Świat

Krystyna Grzybowska
Wszystkiemu winne są banki W Stanach Zjednoczonych wszyscy żyją na kredyt, a przecież gospodarka kwitnie – tak myśleliśmy my, mieszkańcy Europy. Polacy, jak tylko stało się to możliwe, rzucili się na kredyty, nabywając domy, samochody, lodówki, komórki, komputery. Banki oferowały zero procent, co było oczywistym kłamstwem, ale ludzie mogli wreszcie spełnić swoje konsumpcyjne marzenia. Nie mam nic przeciwko kredytom. Natomiast mam i zawsze miałam wiele przeciwko życiu nad stan, nad realne możliwości. I jestem zwolenniczką oszczędzania. Zgadzam się, nie wszyscy mogą oszczędzać, wielu z nas z trudem utrzymuje się z emerytur, rent czy niskich pensji. Ale ta kategoria obywateli, dodajmy dość znaczna, nie bierze kredytów. Jeśli jednak ktoś bierze i otrzymuje je, to odpowiedzialność spada na...
Antoni Rybczyński
Otoczona morzem wrogów Kiedy powstawała, DRG miała 107 600 km² powierzchni (współczesna Gruzja ma 69 700 km²) i 2,5 mln mieszkańców. Wzięte w kleszcze przez „białych” Denikina na północy i Turcję Otomanów na południu, młode państwo protekcji szukało w kaizerowskich Niemczech, które uznały rząd w Tbilisi. 15 maja 1918 r. pierwsi niemieccy żołnierze wylądowali w Poti. W czerwcu garnizony były już we wszystkich większych miastach Gruzji. Za cenę ekonomicznego wyzysku Gruzini zabezpieczyli się przed zakusami Turcji i zyskali cenny czas na przeprowadzenie reform. Po przegranej państw centralnych, Niemców zastąpili Brytyjczycy, którzy Kaukaz traktowali jako zaplecze do walki z „czerwonymi” w Rosji. Do Gruzji wróciły też oddane pół roku wcześniej Turkom pograniczne terytoria. Spory...
Słowo „nacjonalizm” miało kojarzyć się w przestrzeni sowieckiej z tym, co najgorsze, nacjonalistów przedstawiano w literaturze i karykaturach jako ludzi nienawidzących wszelkich narodów i kultur poza swoimi własnymi i gotowych wymordować sąsiadów, i to najlepiej siekierami. Gdy w 1991 r. zaczął rozpadać się Związek Sowiecki, nacjonalizm począł przybierać bardzo przyjemne formy: kraje bałtyckie natychmiast podjęły ze sobą współpracę, a mieszkający tam Rosjanie, zwłaszcza ci, którzy żyli na tych terenach od dawna, przyłączali się do Frontów Narodowych. Nie potrwało to długo. Rosjanie zaczęli zachowywać się tak, jak ostatnio w przypadku Gruzji, czyli jak zawsze: organizowali prowokacje wewnątrz samych krajów, mające pokazać ohydne oblicze nacjonalizmu, podejmowali próby oddzielenia...
Jan Matkowski
Polsko-ukraińska reprezentacja w piłce nożnej? Podczas gdy nabrzmiewał skandal wokół Listkiewicza, jedną z osób najbardziej zaangażowanych w jego obronę był prezydent PFU, Hryhorij Surkis. „Niech Michał Listkiewicz zostanie prezydentem PZPN do 2012 r. To będzie najlepsza decyzja dla sprawy naszych mistrzostw” – powiedział w sierpniu Surkis. Dodawał: „Wspólne oświadczenie FIFA i UEFA wobec sytuacji sprowokowanej nieodpowiedzialnymi działaniami urzędników zgromadzonych przy PZPN postawiło główne akcenty w tej nieprzyjemnej historii. Bardzo mi przykro, że reputacja polskiej piłki nożnej w oczach światowego społeczeństwa znów wisi na włosku i że ubiegłoroczne démarche byłego ministra sportu Tomasza Lipca, który pozwolił sobie na publiczne obraźliwe wyrażenia pod adresem kierownictwa...
Krystyna Grzybowska
Van Gogh za dolara Chcecie mieć w swoim salonie „Słoneczniki” van Gogha, ale nie stać was na oryginał albo choćby kopię. My zaspokoimy wasze marzenia. W pewnej wiosce na chińskiej prowincji wszyscy jej mieszkańcy malują. Van Gogha, Maneta, Moneta, Picassa. Namalowanie jednego obrazu zajmuje dwie godziny. Płótna rozwieszone na sznurach schną setkami, po czym są sprzedawane hurtownikowi po dolarze za sztukę. I ruszają w drogę. W daleki świat, ku radości biednych warstw społecznych, które też chcą zaznać luksusu albo chociaż jego namiastki. Podróbki nie odstraszają, przeciwnie, przyciągają klientelę. No bo po czym poznać na pierwszy rzut oka i nosa, że perfumy firmy Gucci nie są prawdziwe? A poza tym, jak się taki flakonik postawi w łazience, rośnie poczucie wartości własnej i szacunek...

Pages