigdy aktem czysto prywatnym, bez wpływu na nasze społeczne więzi: wymaga on publicznego świadectwa naszej wiary. Dotyczy to oczywiście wszystkich ochrzczonych, ale szczególnie dotyczy tych, którzy z racji pozycji społecznej czy politycznej, jaką zajmują, muszą podejmować decyzje dotyczące wartości fundamentalnych, takich jak szacunek i obrona ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jak rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety, wychowywanie dzieci...
Gene Edward Veith jr.
Choć postmoderniści na ogół odrzucają tradycyjną moralność, mogą mimo to być bardzo moralizatorscy. Potrafią bronić swoich „praw” do robienia tego, na co mają ochotę, z purytańską gorliwością. Co więcej, czują, że mają prawo do tego, by nie podlegać krytyce za to, co robią. Nie wystarcza im przyzwolenie, domagają się uznania. W ten sposób tolerancja staje się cnotą. W myśleniu postmodernistycznym zasada kulturalnej różnorodności oznacza, że każda grupa o podobnych zapatrywaniach konstytuuje kulturę i musi być rozpatrywana jako równie dobra jak każda kultura. Grzechem według postmodernistów jest „bycie krytycznym”, „ograniczonym”. Grzeszysz, gdy „myślisz, że jako jedyny masz rację”, gdy „próbujesz przeforsować swoje wartości wobec kogoś innego”. Kwestionujący postmodernistyczny dogmat, że...

Pages