Retrospekcje

Piotr Lisiewicz
Sprawa prawdy i kłamstwa we współczesnym życiu przesunęła się. Kiedyś była znacznie prostsza. Białe było białe, czarne było czarne. Dziś białe to jest coś niewiadomego koloru, co w pewnych celach zostało przemalowane na biało. Za chwilę farba zejdzie, ale już wtedy biała płaszczyzna spełniła swoje zadanie. Oślepiła ludzi. Spełniła swoją świadomość. Kiedy rozpoznają swój błąd, będzie za późno, na białej plamie narosną fakty, których nic już nie usunie” – tak o roli propagandy we współczesnych czasach pisała w 1946 r. na łamach londyńskich „Wiadomości” Stefania Zahorska. Na tych samych łamach i na ten sam temat napisał dwa lata później przedwojenny mistrz felietonu Zygmunt Nowakowski. Felieton „Dziwy propagandy” opowiadający m.in. o powojennym Krakowie to popis...
Piotr Lisiewicz
Okrucieństwo i propaganda – to dwa elementy polityki Moskwy, które odgrywają w niej rolę, jakiej nie przypisuje im żadne inne państwo na świecie. Jak one działają, nasze pokolenie – a przynajmniej ta jego myśląca część – przekonało się po 10 kwietnia 2010 r. To doświadczenie, którego nie wolno zapomnieć, bo ta wiedza jest bronią, utrudniającą użycie tamtych metod po raz kolejny. Dziś w „Retrospekcjach” krótki tekst o sowieckim okrucieństwie i to nie byle jakiego autora, bo Janusza Korczaka. Korczak i Niemcy – to skojarzenie mają u nas nawet dzieci, ale jego wypowiedzi o Rosji sowieckiej są niezbyt znane. Właściwie to nie tekst, a odpowiedź na ankietę „Wiadomości Literackich” z 1933 r. Mocna, bo będąca relacją dotyczącą okrucieństwa...
Piotr Lisiewicz
Państwowi terroryści z materiałami wybuchowymi, młodzi PR-owcy z ministerstw i urzędów, wreszcie dziennikarze, niekiedy na podwójnych etatach – taka współdziałająca zgodnie drużyna to gwarancja sprawnego przeprowadzenia operacji specjalnej – czy będzie to likwidacja niewygodnej osoby, czy wysadzenie w powietrze budynku mieszkalnego, czy zamach na samolot. Lektura książki sprzed lat – mam przed sobą jej polskie wydanie z 2007 r. – zatytułowanej „Wysadzić Rosję”, autorstwa Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztyńskiego – robi dziś na polskim czytelniku zupełnie inne wrażenie niż wtedy. Opowieści Litwinienki o wysadzaniu na rozkaz rosyjskich władz bloków mieszkalnych były wtedy czymś szokującym, ale odległym. Wydarzenia rozgrywały się w kraju, do...
Piotr Lisiewicz
Był marzec 1933 r., urząd kanclerza Niemiec sprawował już Adolf Hitler. Czym zajmował się w tym czasie Emile Vandervelde, przywódca belgijskich socjalistów i II Międzynarodówki? Walką z cenzurą, ograniczeniami wolności słowa w Polsce. O tym opowiada korespondencja z Belgii, zamieszczona wówczas w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, którą dzisiaj przedrukowujemy. Walka z antypolską propagandą na świecie, sterowaną przez nieżyczliwe nam mocarstwa, była zawsze dla niepodległościowych elit czymś oczywistym. To tylko w III RP po 1989 r. było inaczej. Ignacy Matuszewski pisał o jej korzeniach zrodzonych „w buduarach” carycy Katarzyny tak:  „Przecież propaganda antypolska trwa nieprzerwanie od lat niemal dwustu. Przecież zaczyna się...
Piotr Lisiewicz
Jeden tekst sprzed 65 lat, a jak wiele nie tyle aktualnych, ile na nowo aktualnych treści! Tymon Terlecki nazywany był „Chorążym” niepodległościowej, antykomunistycznej emigracji. W 1951 r. opublikował w londyńskich „Wiadomościach” artykuł rozprawiający się z próbami podejmowanymi przez komunistyczne elity, by Stefana Żeromskiego ogłosić własnym prekursorem. Terlecki cytował słowa autora „Ludzi bezdomnych”: „idee, w których imię umierali nasi żołnierze, stały stokroć wyżej od praw ukutych w ciasnym zespole oligarchów Moskwy”. Warto przeczytać to wszystko w 2016 r., gdy rządzi w Polsce obóz niepodległościowy wsparty głosami biednych i dyskryminowanych przez oligarchię. Co podszywającym się pod inteligencję „nasłańcom moskiewskim” oraz „...

Pages