Świat

Tomasz Pompowski
Na czym one polegały? Wysoki urzędnik jednego z lokalnych rządów w okręgu wyborczym Chicago łamał notorycznie prawo, zatrudniając w administracji swoich znajomych. Ponieważ byli jego zaufanymi, po kilku godzinach pracy awansowali na kierownicze stanowiska. Ten wysoki urzędnik nazywał się Stroger i kontrolował organizację, która, o ironio, nosiła nazwę „Obywatele na rzecz Strogera”. W rzeczywistości jej pieniędzmi opłacał polityków, którzy przymykali oko na to, co działo się w jego administracji. Organizację „Obywatele na rzecz Strogera” zasilały wpłaty pracowników administracyjnych. Było tajemnicą poliszynela, że kto nie wsparł organizacji, nie mógł liczyć na zatrudnienie. Obama dobrze wiedział, w jaki sposób funkcjonowała ta machina, jednak gdy Strogerowi groziła porażka w wyborach,...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Niemczech byli agenci oskarżają demaskujących ich dziennikarzy o łamanie praw obywatelskich. Wielu spośród byłych tajnych współpracowników Stasi bierze aktywny udział w życiu politycznym. Czy podobnie jest w Rumunii? Owszem, w Rumunii nadal jest wielu byłych agentów i tajnych współpracowników Securitate, którzy obecnie piastują publiczne urzędy i przejawiają dużą aktywność w życiu politycznym kraju. Gdy zachodzi podejrzenie o współpracę, CNSAS bada sprawę, a dowody przedstawia przed sądem. Sąd rozpatruje materiał dowodowy i wydaje publicznie wyrok. Jednak dostęp do akt jest dosyć trudny. Rumuńsko-niemiecka pisarka Herta Mueller uskarżała się, że CNSAS nie przekazał jej pełnej dokumentacji związanej z donosami na nią. Czy każdy obywatel może złożyć wniosek o uzyskanie wglądu w...
Jurij Felsztyński
Jest jeszcze trzeci wymiar tego konfliktu. Stanowisko samych Osetyjczyków. Niestety, nie mamy żadnych badań na ten temat. Wiemy jedynie, że wielu z nich nie chce należeć do państwa gruzińskiego. Chcieliby zachować autonomię albo niezależność w innej formie. Z punktu widzenia Gruzji, której Osetia jest historyczną częścią, to bardzo poważny problem. Tym bardziej że całe terytorium Południowej Osetii kontrolują w tej chwili siły rosyjskie. Większość zaś tak zwanego rządu osetyjskiego stanowią etniczni Rosjanie, którzy byli oficerami służb specjalnych lub aparatu policyjnego. Tak więc rząd ten nie jest niczym innym niż marionetką Kremla. I trzeba stwierdzić, że nie reprezentuje interesów Osetyjczyków. Obecnie obserwujemy sztuczny konflikt, który jest podsycany i podtrzymywany przez...
Antoni Zambrowski
Po ekspedycji karnej Rosjan brak reakcji ze strony prezydenta Łukaszenki uznano na Zachodzie za rodzaj milczącego sprzeciwu. Tymczasem, wezwany do Soczi przed oblicze Miedwiediewa, natychmiast pogratulował Rosji skutecznej akcji. Prawdopodobnie tak samo zachowają się wszyscy przywódcy WNP oprócz Gruzji i Ukrainy. W rzeczywistości Łukaszenka nie był zachwycony, obserwując bieg wydarzeń. Ma świadomość, że jego losy są w rękach Kremla. Jego zależność od Moskwy jest jednak większa niż w przypadku Micheila Saakaszwilego. Wykonał więc wiele gestów pod adresem Zachodu: zwolnił z więzienia Kazulina, zatroszczył się o poprawę w zakresie praw człowieka. Zaczął wysyłać na Zachód sygnały, że chce naprawić stosunki z demokratycznym Zachodem, w nadziei, że to ułatwi mu przetrwanie. Łukaszenka...
Krystyna Grzybowska
Przyzwolenie do ataku Nie doszłoby do tej tragedii, gdyby w Sojuszu Atlantyckim panowała jednomyślność. Ale trzeba pamiętać, że członkostwo w NATO pokrywa się w znacznej części z członkostwem w Unii Europejskiej, a ta jest nadal podzielona i skłócona, niezdolna nawet do opracowania takiego traktatu reformującego Wspólnotę, który byłby do przyjęcia dla wszystkich. W wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Die Welt” prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves oskarżył NATO o danie Rosji zielonego światła do ataku na Gruzję. Odrzucenie przez kraje członkowskie podczas kwietniowego szczytu NATO w Bukareszcie planu MAP (Membership Action Plan), określającego etapy przystępowania Ukrainy i Gruzji do Sojuszu, uznane zostało przez Kreml za przyzwolenie do ataku. Prezydent Estonii zwrócił uwagę, że...

Pages